wracam dzis do domu zostalo mi jeszcze 3 min jazdy i nagle zmieniajac bieg jakby mi lewarek zostal w rece..tzn nie urwal sie..ale po prostu zaczal sobie luzno latac..nie musze dodawac ze ruszanie lewarkiem nie powoduje juz zmiany biegu..ot po prostu jest dla ozdoby..kumpel mnie doholowal do garazu i rano do warsztatu..ale moze ktos wstepnie zdiagnozuje..aha rozebralem obudowe plastikowa pod gniazdem lewarka i hmm no jest rurka ktora wchodzi w tunel do skrzyni biegow jest doczepiona do lewarka (najpierw myslalem ze to to sie urwalo) ale nie mozna jej wepchnac tzn nie mozna pchnac lewarka do przodu...
dodam ze 2 tyg temu zmienili mi sprzeglo..czyzby cos zle zlozyli???
