wstawiłem kluskę na wymianę termostatu (pół silnika do rozebrania więc oddałem auto). Po zmontowaniu (byłem przy wkręcaniu ostatnich śrubek) odpalają auto.... i jak nie zacznie nap... okazało się wpadła im śrubka M6 gwint 10mm długości, ot takie małe cuś. Ale ja jestem gotów zabić człowieka, jakie rokowania? Mam go tłuc czy czekać aż rozbiorą głowicę i powiedzą co zjeb..li?
sorki za język ale szlag mnie trafia nawet w trakcie pisania
Jak myślicie ? zatłukło kilka razy i nie wiem czego się spodziewać : tłok, głowica, zawory?
jakies pomysły?
napisałem jaka śrubka bo takiej własnie im zabrakło a wiem na pewno ze byly wszystkie
[ wiadomość edytowana przez: katanos dnia 2008-07-30 10:46:55 ]