cz. 1
Kiedy w 1994 roku Opel wprowadził Omegę B na antypodach jeszcze przez 3 lata Holden produkował swojego Commodore (o niego właśnie chodzi) na bazie Omegi A. Nawet po drodze (1995) zrobiono kolejny face lifting (trzeci!) tego modelu VS (po VN, VP, VR). Mimo to Commodore jest godzien uwagi, bo Holden zawsze dbał o ten model. Nie była to kopia któregoś GM z innym znaczkiem, ale z początku mniej a potem bardziej posunięte modyfikacje. Takie podejście jak zobaczymy później zaprocentowało, przez co Holden przestał pozostawać w tyle za Oplem.
Wydaje się, ze oznaczenie modeli V nie jest przypadkowe. V-Platform to oznaczenie GM płyty podłogowej samochodów z tylnym napędem średniej klasy, która miały miedzy innymi pierwsze trzy generacje Holdena Commodore oraz obie generacje Opla Omegi. Z kolei nazwa „Commodore” pochodzi od Opla Commodore produkowanego do 1982 roku.
Po bazujących na Oplu Rekordzie modelach pierwszej generacji 1978-1988 (VB, VC, VH, VK,VL) w 1988 roku Holden wprowadził druga generacje. Podobieństwo do Omegi A jest oczywiste, ale zmieniono przód i tył samochodu a w wersji Wagon (kombi) zwiększono rozstaw osi o 91mm. Łatwo to poznać po tym, ze dolna krawędź tylnych drzwi bocznych już nie jest wykrojem błotnika. To ostatnie stało się normalna praktyka firmy dostosowująca auto do lokalnego rynku. Podobnie rzecz się miała z jednostkami napędowymi – 3.8 V6 oraz 5.0 V8. Pojawiła się tez wersja pick-up Ute (skrzynia ładunkowa w kształcie nadwozia) oraz wersje ”senatorskie” Statesman/Caprice nie tylko lepiej wyposażone, ale tez na dłuższym rozstawie osi jak w kombi i ze znacznie zmienionym tyłem nadwozia.
Razem z tym modelem Commodore Holden stal się z powrotem postrzegany jako producent dużych limuzyn.
Trzecia generacja VT, VX, VY w 1997 roku (na bazie Omegi B) to jeszcze większe zmiany w stosunku do pierwowzoru. Na dzień dobry zwiększono rozstaw osi o 58 mm w limuzynie. Było to wynikiem znaczącego przebudowania tylnej części nadwozia. Jak wiadomo prościej jest zmienić łatwo przykręcany przód niż tył nadwozia, ale Holden nie poszedł na łatwiznę. W wersji Wagon (kombi) jeszcze bardziej wydłużono rozstaw osi do 2938 mm. Tu podobnie jak w drugiej generacji dolna krawędź tylnych drzwi bocznych już nie jest wykrojem błotnika. Zwiększono tez rozstaw kół o około 5 cm przez większy offset tarcz hamulcowych, (co by się i Omedze B przydało). Pojawiły się dodatkowo w ofercie fajne silniczki LS1 5.7 V8 a także 3.8 V6 z kompresorem. Wersja V6 NA (bez doładowania) była dostępna z fabryczna instalacją LPG.
Zastosowano dwutłoczkowe zaciski hamulcowe przednie, wieksze zaciski tylne (bardzo słusznie) pływajace oraz listwową przekładnię kierowniczą (tu musze oddać sprawiedliwość Omedze – jej przekładnia ślimakowa ZF jest jednym z trwalszych elementów tego auta). Ciekawostką jest tylne zawieszenie w tych Holdenach. Jest ono w sumie takie jak w poprzedniej generacji (tzn. takie jak w Omedze A). Wiadomo, ze mamy do czynienia z podobna płyta podłogowa (w Omedze B przebudowano głównie przód i przednie zawieszenie ze względu na crasch test), ale dyferencjał w Omedze B jest przykręcany do ramy pośredniej, (która ma dodatkowe wsporniki - mamy wtedy dodatkowe tłumienie hałasu) a nie jak w A do nadwozia. Pewnie jednak Holden miał swoje powody by tak zrobić – wszak Omega Lotus tez tak ma a 350 KM z LS1 piechotą nie chodzi. Sam dyfer ma flansze do przykręcania półosi a nie spinkę na wieloklinie jak w „B”.
Inne są tez dolne wahacze przednie. Jest to układ odkówki i drążka reakcyjnego.
Podobnie jak poprzednio są wersje ”senatorskie” Statesman/Caprice na dłuższym rozstawie osi jak w kombi i ze zmienionym tyłem nadwozia. Nie udało się jednak do końca pozbyć wrażenia jest tu trochę za dużo kabiny w stosunku do przedniej maski. Jest to w sumie oczywiste bo pierwowzór nie przewidywal takiej wersji. Trzeba też zaznaczyć w tym miejscu, że Omega B sprzedawana jako Cadillac Catera nie zdobyła przez to większej popularności za oceanem, gdyż właśnie była trochę za mała w klasie, w której ja oferowano. No cóż, jak by nie patrzeć zawsze brakowało Senatora.
Tak jak w poprzedniej generacji pojawiła się tez wersja pick-up Ute (skrzynia ładunkowa w kształcie nadwozia) oraz nowość dostępna od tej generacji wersja ciężarowa One Tonner (skrzynia ładunkowa oddzielnie od nadwozia) tu także z napędem na 4 koła.
[ wiadomość edytowana przez: urg dnia 2008-09-14 20:03:35 ]
