No i dupa blada, "bandażowanie" pomogło na 10 minut, jak płyn osiągnął ponad 90st.C., to zaczęło kapać

Najgorzej, że tam jest tak cholernie ciężki dostęp, że ta cała zabawa zajęła mi jakieś 2 godziny...
Co do kupowania na szrocie - trzeba trafić niestety identyczny model rocznikowy i silnikowy, no i wersję bez klimy. I wcale nie musi być to tania sprawa, bo do wersji 2.2 gdzieś widziałem na allegro za 200zł. Tak więc kupowanie śmiecia, który tak samo może zaraz pęknąć to spore ryzyko. Jedynie w przypadku gdy cena będzie atrakcyjna, to można zaryzykować (ale w cuda nie wierzę).
Chyba zrobię tak, że obetnę to badziewie w jakimś w miarę neutralnym miejcu, zrobię pomiary w 3 miejscach tego pseudo-trójnika (każdy inna średnica) i pojadę do sklepu z wężami samochodowymi, aby pokombinować z przejściówkami, trójnikami i redukcjami.