Ave!
Mam problem z kierunkowskazami. Nie włączają się. Praktycznie w ogóle. Szczęściem jest gdy włączają się raz na dwadzieścia prób. Na początku problem był z prawym. Aktualnie szwankują oba (lewy może nawet częściej).
Mianowicie: przy próbie włączenia kierunkowskazu migają strzałeczki lecz tylko jeden raz i gasną. Tak jak i kierunki. Mignie raz i koniec. Czasami przy bardzo delikatnym włączaniu udaje się i kierunek sobie radośnie miga ale to naprawdę rzadkość.
Problem pojawił się latem zeszłego roku. Przez zimę było ok ale przy aktualnej pogodzie staje się to nie do zniesienia.
I teraz pytanie:
Czy to wina przełącznika (tego od świateł przy kierownicy) czy wina jakiegoś przekaźnika gdzieś inndziejszego.
Będę wdzięczny za każdą radę. Ew. jeśli ktoś jest pewny czego to wina to nie pogardzę jakimś info o tanim źródle części bądź kogoś kto podejmie się naprawy jeśli ta nie będzie w miarę prosta.
Thanks from mountain.

Naprawa jest prosta kosztuje 150 zl
Wie ktoś czy będzie to banglać przy kierownicy po chrześcijańskiej stronie?