Tak sobie do niedawna myślałem, patrząc na Warszawskie prężnie rozwijające się miasto i tymsamym rozkwit epoki kapitalizmu, że czasy ustroju uprzedniego (czyt. socjalizmu) mamy już bezpowrotnie za sobą (???)
Aż tu dziś odbywając wczesną porą "wycieczkę" po mieście, z opatrzonym kierunkiem ruchu -> praca
Co prawda słyszałem o tej promocji, ale to chyba delikatne przegięcie pały? Aż żałuję, że nie wziąłem aparatu, to pokazał bym Wam zdjęcia - normalnie nieprawdopodobne. Conajmniej jakby za darmo głodnym jedzenie rozdawali.
Co śmieszniejsze, oferowane tam dziś towry to pojedyncze egzemplarze np. zwystawy często uszkodzone.
Rozumiem, że można sprubować kupić coś taniej - każdy by chciał, ale czekać 10 - 12 godzin pod sklepem to jak pisałem chyba przesada?

