Drugim razem jak zaklekotało to zaklekotało ale do domu dojechałem.
Napiąłem łańcuszek (?), tylko Nivka odpaliła jak czołg T34 aż umilkła w końcu zdzira. Był mróz -18 a ona zagazowana - to może świece?Wymieniłem - nie pomogło.
Teraz - Opcja nr 1- tylko przestawił się rozrząd.
Opcja nr 2- może być tylko gorzej.
Jeśli 1- to jak ustawić koła zębate bo znaków tam kilka i nie wiem co z czym zgrać. Może schemat ktoś podrzuci.
A jeżeli opcja 2 - dużo roboty, koszty i oczywiście rozrząd też trzeba będzie ustawić.
Niva 1.7, wtrysk 1 punktowy, naciąg rozrządu mechaniczny - zresztą przy okazji - jak to zrobić prawidłowo bo ja laik w tych sprawach jestem.

