Chciałbym poruszyć pewnien temat, który od pewnego czasu chodzi mi po głowie, a mainowicie chodzi o sprzedaż esperaków.
Ja swoim wiśniowym bolidem jeżdże od 1,5 roku udało mi się kupić samochód bezwypadkowy z książką serwisową ma nastukane 70 tys
i jego stan jest bardz dobry, ale zanim znalazłem taki egzemplarz to ho ho ho............
troche sie naszukałembywałem na giełdzie, w komisach w internecie
i niewiadomo gdzie jeszcze i szczerze mówiąc to był jedyny samochód do kupienia. Zastanawiam się dlaczego nabywcy esoerakó nie są chętni do ich sprzedaży, przecież są inne nowsze bezpieczniejsze samochody, cekawe co myślą o tym nabywcy esperaków czyli Wy...........
