Witam,
Pojawił mi się wszystkim dobrze znany zapewne problem czujnika położenia wałka rozrządu. Zczytanie błędów oraz wymiana samego czujnika nie jest dla mnie zagadką i niejeden post już na ten temat istnieje. Mój problem natomiast jest taki, że pomimo wymiany czujnika - nadal samochód zachowuje się jak by był bez niego. Podejrzenie wiec pada na kabel - no i tutaj mam problem. Przy samej wtyczce wygląda w porządku, ale co dalej.
Pytania:
- jak sprawdzić sam kabel np. omomierzem ?
- czy ten kabel da się wymienić w całości (czytałem, że nie ma wtyczki po stronie kompa...) ?
- jak ten kabel jest w ogolę poprowadzony ?
Dodam, że stary czujnik mi powodował gaśnięcie silnika, ale nie zawsze kontrolka check się zapalała, ale jak się już zapaliła - to nadal gasł na wolnych obrotach. Nowy czujnik - check świeci się cały czas - ale na awaryjnym nic nie gaśnie i nie faluje.....
Pozdrawiam,
mAro
