Witam, mam Poloneza 1.5 SLE, 88 rocznik, problem polega na tym że jeśli silnik jest zimny to pali bez większego problemu, jednak gdy się troche zagrzeje strasznie długo trzeba nim kręcić żeby zapalił. Jako pierwsza myśl jaka mi się nasuneła to niewyregulowany luzy na zaworach, wyregulowałem luzy jak należy czyli 0.25 na wydechowym i 0.20 na dolotowym, ale niewiele to dało, następnie wymieniłem olej, wlałem Mobila 15W 40 i też nic z tego. Może ktoś miał podobny problem i może mi pomóc? Mi jeszcze przychodzi do głowy że może pierścienie tłokowe szlak trafił, lub coś z gaźnikiem albo z zapłonem, już sam nie wiem co mu jest.
Polonez jest bez gazu, kupiłem go od dziadka więc raczej nie jest strasznie wyżyłowany, przejechane ma coś ponad 103 tys km.
Dodam jeszcze że leje mu 98.



