Sciagalem obydwa bebny. Zdjecia ponizej. Prawy beben schodzil ciezej bo szczeki troche trzymaly beben (potem przy zakladaniu juz bylo ok jak rozruszalem szczeki).
Linka recznego z obydwoch stron sie nie zacina. Szczeki rozchylaja sie troche po nacisnieciu recznego czy noznego hamulca i powracaja do stanu wyjsciowego (to samo z cylinderkiem). Nie ma zadnych wyciekow. Jedyne co zauwazylem to ze okladzina szczek prawego bebna od strony recznego jest juz zjechana prawie do zera (co mnie dziwi bo przeciez to raczej gora jest rozchylana i tam powinno byc wieksze zuzycie). Wydaje mi sie ze sprezyna dolna tego bebna sciaga szczeki prawidlowo wiec nie wiem czemu tak jest
Powiedzcie mi jakie cylinderki (z regulatorem czy bez) mam stosowac do bebnow takich jak mam w 2106?
Gdzie sie tu jeszcze moze sie "czaić" problem?




