Ode mnie tradycyjnie: kto nie był, niech żałuje.
Naprawdę było na co popatrzeć i na czym "oko zawiesić":
To tylko niektóre "strzały" kolegi z Czech.
Jakie ekipy się pojawiły ?
Tradycyjnie gospodarze, Słowacy, silna ekipa z Niemiec, spora grupka Austriaków, kolega ze Słowenii (szacuneczek dla niego, że przejechał taki kawał) i czterech sympatycznych panów w dwóch sympatycznych autkach z Polski.
Ja, wraz z dojazdem do Walerego zrobiłem łącznie grubo ponad 1000 km w obydwie strony, zahaczyłem jeszcze "przypadkiem" o kopalnię w Bełchatowie.

Fajny, postindustrialny klimat w niektórych miejscach.
Do następnego !
PS
Czekajcie cierpliwie, będziemy dodawać fotki. Jeśli ktoś nie może na prawdę wytrzymać niech wejdzie w ten link:
forum.ladaklub.com/viewtopic.php?f=22&t=21467