Witam serdecznie. Proszę o poradę co mogło się zepsuć?
Chciałem odpalić dzisiaj auto z dodatkowego akumulatora, ponieważ coś kradnie mi prąd. Auto postoi tydzień i napięcie akumulatora 62Ah nowego Exide spada do 5 - 6 V (dzisiaj tyle miał). Nawet nie chce otworzyć centralnego zamka. Mam dwa małe żelowe akumulatory 12V - 12Ah i 20Ah. Połączyłem je przewodem elektrycznym plus do plusa i minus do minusa i dalej kablami rozruchowymi do zacisków akumulatora. Zadymiło, skopciło kabelki przy żelowym akumulatorze 20Ah i coś tam cyknęło około podszybia. Spaliło bezpiecznik 10 A w skrzynce bezpieczników w komorze silnika. Wymieniłem na nowy. Wymontowałem rozładowany akumulator Excide i nie mogę podłączyć nawet na chwilę innego bo na kablu minusowym mi iskrzy i czuje że przewody rozruchowe się robią ciepłe, jakby było zwarcie. Co się mogło zjarać jeszcze albo jak to sprawdzić ? Poproszę o podpowiedzi.
Pozdrawiam serdecznie.
