Dobra, moje fotki z trasy i ze zlotu można obejrzeć na naszym klubowym fan-page
>> TUTAJ <<
Obiecałem także popełnić małą relację, oto ona.
Był to mój czwarty wyjazd na Węgry (wcześniej 2013, 2015 i 2016 rok). Podobnie ja w latach poprzednich było warto !
Polskę (jak i cały późniejszy wyjazd) przejechaliśmy bez awarii.
Budapeszt. Przepiękny. Dokładne zwiedzenie zajęłoby nam nie mniej niż kilka dni. My ograniczyliśmy się tylko do centrum i dworca kolejowego.
Nie, to nie jest Łada zlotowa. Taki autami jeździ się po prostu po mniejszych węgierskich miastach.
Fotki ze zlotu macie w linku. Cezary obiecał wrzucić niedługo swoje zdjęcia.
Wrażenia ? Jak zwykle bardzo pozytywne choć brakowało jeszcze przynajmniej jednej polskiej załogi aby w wolnej chwili porozmawiać w przepięknym języku Mickiewicza.

Zaskoczyli ilościowo Estończycy (4 Łady) i Łotysze (3 Łady). Poza tym obecni, jak zwykle Czesi, Słowacy, Niemcy. Zauważono także Serbów, nie wiem czy był ktoś jeszcze. Co do naszego klubu - jedno auto: Łada 2107 Czarka i moja skromna osoba.

Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku znowu pojedzie nas więcej !
Tak powitała nas Słowacja... A Polska ? Na początku słońcem, potem chłodem. No ale
Home sweet home więc nie będziemy wybrzydzać.
Do następnego !