Oponiarz radzi regenerację: felgi proste więc powinienem się zmieścić w 500 zł. Rozpoczynam poszukiwania w necie: oferty zachęcające: 90-100 zł/szt - malowanie proszkowe. Dzwonię, zaczynają się schody: ceny w ofertach to netto, malowanie podstawowym kolorem, bez szlifowania, ew. prostowania itd. Pytam wprost ile wezmą - 180-200 zł/szt w tym będzie cena wypożyczenia felg zastępczych + przerzutki opon.
Podsumowując: 800 zł za cztery felgi i gwarancji nie ma, że jeszcze coś po piaskowaniu nie wyjdzie. Stary jestem i zauważyłem, że zwykle wychodzi...
Macie jakieś doświadczenia z regeneracją felg? Możecie polecić sensowną lakiernię?
Opcja druga: nówki sztuki. Znany portal oponiarski: Anzio - 340 zł, Enzo 350, Dezent, CMS - 380 zł (podaję tylko te, które wizualnie mi się podobają - jeżeli któreś mają kiepską opinię- proszę o sygnał) 1300 - 1500zł: drożej niż regeneracja ale materiał nie jest zmęczony więc może warto dołożyć.
Tutaj proszę o radę bardziej doświadczonych. W oryginalnych felgach mam otwór centralny 60,1mm i odsadzenie 35mm. Jeżeli chodzi o wycentrowanie to nie ma problemu: pierścienie załatwią sprawę - na co zwracać uwagę: jak najmniejsza różnica w średnicach/nie ma znaczenia?
Kwestia ET - w jakich przedziałach mogę się poruszać: wskazane felgi maja odsadzenie od 38 do 40 mm: mieszczą się w dopuszczalnych granicach?
Moja nastolatka: Rav 4, 2.0, 4WD, 2003, benzyna - za rady: sprzedać i kupić coś lepszego uprzejmie dziękuję


ale chyba dam spokój z regeneracją. Uwzględniając, że większość wykona podobny tok rozumowania jak my, to nie mam szans na ich sprzedaż.