Witam po dłuższej przerwie. Niestety po kilku latach znowu mam problem z Toyotka. Podczas równej jazdy np. 100/h. Auto szarpie jak by odcinało mu chwilami dopływ paliwa. Dzieje się tak również przy 120/h i innych prędkościach, ale np. przy 180/h tego nie ma. Odczułem również takie szarpanie na innych biegach przy równej wolniejszej jeździe. Wcześniej kilka lat temu miałem problem z mocą po zdjęciu nogi z gazu lub po zatrzymaniu na światłach jak trzeba było jechać auto traciło moc i bardzo wolno reagowało na pedał gazu dopiero po chwili moc wracała. Napisze co zrobiłem i usterka ustąpiła: Jak byłem w górach przyszły mrozy 30 st. i zamarzło mi paliwo to wymieniłem filtr paliwa z Knechta na zwykły szmaciak jakiś Japanparts i od tamtego czasu nie było problemu z autem do teraz (jeżdżę na takim szmaciaku). Dodam że filtr knechta zrobiony jest z takich plastykowych kulek i tak sobie myślę że może przyczyną jest pompa, która wytwarza zbyt małe ciśnienie i nie mogła pociągnąć przez tamten filtr, a przez zwykły szmaciak ciągnęła i teraz po kilku latach podjechała się jeszcze bardziej i problem się pojawił tylko trochę w innej formie. Proszę o rady jaka może być przyczyna takich objawów. Z góry dziękuję.
ps. napiszę jeszcze że paliwo leję do auta czyściutkie z odstojnika także niema możliwości żebym nalał syfu do baku.
