Witam
Ostatnio bez wcześniejszych ostrzeżeń padł mi 4 letni akumulator 4 . Naładowałem go przez 10 minut i samochód odpalił od "strzała". Zacząłem sprawdzać napięcia i miernik na zaciskach wskazał 14,2V a pod obciążeniem 14V, więc stwierdziłem że wszystko oki. Zacząłem ładować akumulator a w tym czasie poprawiłem wszystkie masy (na budę i na silnik) oraz zacisk dodatni alternatora. Po przejechaniu i rozgrzaniu samochodu, gdy wróciłem do domu zacząłem sprawdzać napięcia i tu pojawił się problem, miernik zaczął wskazywać 13,8V, 13,6V na zaciskach akumulatora oraz takie same wartości przy wyjściu bezpośrednio z alternatora (więc kable są oki i nie ma spadków). Sprawdziłem również zużycie prądu na wyłączonych wszystkich odbiornikach , wyszło 0,02A więc też oki. Czy nie za niskie jest napięcie ładowania?, najgorsze jest to, że wg serwisówki przy wyjściu z alternatora ma być 13,2V do 14V przy temperaturze 115C(skąd taka temperatura?)
Pozdrawiam

)