Fakt, w tamtym roku brakło mi czasu i kasy na ogarnięcie (zwłaszcza, że Samara mi wtedy w międzyczasie na jakiś czas padła), ale w tym roku się za to wziąłem (bo ktoś musi)
Ogólnie to ode mnie propozycja dotycząca zlotu:
Mógłby się odbyć w Janowie koło Częstochowy, nawet w niedzielę ogarniałem jeden z możliwych wariantów trasy, wyszło 75-100km, tylko jest jedno zasadnicze pytanie...
Czy wszyscy się zgadzają na przejazd także polnymi drogami, gdzie można nieco ubrudzić samochód?
Czy będą samochody obniżone?
Bo ewentualnie można by było zrobić objazdy takich miejsc asfaltem
Co do ośrodka:
Domki 8-10os. z łazienką i aneksem kuchennym, wyremontowane kilka lat temu, cena nie powinna być zbyt wysoka (w 2018 roku cena za osobodzień wynosiła 37zł łącznie z wyżywieniem), poza tym jest spoko jadalnia/świetlica, a jakby brakło miejsca, to jest też druga, dużo większa sala (taka na jakieś 100 osób)
Jak ktoś chce, wypożyczyć można też wojskowe namioty
Co o tym myślicie?
W ogóle jaki termin byście proponowali?
Czy gościnnie dopuszczamy też Tavrie (z naszej jurajskiej ekipy, bo jeździmy w zestawie 3-4 Ład i 2 Tavrii) i Uaza (o to już pytał właściciel Kaliny z Krosna) jeśli by przyjechały?
P.s.:
Trochę mało forumowy jestem i niespecjalnie wiem jak tu się zdjęcia wkleja, ale wstawię chociaż krótki filmik:
https://youtu.be/Khk0-J9Rz8U











Potem jakaś niedługa objazdówka + coś do pozwiedzania. Późnym popołudniem/wieczorem dalsza integracja przy ognisku i alko. Niedziela rano - luźne pogawędki przy autach i wyjazd do domów. Tak jest co roku i się sprawdza. Oczywiście osoby chcące odpocząć po trudach piątkowej integracji /nie chcące zwiedzać jak najbardziej mają do tego prawo i niech z niego korzystają.
