Jako,że nie lubię oddolnych przeciągów i klimy też w Żabie nie chcę to rozebrałem co trza i się za moją biedną główkę złapałem - poprzedni wlaściciel nie wsadził w podłogę chyba tylko drutiu kolczastego w rolce.Znalazłem tam dziury zapchane papierem,jakieś kontowniki,folię,białe robaki,i kilka frytek.
Finał jest taki,że się uniosłem i teraz Nivcia stoi w garażu obrana z dywanów,izolacji rosyjskich i czeka na nowe ubranko od środka,i na nowe wyciszenie.
Jak zrobię to napiszę jaki efekt i jakąś fotę wrzucę.
