Zatrzymałem się więc aby walnąć mu fotkę.
Oczywiście zaniepokojony użytkownik tego pojzadu, wraz z kolegami, szybko wyszedł na zewnątrz pytając o co chodzi
Jak się okazało, jest to samochód dwóch braci którzy budowali tuż obok jakiś dom. Po ich akcencie można było się domyślić że chłopaki pochodzą gdzieś z prowincji
Zaczeliśmy rozmawiać o Esperakach - pochwalili się że z samochodem nie ma żadnych problemów i że są z niego bardzo zadowoleni...
Żuciłem im że jeśli chcą to mogą wpadać co piątek na Stegny...
Zapytali się: Pewnie się tam ścigacie , co? Może zajrzymy
A tu jest fotka tego potwora: NIEZNAJOMY
