Będzie dzialik dla busiarzy?
Ludzie!!!! Płakać mi się chce. Ta Caravelka to służbowiec, którym czasem pomykam. Zanim dostała przeszczep na dizla miała pięknego benzy-bokserka 2.0i.
Ten DZWIĘK! Można było się zakochać. To cykało, to grało, to chodziło jak rasowy H&D. A moc! Eh i na 3 pisnąć się zdażało.
Potem dostała gaziu i tez pięknie sobie radziła.Mocy starczało.Silnik cykał dalej.
Aż tu nagle decyzja odgórna - przeszczep dizla - bo za mało ekonomiczna benzyna i gaz, bo się psuje, bo regulacja elektroniki droga, bo to, bo tamto,bo siamto.
I tak od roku Caravelka chodzi jak kosiarka bez tłumika, ma problemy z zapalaniem, dymi, nie chce grzać w zimie i wiele innych upierdliwych usterek z powodu tego że silnik ledwo wlazł.
Ehh szkoda gadać - piękny to był wóz...a teraz... to wół roboczy z wywieszonym ozorem
ps. Mam nadzieję, że orientujecie się co to Caravelle? No, wiecie taki transporter - tylko z 4 kwadratowymi oczami - rzadki okaz w Wawie-jamerykaniec
[ wiadomość edytowana przez: taz dnia 2005-02-23 13:36:34 ]


ale jezdzi, jak nie chce palic i dymi zmienic swiece zarowe i zajac sie wtryskami
moje ukochane auto. Transporterek, 1,6 diesel 6 osobowy, do połowy przeszklony, prowadzi sie pięknie