Witam
Mam otóż taki problem:
Od jakiegoś czasu sporadycznie zapalała się kontrolka "check", ostatnio paliła się już prawie zawsze. Po podłączeniu do komputera wyszły błędy sondy lambda. Wymieniłem sondę (nówka GM), check dalej się palił, elektronik upierał się, że to znowu sonda uszkodzona.
O.K. Kupiłem i wymieniłem następną sondę (nówka GM, ale od innego sprzedawcy).
Znów to samo, szlak mnie trafił bo już wsadziłem w d**ę 450,00 zł.
Kazałem dogłębnie zbadać elektronikowi całą instalację (podejrzewałem, że może przewody idące od wtyczki do sterownika są uszkodzone) i sterownik silnika. Okazało się, że przewody są O.K a to "sterownik po uruchomieniu silnika nie podaję napięcia na grzałkę sondy lambda" - tak powiedział fachman, a co dziwne podaje je dopiero po wyłączeniu zapłonu przez ok. 1 minutę (?)
Czy ktoś spotkał się z takim czymś, zaznaczam, że przeszukałem forum pod tym kątem i niewiele znalazłem.
Czy da się taki komputer naprawić ? Za wszelkie sugestie będę wdzięczny
Artur z Gorzowa Wlkp.

