Parę miechów temu kupiłem tarcze Brembo i klocuszki Ferrodo. Wszystko niby było OK a na pewno hamowało lepiej niż na poprzednich. Troszkę popiskiwało i pyliło ale najgorsze było to, że zaczęły się problemy z telepaniem kierownicy. Jak nic krzywe tarcze bo sam ich na pewno nie przegrzałem. Pomiar bicia tarcz (się naszukałem) wykazał 0,04mm odchylenia więc niby wszystko OK. Nie rozumiałem co jest grane. W końcu ostateczna decyzja - przetaczam tarcze. Nie są specjalnie zużyte i jakby ściągnąć trochę to jeszcze dłuuuugo posłużą. Kolejne pytanie - jak i gdzie. Jak to proste - tylko na aucie, gdzie - to już gorzej, ale w końcu znalazłem - serwis Sosnowski w Gdańsku. Generalnie to oni dostarczają sprzęt do warsztatów ale mają też swój własny serwis. No to podłączyli Carinkę do tej obrabiarki, założyli jej jakąś taką dziwną maszynę na tarcze i wio!!!
Przetaczanie trwało 2 godziny (po godzince na każdą tarczę). Oczywiście i tył i przód tarczy. Okazało się że jedna miała 0,15 a druga 0,30 mm bicia. Zabieg kosztował 122 PLN. Wynikiem jest nie dający się opisać komfort przy hamowaniu. Normalnie zero jakichkolwiek drgań, mięciutko jak by to był jakiś Maybach czy co
Normalnie jeszcze nie miałem takich wrażeń nigdy. Po prostu zajebiście. Polecam każdemu kto ma problemik z dragniami kierownicy wywołanymi tarczami. Jeżeli chcecie przetaczać to tylko na aucie - teraz mam bicie 0,000