Teraz na horyzoncie pojawiła się odmiana bez dachu! Porywające linie Artega GT przypominające nieco brytyjskiego Lotusa Elise są dziełem Henrika Fiskera. Tego samego, który zaprojektował Aston Martina DB9, a od kilku lat produkuje ekskluzywne wersje Mercedesa SL i BMW serii 6 pod nazwą Fisker Latigo CS i Fisker Tramonto.
Artega GT mierzy niecałe cztery metry i napędzana jest silnikiem Volkswagena 3,6 FSI V6 o mocy 300 KM, połączonym z sześciobiegową przekładnią dwusprzęgłową DSG. Pozwala to na osiągnięcie prędkości maksymalnej 270 km/h i przyśpieszenie do 100 km/h w niecałe 5 sekund. Wersja cabrio będzie nieco cięższa od coupe, więc osiągi mogą być minimalnie gorsze.
Firma rozważa obecnie opłacalność wprowadzenia projektu na rynek. Szefowie koncernu nie powinni martwić się jednak o zainteresowanie, gdyż jeszcze przed ogłoszeniem komunikatu o wprowadzeniu do produkcji seryjnej pierwszej Artegi GT aż 500 klientów wpłaciło spore zaliczki nie widząc wersji seryjnej i nie znając specyfikacji modelu!
