1.8 DOHC do sprzedania (SMP) - Strona 2

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
SerU, akiedy w swojego bolida wkładasz 2,9 V6?
  
 
Wilku - nie chcę zapeszać ale być może jeszcze w tym roku rozpoczną się prace nas strasznym potworem w budzie poloneza Silnik juz mam na oku i jest to rzeczywiście V6 Przydała by się jeszcze buda od Coupe albo 3d
  
 
Jednak najlepsza będzie buda poldka, który miał wcześniej zamontowany fabrycznie silnik scierki. Chodzi mi o tunel na skrzynie i belke zawieszenia.
  
 
Cytat:
2003-04-13 18:44:27, SerU408 pisze:
Heh Licytacja się zaczęła


Ano się zaczęła. Moja oferta: 1500zł
No i jeszcze ponawiam pytanie które gdzieś już w tym poście padło: ile KM ma ten silnik? ile czasu zajmie włożenie tego silnika do auta?
  
 
Dane techniczne takiego silnika 132B1000

Pojemność skokowa 1756 cm3
Zasilanie: Gaźnik
Średnica/skok84X79.2
Moc maks. przy obr/min 111KM/5600
Moment maks przy obr/min 148Nm/3400
Stopień sprężania 8.9

Mam nadzieje że nic mi sie nie pomyliło ale tabelka była trochę krzywa.
  
 
Cytat:
2003-04-12 18:42:29, Mrozek pisze:
Bodziot – radzę Ci dokładnie obgadać sprawę włożenia silnika za 200 zł ze znajomym. Dodaj do tego skrzynię (bardzo ciężki okaz! – to nie takie piórko jak seryjna) – za włożenie samego silnika za dwie stówy to rozumiem - oraz wał napędowy. Oraz oczywiście trzeba nastawić i wyregulować zapłon i gaźnik, żeby zechciał gadać. Akurat takich operacji dokonaliśmy już dość dużo i nie jest to takie proste, łatwe i przyjemne jakby się wydawało. Sporo się trzeba namęczyć, w przypadku zastosowania gaźnika PN, z cięgnem gazu – trzeba trochę pokombinować (chyba że zostaniesz przy oryginalnym Weberze - ale wtedy miej świadomość, że z regulacją gaźnika będziesz musiał sobie sam radzić, bo wątpię, że znajdziesz kogoś kto to będzie umiał nastawić, trudniej też o części do niego).



Marudzisz. spokojnie z kolega podjalbym sie wlozenia takiego silnika za 200zl. Nie jest wcale tak tragicznie. Skrzynie we dwoch wsadzalismy, a raczej nie jestem osilkiem (180cm wzrostu i 60kg). Regulaca orginalnego webera- tez zaden problem. Jedyne, co sie w tych gaznikach nagminnie psuje to przeponka od uchylanaiaprzepustnicy rozruchowej. Zwykle jest dziurawa i ssie lewe powietrze. la eogolnei to bardzo przyjemny gazniczek, i ma bardzo duze mozliwosci regulacji (uchylenie przepustnicy roboczoczej w zaleznosci od temperatury, uchylenie przepustnicr rozruchowej- wszytko sie pieknei reguluje dwoma wkretami + trzecim dodatkowym, na ktory jest z reszta gwint). Pozostale regulacje wygadaja tak samo jak w kazdym innym gazniku.


Cytat:
Dużo cierpliwości też trzeba mieć w przypadku montażu skrzyni – ciężko przykręcić mechanizm zewnętrzny zmiany biegów (przykręca się go po założeniu skrzyni, od środka auta, bo inaczej się skrzyni nie włoży, a dostęp od strony otworu w konsoli jest po prostu tragiczny). Poza tym włożyć skrzynię we trzech nam było naprawdę ciężko – sapaliśmy jak po maratonie – jest diablo ciężka. Chcę Ci tylko powiedzieć, że z tych 200 zł może się zrobić niezła sumka, bo za taką sumę to w warsztatach włożą co najwyżej skrzynię biegów i zamontują wał, ewentualnie wrzucą silnik na poduszki i cześć! To jest robota na dobry cały dzień i dla co najmniej dwóch (ciężko będzie), a najlepiej trzech osób. Piszę to tylko dlatego, żebyś się nie rozczarował, gdy Twój znajomy się narobi jak dzik i będzie za to żądał więcej.



Tak tez bywa. Ale generalnie jak jest szeroku tunel na skrzynie i skosny drazek mozna sobie poradzic bez demontazu zewnetrznego mechanizmy zmiany biegow. Przy waskim tunelu musialem wyjac prawa poduszke pod silnikiem (mowa o fiacie 125p) i wyciac dwa zebra z kolnierza sprzegla, ale tez weszlo. Nie taki diabel straszny.
  
 
Kosa Ty jesteś pewien, że wsadzałeś skrzynię od 132???? Wiesz, skrzynie 131 i 132 trochę się różnią... gabarytami i MASĄ. Więc nie pitol mi, że wsadzenie takiej skrzyni we dwóch to bajka, bo w życiu nie uwierzę. No chyba, że jest to skrzynia od 132 1.8GLS - ta z krótkim 5. biegiem. Ona jest rzeczywiście mniejsza i lżejsza od zwykłych, ale i tak za ciężka do swobodnego manewrowania nią nad głową.

Co do licytacji: Ludzie! nie ma więcej chętnych???
  
 
A ja mam pytanko jesli mozna .Przypatruje sie dyskusji z duzym zainteresowaniem bo z checia bym wlozyl cos takiego do mojego ładnego bolidu .Ciekawi mnie wlasnie tylko dlaczego ten silnik ma tak korzystna cene jesli jest po remoncie?Aha i prosze o podpowiedz czy jest legal itd.Pozdrawiam
  
 
Co do legalności: silnik full legall.
Co do stanu:sam możesz się przekonać na własne oczy, że silnik jest żyleta gdyż leży sobie rozebrany i czeka na oględziny nowego właściciela.
Cena jest atrakcyjna tylko dla tego, że my tego remontu nie robiliśmy-zrobił go jego poprzedni właściciel i praktycznie w ogóle na nim nie pojeździł i dosłownie zakopał samochód w ogródku. Na cylidrach widać jeszcze ślady honowania!!! Koszt samego remontu to około 1300 zł bez nowych tłoków a tu za 1800 z włożeniem
  
 
Jeszcze jedno: Jeśli ktoś ma wątpliwości co do legalności pochodzenia tego 1.8, to jestem w stanie załatwić kserokopie umów (było kilku właścicieli) aż do pierwszego właściciela. Tylko trochę to potrwa.
  
 
Cytat:
2003-04-15 23:20:00, Piotrek389 pisze:
Kosa Ty jesteś pewien, że wsadzałeś skrzynię od 132???? Wiesz, skrzynie 131 i 132 trochę się różnią... gabarytami i MASĄ. Więc nie pitol mi, że wsadzenie takiej skrzyni we dwóch to bajka, bo w życiu nie uwierzę. No chyba, że jest to skrzynia od 132 1.8GLS - ta z krótkim 5. biegiem. Ona jest rzeczywiście mniejsza i lżejsza od zwykłych, ale i tak za ciężka do swobodnego manewrowania nią nad głową.

Co do licytacji: Ludzie! nie ma więcej chętnych???



identyczna skrzynia jak od argenty. I napewno byla to skrzynia od 131 DOHC (wiem bo jezdze 4 dohc z koleji). Nie mowie ze jest bardzo lekko, ale mowie, ze da sie to zrobic w dwie osoby bez wiekszych problemow. I da nie nawet bez kanalu (do 125p wkladalismy skrzynie na lezaco, auto stalo na kobylkach).

Jak nie wierzysz to mozesz przyjechac do szczecina, zalozymy sie o flache i Ci udowodnie, ze sie da
  
 
tu mi sie przypomina opis kolegi z zaprzyjażnionego Forum:

"...Kiedy wszyscy myślą, że czegoś nie da się zrobić, przychodzi ten jeden który nie wie, że sie nieda i to on właśnie to robi. "

i to jest moje zdanie na ten temat

A tak mniej poważnie to powiedziałem o tej debacie koledze który bedzie ją wkładał to sie prawie posikał ze smiechu.
  
 
Cytat:
A tak mniej poważnie to powiedziałem o tej debacie koledze który bedzie ją wkładał to sie prawie posikał ze smiechu.

Możesz powiedzieć co go tak rozśmieszyło? Bodziot – jak może przelicytujesz i zakupisz silnik o którym mowa w tym topicu i przyjedziesz po jego odbiór to poproszę Ciebie żebyś uniósł tą skrzynię (bo jest to akurat skrzynia od argenty, a nie oryginalna jaka jest w konfiguracji z silnikiem 1.8 ) na wysokość barku – jeśli zdołasz sobie przy tym wyobrazić jak to wygląda pod samochodem, to zobaczysz czy będzie Ci do śmiechu.

Cytat:
Marudzisz. spokojnie z kolega podjalbym sie wlozenia takiego silnika za 200zl.

To na co czekasz – zakładaj firmę i trzep kasę. Chętnych nie brakuje.
BTW – 150 zł kosztuje np. sama wymiana sprzęgła w seryjnym PN/DF, co sprowadza się głównie do najbardziej upierdliwej roboty jaką jest demontaż i montaż skrzyni biegów (bo samo odkręcenie starego i przykręcenie nowego sprzęgła to śmieszna sprawa). Podejrzewam, że jakby mechanik zabrał się (pierwszy raz) za wyjęcie i włożenie skrzynki od 132/argenty to (drugim razem) policzyłby sobie trochę więcej. Podobną sumę (lub nawet wyższą) trzeba zabulić za wymianę uszczelki podgłowicowej. Więc jeśli za 200 zł liczysz sobie za wyjęcie starego silnika ze skrzynią biegów i wału oraz włożenie nowego oraz skrzynki i wału (lub konieczną jego przeróbką polegającą na rozpięciu i złożeniu przedniej części z 131/132 z tylną z PN – tak na marginesie wymiana krzyżaka kosztuje około 50 zł) oraz z grubsza nastawienie silnika, to klientów znajdziesz pewnie multum. Powodzenia – żebyś zarobił na sól do śledzia.

Cytat:
Skrzynie we dwoch wsadzalismy, a raczej nie jestem osiłkiem (180cm wzrostu i 60kg).

Ja także nie jestem osiłkiem (178 cm / 70 kg ) , to jak seryjną skrzynię potrafiłem sam zdjąć i włożyć (co się narobiłem to moje, ale to zrobiłem) , ale dwie osoby to minimum przy skrzyni 132/argenty i długo nie dało się jej potrzymać w górze i manewrować więc wałkiem sprzęgłowym nie tak łatwo trafić, a we trzech mocowaliśmy się z tym bydlęciem jakieś co najmniej godzinę. Wydaje mi się, że tak łatwo ferujesz opiniami, bo nie miałeś do czynienia ze skrzynią od 132 lub argenty, która jest dużo cięższa od posiadanej w Twojej 131-ce. Bo skrzynka w 131 to małe piwko przy tej o której piszę – można ją sobie wziąć pod pachę i iść na koniec świata. Wiem bo widziałem i miałem w rękach zarówno taką i taką. Wydaje mi się, że ja piszę o skrzyni, a Ty o skrzynce. Poza tym w 132 występowały trzy rodzaje skrzynek, różniące się budową, przełożeniami oraz oczywiście masą – najczęściej występująca jest jednak jednocześnie najcięższą z nich.

Cytat:
Regulaca orginalnego webera- tez zaden problem.

Oczywiście że żaden problem, dla kogoś, kto wie gdzie przyłożyć śrubokręt, który wkręt jest od czego (a jest ich 3 w tym gaźniku, pomijając tą od regulacji naciągu sprężyny bimetalu, i Ci co się „wychowali” 2 wkrętach w gaźniku PN lub DF gubią się, bo nie wiedzą do czego służy ten „dodatkowy” – zresztą Ty też żeś tego nie wyjaśnił, więc Cię oświecę: w tych gaźnikach są wkręty do regulacji: składu mieszanki obrotów biegu jałowego, obrotów silnika przy prędkości obrotowej biegu jałowego, otwarcia przepustnicy) . Ale w dobie, gdzie znakomita większość aut ma układy wtryskowe, a jedynymi oldtimerami na gaźniakach to głównie polskie auta, bądź niedobitki „zachodniaków” z lat osiemdziesiątych, większość mechaników dawno zapomniała o takich cudach jak Webery DMS/ADF, jakie są montowane w dohc. Więc pozostaje liczyć na dziadzia starej daty, co kiedyś przy tych gaźnikach grzebał lub własne umiejętności, ewentualnie opisy w starych raczej już niedostępnych książkach, lub na stronach internetowych (na naszej też jest krótki opis, mojego zresztą autorstwa).
Jeśli o dostępność części (takie najzwyklejsze pierdułki jak kompl. uszczelek) – to ostatnio kolega zamówił i czekał na nie 3... miesiące. Ciekawie to może wyglądać, jak akurat dokładne wyczyszczenie gaźnika to paląca sprawa.
A to, że to „bardzo przyjemny gaźniczek” – owszem, jeśli prawidłowo działa automat ssania (jeśli jest) , bo z tym jest najczęściej problem no i oczywiście nie są wyrobione dysze. Zawsze podkreślam, że jest to gaźnik co do zasady lepszy od polonezowskiego, ale może czasem być źródłem dość nieprzyjemnych problemów, z którymi nie będzie można sobie w sensownym czasie poradzić (ze względu na coraz gorszą dostępność części). Dodatkowy problem się pojawi gdy będziemy chcieli (lub już jest) zamontować instalację gazową – trudno o miksery do tych gaźników.

Cytat:
generalnie jak jest szeroku tunel na skrzynie i skosny drazek mozna sobie poradzic bez demontazu zewnetrznego mechanizmy zmiany biegow.

A za żadne skarby – przynajmniej w Polonezie (nie myl tego auta z fiatem 131, 132 czy argentą – tam otwór w tunelu jest duuuuuuużo większy – sam mam w garażu stotrzydziestkędwujkę, wiec mogę powiedzieć, że TAK – w tym aucie wyjdzie to bez większych problemów). Jeśli to potrafisz to z chęcią zobaczę jak to robisz – niezmierniem ciekawy. Wkładałem do kilku Poldków i w żadnym z nich nie dało się włożyć skrzyni (oczywiście przy zamontowanym silniku) bez demontażu mechanizmu zewnętrznego zmiany biegów (bo nie jest to w żaden sposób możliwe) . Nadmienię, że PN ma wystarczająco szeroki tunel, nie wymagający tak drastycznych posunięć jak cięcie żeber w kołnierzu skrzyni (i nie pochwalam takich metod – żebra po coś są, usztywniają konstrukcję – na pewno nie służą poprawie wyglądu skrzynki; dużo lepiej było poszerzyć tunel w nadwoziu, więcej z tym roboty, ale na pewno to bardziej prawidłowe rozwiązanie tego problemu niż „odchudzanie” skrzyni, tak poza tym pęknięcia obudów sprzęgła się zdarzają, bo nawet jestem w posiadaniu takowego, tyle, że pospawanego) . Zresztą wybacz, ale to co zaproponowałeś dla mnie jest fuszerką nie chciałbym, żeby tak ktoś rozwiązał ten problem w moim samochodzie.

Kończąc tą polemikę – oczywiście nie taki diabeł wcale straszny. Zresztą dość dokładny opis przełożenia fiatowskiego dohc do PN lub DF jest dostępny na stronie, i jasno z niego wynika, że kłopotów z tym specjalnych nie ma, poza (ładnym) kawałkiem czasu potrzebnym na tą robotę i paroma upierdliwymi i czasochłonnymi drobiazgami, które zawsze wylezą przy tej operacji.

I jeszcze jedno – gadasz bzdury :
Cytat:
identyczna skrzynia jak od argenty. I napewno byla to skrzynia od 131 DOHC (...) da sie to zrobic w dwie osoby bez wiekszych problemow. I da nie nawet bez kanalu

BUEHAHAHAHAHA – teraz to ja się Ciebie uśmieję (Twoje posty zaczynają mnie denerwować, jak TEN ) – słabo się widać orientujesz na temat zawiłości technicznych i różnicach pomiędzy tymi modelami (raczej bardziej gustujesz w rozdrabnianiu na czynniki pierwsze kształtów listewek drzwi, boczkami dzwi, klamkami, zamkiem bagaznika... ) – skrzynia 131 taka sama jak w argencie – dobre... nie mogę...
Przyjadę do Ciebie ze skrzynką od argenty i włożysz mi ją na leżąco w aucie stojącym na kobyłkach – zesrasz się z wysiłku, choć może jak strawisz na to pół dnia, to ją jakoś wepchniesz. Ale za flachę to mi się opłaca .
  
 
nie rozumiem problemu wkladania skrzynek. przeciez to zaden powazny problem, trzeba tylko do tego podejsc z glowa.ale w dwie osoby nie spieszac sie mozna wyciagnac lub wlozyc skrzynke w 1,5godzinki. mam na mysli wielkie skrzynki ze 131 z pionowym sterowaniem ale z wielka skrzynka ze sterowaniem skosnym(132) tez sie szybko wklada. poza tym zadnego sterowania nigdy nie demontowalem. przy czym to jest w poldku caro(szeroki tunel) , uzywajac kanalu i odkrecajac belke pod silnikiem(duzo latwiejszy dostep do srub(ale potrzeba przyzad do powieszenia silnika). jakbym mial klucz pneumatyczny to pewnie w 40 minut bym to zrobil. przy czym przyjemniejsza robota to wyciaganie calego silnika ze skrzynka(tez 1,5 godziny ale juz samemu).
  
 
..a ja założyłem wielką skrzynię ze skośnym lewarem do 30 letniego df w w pojedynke w jedno popołudnie dysponując podnośnikiem warsztatowym,stojakiem montażowym do skrzyń, boschem, migiem,młotemi paczką fajek..jak dla mnie robota tak prosta że aż nudna (dla niewtajemniczonych-tunel najwęższy z możliwych, ZADNE miejsca mocowania nie pasują, konieczność dorabiania poprzeczki)..Sorry ale nie wiem po co tyle bicia piany
  
 
Cytat:
2003-04-17 00:05:42, Mrozek pisze:

Cytat:
Marudzisz. spokojnie z kolega podjalbym sie wlozenia takiego silnika za 200zl.

To na co czekasz – zakładaj firmę i trzep kasę. Chętnych nie brakuje.
BTW – 150 zł kosztuje np. sama wymiana sprzęgła w seryjnym PN/DF, co sprowadza się głównie do najbardziej upierdliwej roboty jaką jest demontaż i montaż skrzyni biegów (bo samo odkręcenie starego i przykręcenie nowego sprzęgła to śmieszna sprawa). Podejrzewam, że jakby mechanik zabrał się (pierwszy raz) za wyjęcie i włożenie skrzynki od 132/argenty to (drugim razem) policzyłby sobie trochę więcej. Podobną sumę (lub nawet wyższą) trzeba zabulić za wymianę uszczelki podgłowicowej. Więc jeśli za 200 zł liczysz sobie za wyjęcie starego silnika ze skrzynią biegów i wału oraz włożenie nowego oraz skrzynki i wału (lub konieczną jego przeróbką polegającą na rozpięciu i złożeniu przedniej części z 131/132 z tylną z PN – tak na marginesie wymiana krzyżaka kosztuje około 50 zł) oraz z grubsza nastawienie silnika, to klientów znajdziesz pewnie multum. Powodzenia – żebyś zarobił na sól do śledzia.



Wiesz, poki co koncze technikum samochodowe wiec jescze nie mam specjalnie warunkow zeby zalozyc firme. Ale w przyszlosci z pewnoscia to zrobie. Poki co servisuje znajomemu mirafiorke (miedzy innymi zmienilem mu silnik z 1.6 OHV na 2.0 dohc zmieniajac przy okazji panewki, pietrscienie i tego typu pierdoly. Wiem o czym pisze i prosze nie robic ze mnei idioty.


Cytat:
Cytat:
Skrzynie we dwoch wsadzalismy, a raczej nie jestem osiłkiem (180cm wzrostu i 60kg).

Ja także nie jestem osiłkiem (178 cm / 70 kg ) , to jak seryjną skrzynię potrafiłem sam zdjąć i włożyć (co się narobiłem to moje, ale to zrobiłem) , ale dwie osoby to minimum przy skrzyni 132/argenty i długo nie dało się jej potrzymać w górze i manewrować więc wałkiem sprzęgłowym nie tak łatwo trafić, a we trzech mocowaliśmy się z tym bydlęciem jakieś co najmniej godzinę. Wydaje mi się, że tak łatwo ferujesz opiniami, bo nie miałeś do czynienia ze skrzynią od 132 lub argenty, która jest dużo cięższa od posiadanej w Twojej 131-ce. Bo skrzynka w 131 to małe piwko przy tej o której piszę – można ją sobie wziąć pod pachę i iść na koniec świata. Wiem bo widziałem i miałem w rękach zarówno taką i taką. Wydaje mi się, że ja piszę o skrzyni, a Ty o skrzynce. Poza tym w 132 występowały trzy rodzaje skrzynek, różniące się budową, przełożeniami oraz oczywiście masą – najczęściej występująca jest jednak jednocześnie najcięższą z nich.





Masz racje- wydaje Ci sie. Kolega ma argente wiec wiem jak wyglada skrzynia w tym aucie (roznie sie od tej, ktora mam w 131 miejscem na czujnik polozenia kola zamachowego i zabierakiem walu napedowego (przesowka jest tam na wale a nie jak w mojej 131- w skrzyni. Skrzyneczka od 131 OHV faktycznie jest mniejsza i lzejsza, ale zaznaczylem, ze pisze o skrzyni od DOHC i napewno nie jest to skrzynia od 132 GLS


Cytat:
Cytat:
Regulaca orginalnego webera- tez zaden problem.

Oczywiście że żaden problem, dla kogoś, kto wie gdzie przyłożyć śrubokręt, który wkręt jest od czego (a jest ich 3 w tym gaźniku, pomijając tą od regulacji naciągu sprężyny bimetalu, i Ci co się „wychowali” 2 wkrętach w gaźniku PN lub DF gubią się, bo nie wiedzą do czego służy ten „dodatkowy” – zresztą Ty też żeś tego nie wyjaśnił, więc Cię oświecę: w tych gaźnikach są wkręty do regulacji: składu mieszanki obrotów biegu jałowego, obrotów silnika przy prędkości obrotowej biegu jałowego, otwarcia przepustnicy) . Ale w dobie, gdzie znakomita większość aut ma układy wtryskowe, a jedynymi oldtimerami na gaźniakach to głównie polskie auta, bądź niedobitki „zachodniaków” z lat osiemdziesiątych, większość mechaników dawno zapomniała o takich cudach jak Webery DMS/ADF, jakie są montowane w dohc. Więc pozostaje liczyć na dziadzia starej daty, co kiedyś przy tych gaźnikach grzebał lub własne umiejętności, ewentualnie opisy w starych raczej już niedostępnych książkach, lub na stronach internetowych (na naszej też jest krótki opis, mojego zresztą autorstwa).
Jeśli o dostępność części (takie najzwyklejsze pierdułki jak kompl. uszczelek) – to ostatnio kolega zamówił i czekał na nie 3... miesiące. Ciekawie to może wyglądać, jak akurat dokładne wyczyszczenie gaźnika to paląca sprawa.
A to, że to „bardzo przyjemny gaźniczek” – owszem, jeśli prawidłowo działa automat ssania (jeśli jest) , bo z tym jest najczęściej problem no i oczywiście nie są wyrobione dysze. Zawsze podkreślam, że jest to gaźnik co do zasady lepszy od polonezowskiego, ale może czasem być źródłem dość nieprzyjemnych problemów, z którymi nie będzie można sobie w sensownym czasie poradzić (ze względu na coraz gorszą dostępność części). Dodatkowy problem się pojawi gdy będziemy chcieli (lub już jest) zamontować instalację gazową – trudno o miksery do tych gaźników.



Nie musisz mnie oswiecac bo akurat wiem co nieco o tych gaznikach. Uszczelki papierowe dorobi Cipraktycznie od reki kazdy zaklad, ktory sie tym zajmuje. Z dostepnoscia dysz i przepinek faktycznie jest maly problem, ja skladalem obecny gaznik z 3 gaznikow. Ale jak pozna siezasade dzialania urzadzenia rozruchowego zastosowanego w ADFach to regulacja jest banalna.
A co do miksera- tez da sie przerobic inny mikser- jakos mam gaz w 131 na orginalnym 34ADF250 i wszytko jest dobrze.

Cytat:
Cytat:
generalnie jak jest szeroku tunel na skrzynie i skosny drazek mozna sobie poradzic bez demontazu zewnetrznego mechanizmy zmiany biegow.

A za żadne skarby – przynajmniej w Polonezie (nie myl tego auta z fiatem 131, 132 czy argentą – tam otwór w tunelu jest duuuuuuużo większy – sam mam w garażu stotrzydziestkędwujkę, wiec mogę powiedzieć, że TAK – w tym aucie wyjdzie to bez większych problemów). Jeśli to potrafisz to z chęcią zobaczę jak to robisz – niezmierniem ciekawy. Wkładałem do kilku Poldków i w żadnym z nich nie dało się włożyć skrzyni (oczywiście przy zamontowanym silniku) bez demontażu mechanizmu zewnętrznego zmiany biegów (bo nie jest to w żaden sposób możliwe) . Nadmienię, że PN ma wystarczająco szeroki tunel, nie wymagający tak drastycznych posunięć jak cięcie żeber w kołnierzu skrzyni (i nie pochwalam takich metod – żebra po coś są, usztywniają konstrukcję – na pewno nie służą poprawie wyglądu skrzynki; dużo lepiej było poszerzyć tunel w nadwoziu, więcej z tym roboty, ale na pewno to bardziej prawidłowe rozwiązanie tego problemu niż „odchudzanie” skrzyni, tak poza tym pęknięcia obudów sprzęgła się zdarzają, bo nawet jestem w posiadaniu takowego, tyle, że pospawanego) . Zresztą wybacz, ale to co zaproponowałeś dla mnie jest fuszerką nie chciałbym, żeby tak ktoś rozwiązał ten problem w moim samochodzie.



Fakt, do poloneza DOHC nie wkladalem. Wiec moze masz racje.


Cytat:
Kończąc tą polemikę – oczywiście nie taki diabeł wcale straszny. Zresztą dość dokładny opis przełożenia fiatowskiego dohc do PN lub DF jest dostępny na stronie, i jasno z niego wynika, że kłopotów z tym specjalnych nie ma, poza (ładnym) kawałkiem czasu potrzebnym na tą robotę i paroma upierdliwymi i czasochłonnymi drobiazgami, które zawsze wylezą przy tej operacji.

I jeszcze jedno – gadasz bzdury :
Cytat:
identyczna skrzynia jak od argenty. I napewno byla to skrzynia od 131 DOHC (...) da sie to zrobic w dwie osoby bez wiekszych problemow. I da nie nawet bez kanalu

BUEHAHAHAHAHA – teraz to ja się Ciebie uśmieję (Twoje posty zaczynają mnie denerwować, jak TEN ) – słabo się widać orientujesz na temat zawiłości technicznych i różnicach pomiędzy tymi modelami (raczej bardziej gustujesz w rozdrabnianiu na czynniki pierwsze kształtów listewek drzwi, boczkami dzwi, klamkami, zamkiem bagaznika... ) – skrzynia 131 taka sama jak w argencie – dobre... nie mogę...




Uwazasz sie za guru od dohc i kazda inna opinia jest Ci nie na reke- odrobinke samokrytycyzmu. Nikt nie wie wszytkiego. Nie bede sie z Toba klucil, bo ty wiesz swoje, ja swoje. opis roznic miedzy modekllami 131 mial na celu rozroznienie modeli, bo w kazdej serii roznie je oznaczano i bardzo czesto sa to kundle. I mialo to na celu zweryfikowanie pogladu, ze DOHC wystepowaly w mirafiori, a w 131 tylko ohc i ohv, bo to kompletna bzdura. Ale Ty wszytko wiesz lepiej.... Pozdrawiam.


Cytat:
Przyjadę do Ciebie ze skrzynką od argenty i włożysz mi ją na leżąco w aucie stojącym na kobyłkach – zesrasz się z wysiłku, choć może jak strawisz na to pół dnia, to ją jakoś wepchniesz. Ale za flachę to mi się opłaca




Pamietaj, ze byle czego nie pije
  
 
Z okazju ze operacje przeszczepu bede wykonywał u Kolega poplecony przez IREQ i napewno pod jego nadzorem nie sporziewam sie jakiś problemów bo wykonują oni taką operacje rutynowo i to dla mnie koniec tematu

A co do dużych skrzyń to napewno nie jest cieższa od audi Quatro albo A8 i to dopiero jest wyzwanie a nie taka mała skrzynka. Do Quatro wrzucalem z kumplem o trwało to 20 min a do A8 czowiek wszucał sam i nietrwało to wiecej niż 30 min
  
 
Cytat:
2003-04-16 16:51:13, bodziot pisze:
A tak mniej poważnie to powiedziałem o tej debacie koledze który bedzie ją wkładał to sie prawie posikał ze smiechu.


Cytat:
Z okazju ze operacje przeszczepu bede wykonywał u Kolega poplecony przez IREQ i napewno pod jego nadzorem nie sporziewam sie jakiś problemów bo wykonują oni taką operacje rutynowo i to dla mnie koniec tematu



bodziot, czemu wszystkie twoje wypowiedzi sugerują jakbyś już był nowym właścicielem 1,8DOHC na 100% jeżeli wiesz coś więcej na ten temat niż można wyczytać w tym topicu to proszę podziel się ze mną swoimi informacjami, bo jak dotychczas sądziłem że to moja oferta jest najwyższa (dla przypomnienia: 1500zł)
  
 
Zgadzam się z Lechem.

Kolejna sprawa do wszystkich fachowców od wsadzania skrzyń 132 do poldka z zamontowanym już silnikiem. Czy ktoś z Was mógłby mi to pokrótce opisać jak bez zdejmowania zewnętrznego mechanizmu zmiany biegów zapakować skrzynię? Chodzi mi o montaż skrzyni i od razu podłączenie jej do silnika, a nie wsadzenie skrzyni, a później pałowanie się z tafieniem sprzęgłem na wałek sprzęgłowy.
Tylko od razu proszę o odpuszczenie sobie postów typu buachacha. Tylko rzeczowe wypowiedzi.

W każdym razie licytacja trwa.
  
 
Cytat:
2003-04-17 17:24:46, Piotrek389 pisze:
Zgadzam się z Lechem.

Kolejna sprawa do wszystkich fachowców od wsadzania skrzyń 132 do poldka z zamontowanym już silnikiem. Czy ktoś z Was mógłby mi to pokrótce opisać jak bez zdejmowania zewnętrznego mechanizmu zmiany biegów zapakować skrzynię? Chodzi mi o montaż skrzyni i od razu podłączenie jej do silnika, a nie wsadzenie skrzyni, a później pałowanie się z tafieniem sprzęgłem na wałek sprzęgłowy.
Tylko od razu proszę o odpuszczenie sobie postów typu buachacha. Tylko rzeczowe wypowiedzi.

W każdym razie licytacja trwa.



O ile pamietam poldek ma na tunelu blache, zwezajaca otwor. Jest ona mocowana na wkrety i dostepna po zdjeciu konsolki i wygluszen. jesli w poldku dostep do srub mocujacych zewnetrzny mechanizm zmiany biegow jest tak fatalny, jak pisze Mrozek to moze to jest wyjsce: zdjac konsolke i ta blache. Ale na poczatek moznaby sprobowac wrzocic 1 lub 3 bieg i moze wejdzie (nie wiem, nie mam poloneza). Z reszta, ja sie nie znam, nie potrafie odroznic skrzyni od 133 od tej od 131, i wszytko co pisze jest z regoly totalna bzdura wiec lepiej poczekaj az Ci cos napisze Mrozek, albo niech on ja wstawi liczac za to ze 400 zl, bo przeciez to jest praktycznie niewykonalne.....


pozdrawiam.