2107 morphio - Strona 37

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
Tak jak po naszej rozmowie, pokazuje foto

  
 
wszystko pięknie ale skoro ja mam już obspawaną głowicę z zewnątrz, wewnątrz i nie mam hydro regulatorów to mi to nie potrzebne, ale ładnie wygląda podcięcia na wtryskiwacze też już mam
  
 
W takim razie musisz sobie napawać Alu jeszcze na gniazda kolektora ssącego, bo we wtrysku są większe, inaczej będzie za słabo uszczelniono.
  
 
jeśli chodzi o tą powierzchnię to nie ma lipy zalane mam pod sam parapet ale nie w miejscu gdzie są szpilki górne na środku, korzystająz z tego że mam kilka dni urlopu planowałem zmontować filmik jak to się razem prezentuje z zewnętrz i wewnątrz, zanim ściągnę głowicę bo muszę to wzmocnić koniecznie i wyrównać na kolanie oglądnę zawory i może je podtemperuje, przy okazji pompę cieczy wymienię i zmodernizuje układ paliwowy no i na planach się chyba skończyło żona się znowu zepsóła i po szpitalach się włóczymy żeby ją podłączyć znowu do kroplówki bo się odwadnia, i tak jeszcze do 10 tygodni, dzisiaj siedzimy w poczekalni i żona do mnie mówi ..."ale masz fajny urlop"...
będzie dziewucha wszyscy mówią już się matce stawia
  
 
matce sie stawia..... ...ale za to bedzie z tatą lada jedzila
  
 
coś w tym jest bo młody uwielbia jeździć kombikiem o rajdówce nie wspominając, rajdówką kiedyś po niego do przedszkola pojechałem ......... spazmy i orgazmy pomimo tego że nic przez szyby nie widział bo nisko się siedzi,
banan z buzi nie schodził
  
 
od kiedy 7emke kupilem to moj mlody tez tylko pyta "Tata pojedziemy gdzies lada? albo Zawies mnie do szkoly lada. " hehe
  
 
nie ma że to tamto
od dwóch jak nie trzech tygodni szukałem materiału na uszczelkę, materiał jest jednorazowy i nie ma co kombinować, a uszczelka od niwy jest za cieńka choć otwory prawie idealne, w końcu znalazłem za niewielkie pieniądze tuż pod nosem dzisiaj po pracach domowych późnym wieczorem wstępnie ogarnąłem temat teraz tylko docinka do głowicy i montujemy kolektory





  
 
życie mnie zaskakuje każdego dnia
wydawało mi się że nic nowego mnie już w tym aucie nie zaskoczy ... a jednak
porobiłem wszystko co miałem żeby w końcu ruszyć na jakieś podboje i miałem problem z zestrojeniem gaźników, drugi albo trzeci dzień próbowałem coś z tego wykrzesać i już mi prawie wyszło ... patrzę a mi tu coś chlapie czymś z lewej strony ?!?!?
zmieniłem stronę, włączyłem wysokie obroty i obserwuję co się dzieje ... mija dłuższa chwila i tu jak się nie zrzyga silnik przez filterek w odmie silnika normalnie chyba z ćwiartkę ulało jak nie lepiej
zrobiło mi się takie nadciśnienie w komorze korbowej że gdzieś to musiało ujść
ciekawym jest to że na zegarze mam 14 barów na każdym baniaku a pomimo tego coś jeszcze ucieka do komory korbowej podczas stałego i długiego pałowania co oznaczało by że cylindry są baryłkowate
żeby się tego efektu pozbyć zrobiłem dziś małą modyfikację rurki kanału ściekowego odmy i już mi nie rzyga silnik olejem
do tego wymieniłem po pracy skrzynię biegów na tą z czwórki i w końcu biegi wchodzą jak po maśle
czas się zająć różnymi pierdółkami i w końcu gdzieś poupalać laczki na sportowo
  
 
to może jednak chcesz te rozruszniki?
  
 
myślałem o tym i chyba tak ale wezmę jeden, może się komuś drugi przyda
ale zawracam tyłek
od trzech dni jeżdżę nim do pracy i trochę po mieście i muszę przyznać że fajnie się kręci i dobrze jedzie, prawie bardzo dobrze więc trzeba się będzie w końcu wybrać na hamownię i go zmierzyć a nawet i podregulować kolega mój, właściciel 44tuning zapraszał mnie do siebie już tyle razy, że chyba w końcu pojadę któregoś dnia
  
 
no więc co do wyjazdu na hamownię celem zmierzenia mocy mojego pojazdu to chyba ale będę musiał odłożyć to gdzieś na daleko dalsze plany, gdyż, ponieważ silnik mnie dzisiaj zawiódł mianowicie ... rozgrzewkę samochodom dzisiaj robiłem z kuli tego że w jednym z nich coś musiałem pogrzebać i gdy się silnik już pięknie rozgrzał podszedłem do niego i zrobiłem lekką przegazówkę, tak żeby troszkę go połechtać kilka razy zrobiłem wrum wrum wrum i słyszę że coś zaczęło stukać, tak jak nigdy jeszcze nie stukało po około 10 sekundach silnik stanął - zablokował się bez żadnego zgrzytu czy coś, po prostu umarł

cdn ...
  
 
łańcuch był naciągnięty jak baranie jaja, nie umiałem go poluzować ani ściągnąć, dużo ciał obcych jest







czyli brubo będzie
  
 
Moze sanki lancucha ci sie pokruszyly sa z ebonitu ja tak mialem w 04 sanki pekly i wpadly miedzy lancuch i kolo rozrzadu. Rozrzad przeskoczyl na zebach i tez sie tak naprzezyl.
  
 
ja nie mam ślizgu gumowo-metalowego tylko aluminiowy napinacz z kołem zębatym na łożysku i jego też trafiło, widać to trochę na zdjęciach
  
 
zdecydowałem, nie chce mi się robić tego silnika po raz kolejny i dlatego zanabyłem silnik paskowy od sztreker2107. W garażu mam silnik 1500, który posłuży mi za dawcę kilku części ale kiedy się za to zabiorę to sam nie wiem.
W końcu nowe obowiązki są priorytetowe
  
 
rozebrałem dzisiaj silnik 1300 i muszę powiedzieć że dobry mazut się nazbierał
przy samym czyszczeniu będzie więcej roboty niż przy obróbce









a tak wygląda dawca w środku aż mi go było szkoda rozbierac



ktos czegoś nie potrzebuje ?



2x blok 1500, 2x wałek rozrządu, koło zamachowe i wszystko z 1500 oprócz wału korbowego
  
 
wszystkie elementy trafiły w poniedziałek na szlifiernię i bardzo mnie ucieszyła wiadomość że wał korbowy i wałek rozrządu są w nominale i nie kopią, jedynie polerka zostanie zrobiona.
blok i korbowody tez się już robią widzę już światełko w tunelu dodatkowo przyjedzie do mnie z zagranicy metalowa uszczelka pod głowice i duże zawory: 40mm ssące i 32mm wydechowe za wcale nie duże pieniądze mam nadzieję że do wiosny uruchomię maszynę chociaż z czasem jest kiepsko
  
 
dzisiaj odebrałem w końcu wszystko ze szlifierni więc jest szansa że powolutku, powolutku coś pójdzie do przodu

swoja droga zabrałem się do wyciągania starego silnika i zobaczyłem co się stało w środku





element pośredni jak i napinacz w rozsypce
  
 
korzystając z okazji kilku wolnych i ładnych dni zmobilizowałem się trochę, zamówiłem sobie wyciągarkę i zmajstrowałem ze starych rur centralnego ogrzewania trzepak wielorakiego zastosowania

wyciągarka póki co ma zastosowanie do wciągania samochodu wbrew jego woli na podjazdy





wyciąganie silnika w 3 minuty na owym trzepaku i pewno jeszcze wiele innych na które jeszcze nie wpadłem



a w między czasie zacząłem rzeźbić głowicę do nowego silnika, coś w końcu trzeba robić a jak wrócą fundusze to będziemy robić dalej plany są takie że nie wiem kiedy skończę, pomijając fakt że mam mało czasu na dłubanie