[musicman] Nowy nabytek - Mondeo 2.5 V6 :)

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
Dzięki pomyślnym okolicznościom losu stałem się kolejnym FEFK'owiczem, który zamienił poczciwego Escorta na Mondeo 2.5 V6

Tak więc od dwóch dni jestem szczęśliwym posiadaczem upragnionego V6..

Trochę szczegółów - model MK2 '98 Kombi, 2.5 litra V6 170KM, opcja oczywiście ghia, więc full wypas od pełnej elektryki, przez klimę, na plastikowym drewienku kończąc. Całość uzupełnia gaz sekwencja.

Wrażenia z jazdy? - Boskie Dźwięk, przyśpieszenie, komfort.. Coś pięknego. Gdyby tylko ta wskazówka poziomu paliwa nie uciekała w lewo tak szybko...

Cóż mi więc pozostaje - zabieram się za rejestrację na forum Mondziaków.. Oczywiście tutaj dalej będę zaglądać - moja wysłużona Essinka przechodzi w ręce młodszego brata - niechże chłopak nabiera szacunku do motoryzacji, pełnoletni escort 1.3 da mu wycisk

Przy okazji przemycę od razu pytanie.. jest na naszym forum już parę posiadaczy V6'stki - czy są jakieś elementy, które powinienem teraz profilaktycznie, dla spokoju sumienia wymienić? Rozrząd, pompa wody.. da się jakoś "organoleptycznie" sprawdzić ich stan?



[ wiadomość edytowana przez: DarasBB dnia 2009-08-09 10:50:04 ]
[ powód edycji: Tytuł ]
  
 
No to gratulacje! Oby się spisywał (ale nie na straty)
Szerokości!
  
 
Rozrzadu nie musisz wymieniac bo tam siedza lancuchy. Na pompe trzeba uwazac bo oryginal ma plastikowe lopatki, ktore lubia pekac a V-ki nie lubia przegrzania. Do sprawdzenia ewentualnie modul IMRC, ktory tez lubi szwankowac. Jesli chodzi o modul to dowiesz sie o nim na forum mondeo Gratuluje zakupu autka
  
 


witamy w gronie posiadaczy V6

No i loguj się na MKP, fajni goście tam są
  
 
O właśnie.. trochę o tym nieszczęsnym IMRC już się naczytałem.. i mam wrażenie, że jest u mnie padnięty. Na trasie jakoś nie chciał się bujać więcej jak 150..160km/h, a i tych osławionych "kopniaków" w obrotach jakby nie odczuwam.. Przy zakupie jakoś nie zwróciłem na to uwagi, bo nawet i z padniętym IMRC, w porównaniu do mojego starego 1.3 60KM jest jak rakieta
W wolnej chwili trzeba będzie zatem zajrzeć pod maskę.
  
 
Cytat:
2009-05-25 09:36:09, musicman pisze:
O właśnie.. trochę o tym nieszczęsnym IMRC już się naczytałem.. i mam wrażenie, że jest u mnie padnięty. Na trasie jakoś nie chciał się bujać więcej jak 150..160km/h, a i tych osławionych "kopniaków" w obrotach jakby nie odczuwam.. Przy zakupie jakoś nie zwróciłem na to uwagi, bo nawet i z padniętym IMRC, w porównaniu do mojego starego 1.3 60KM jest jak rakieta W wolnej chwili trzeba będzie zatem zajrzeć pod maskę.


Kiedys na spocie MDO w Bydgoszczy przyjechaly 3 V-ki, st200, V6 mkI i V6 mkII, ostatnia sprawdzilismy mkII i sie okazalo ze gosc od kupna auta jezdzil bez IMRC, nie to ze byl padniety albo w jakis sposob uszkodzony, jego wogole nie bylo Zostala po nim tylko zwisajaca linka. Gosc przez pare lat myslal, ze V-ka tak jezdzi. Co ciekawe po kilku miesiacach na kolejnym spocie zapytalem czy juz sobie zalozyl ten modul to odpowiedzial, ze on w sumie jest przyzwyczajony i nie ma potrzeby zeby go zakladac. Nie wie chlop co traci Prawda Snale ?
  
 
Cytat:
2009-05-25 10:25:17, RavenMOH pisze:
Prawda Snale ?



Prawda prawda, o ile mój jest sprawny

Bo RS był dużo szybszy
  
 
Cytat:
2009-05-25 15:33:50, Snale pisze:
.... Bo RS był dużo szybszy


Ty tam nie marudź - mój RS szedł chyba na równo z moim eSTekiem (jak je testowałem na tym samym odcinku drogi, to 180 na budzikach miały praktycznie dokładnie w tym samym miejscu przy znaku ograniczającym predkość do 70-ciu przed zakrętem ).
Poza tym ST jest znacząco mocniejsze od zwykłej V-ki, a na dodatek w budzie Mk2 sporo lżejsze od Twojej kolubryny, mającej zapewne w granicach 160 kucy

Inna sprawa, że RS jest naprawdę dość "dzikim" autem, a ST200 jednak mocno ucywilizowano

Generalnie, przy ostrym wdepnięciu w podłogę (najlepeij testować na 1-ce i 2-ce), przy około 3,5-4 tys obrotów powinno byc mocno odczuwalne "kopnięcie", a ciąg powinien byc odczuwalny od około 2-2,5 tys obrotów z tylko małą przerwą na tego "kopa"