[Polonez] [nadwozie] tylna klapa - zawiasy

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
Mam spory problem: w moim Caro ''92 urwały się zawiasy tylnej klapy; pękły bolce i po kawałku zostało w obydwu częściach obu zawiasów a klapa wisi tylko na teleskopach. Czy znacie kogoś, w Warszawie lub bliskich okolicach, kto potrafiłby zrobić te zawiasy? W jednym z warsztatów poradzono mi, zeby kupić na szrocie całą klapę, przełożyć środek i polakierować, co dla mnie jest za drogie i szkoda mi mojej, jeszcze dobrej klapy a do samochodu jestem przywiązany i nie oddam go przecież na złom z powodu głupich dwóch zawiasów!
Za wszystkie odpowiedzi wielkie dzięki.
Dla ułatwienia kontaktu mój e-mail: rafal.kucharski@png.com.pl .

Rafał
  
 
A zawiasy nie są przypadkiem odkręcane ?
Nie można ich po prostu wymienić ?
  
 
Niestety, część zawiasu jest przyspawana do klapy, a od dachu odkręca się tylko druga część. Chodzi o to, żeby specjalnym wiertłem przewiercić część przyspawaną - bolec jest ze stali hartowanej i nie wystarczy zwykłe wiertło.

Rafał
  
 
Chłopie to nie problem. Przerabiałem to w lipcu. Urwał mi się tylko lewy.ściągnąłem klapę, odkręciłem część zawiasu przykręconego do nadwozia i przewierciłem. Zwyczajnym wiertłem(oczywiście do blachy) i to w dodatku wiertarką akumulatorową! Natomiast ten w klapie to zrobił mi tata długie wiertło, tzn dospawał kawałek pręta do wiertła i tym sposobem bez problemu przewierciliśmy resztkę pozostającą w zawiasie przyspawanym do klapy. Krótkie nie mogło być bo nie podchodziło prosto. I to żelastwo szło jak masło, także zrób sobie długie wiertło, ściągnij klapę i do roboty. Jako nowy bolec wykorzystaliśmy coś ale już nie pamiętam co, chyba śrubę jakąś z mocniejszych.
A tak BTW to smarujcie od czsu do czasu te zawiasy, bo ten bolec to moment chwila przychyci i klapa nam zostanie w rękach.
  
 
Cytat:
a tak poważnie: może to wada materiałowa, że pękły?




To na pewno wada materiałowa, ale mózgu konstruktora. Sworznie zawiasów pękały juz w Borewiczach i nikt nic na to nie wymyślił. Dobrze że zwrotnic nie musimy smarować...
  
 
Mialem ten sam problem. Szedlem sobie na parking i bylo troszki pochmurno, otworzylem klape i buuu urwala sie.... i zgadnicie co sie stalo ?? Zaczelo lac , zalozeylem klape tak zeby mi nie padalo do srodka i na drugi dzien zrobilem to co opisal Patryk_153_PTK i dziala do dzis Milego wiercenia
  
 
A mi się kiedyś urwał cały prawy zawias, po prostu odspawał się cały od karoserii i to w dodatku w momencie, gdy cała fura była misternie zapakowana na wyjazd nad morze. Migomacik i było po zawodach.
  
 
Dzięki za wszystkie odpowiedzi.
Problem mam już na szczęście z głowy. W warsztacie jeden zawias został przewiercony a bolec wybity (z bolcem nie było problemu, wystarczy odpowiednia śruba), a drugi został odcięty i na jego miejsce przyspawali mi nowy zawias.

Ralf

  
 
Postanowiłem odświeżyć ten wątek ponieważ nie mogę już nerwowo wytrzymać ze skarżącą się na każdej nierówności klapą bagażnika. Tylne drzwi bagażnika pracują chyba z całym nadwoziem na nierównościach i w kontakcie z gumową uszczelką bagażnika wydają nieartykułowane dźwięki jakieś skrzypienie itd. Wymiana uszczelki nie pomogła. Jedyne co zdaje egzamin to posmarowanie uszczelki czymś tłustym, ale ostatnio przy wyjmowaniu czegoś z bagażnika wszystko z uszczelki zostało mi na ubraniu
Może ktoś wie jak się uporać z tym niedomaganiem??
  
 
Mokry, nie łam się, mi ciągle piszczy zamek od tylnej klapy i mimo wymiany piszczy dalej..... a regulować to już moge z zamkniętymi oczami, ale i tak dalej skrzypi i piszczy... żadne regulacje nie pomagają , jedyne co daje rade to szmata włożona pomiędzy zamek w ucho w klapie.... i juz mi nie piszczy, ale szmata się ciągle przeciera.............
  
 
Pewnie u mnie zamek też piszczy, bo ostatnio to mimo smarowania uszczelki też jakies dzwięki wydawała

A jak szmata pomaga to może naładuj tam smaru w ten zamek i tez bedzie dobrze
  
 
Słyszałem,że pomaga oklejenie tego ucha taśmą izolacyjną.
  
 
Cytat:
2003-06-29 17:26:22, Nabauab pisze:
Słyszałem,że pomaga oklejenie tego ucha taśmą izolacyjną.


Pomaga
  
 
wiem że pomaga.... ale izolacja szybko się przeciera, nawet bardzo szybko
  
 
Ale biorac pod uwagę kosz tej modyfikacji i jej pracochłonność to się chyba opłaca
  
 
Jutro spróbuje wszelkie sposoby są mile widziane bo jak nie mam ochoty słuchać głośno radia to od tego piszczenia uszczelki i zamka dostanę rozstroju nerwowego
  
 
Po obu strona masz na klapie takie wykręcane gumowe odboje.
Wymień je na nowe (sztywniejsze) i wyreguluj.
Dodatkowo jest regulacja zamka na dolnej listwie.
U mnie to pomogło.
  
 

Proponuje stara i sprawdzona metode chirurguw radzieckich: jak boli noga to amputowac reke, pacjent o nodze na pewno zapomni..
Co u nas przeklada sie na: skrzypi klapa? Zdejm wydech, na pewno pomoże
- grzyp, zgrzyp, pisk, pisk..
- co to?
- klapa Mokrego
Powodzenia!
  
 
Cytat:
2003-06-29 21:43:23, Janio pisze:
Po obu strona masz na klapie takie wykręcane gumowe odboje.
Wymień je na nowe (sztywniejsze) i wyreguluj.
Dodatkowo jest regulacja zamka na dolnej listwie.
U mnie to pomogło.



Dzisiaj rano na szybkiego otworzyłem klapę zlokalizowałem owe odbojniki wykręciłem je o około 1,5 obrotu zamknąłem klape ruszyłem.... i co?? eureka cisza A tyle się tej klapie przygladałem! Nie wpadłem na to ze te odbojniki sie widocznie wytarły i nie trzymały klapy. Na razie to tylko prowizorka ale przy okazji kupie sobie nowe odboje.

P.S. teraz tylko słychać tylną pułkę ale ją jakoś zniosę...
Pozdrawiam
  
 
Mokry wystaczyc wykleic ta plastikowa puleczke uszczelkami do okien i juz jest cichutko