Kupiłem Peugeota :) - Strona 7

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
fin koniec meganki w mojej rodzinie idzie na giełde (nareszcie )

na mym podwórzy ma zagościć niebawem pług model 307

relacja wkrótce
  
 
Cytat:
2008-09-02 17:56:32, greenberg pisze:
na mym podwórzy ma zagościć niebawem pług model 307



Jeżeli nie z pierwszych lat produkcji to bardzo trwałe i bezawaryjne auto
  
 
Cytat:
2008-09-02 18:42:15, DeeJay pisze:
Jeżeli nie z pierwszych lat produkcji to bardzo trwałe i bezawaryjne auto




pod warunkiem że się nie zapali
  
 
Cytat:
2008-09-03 00:20:29, Tomek-Mydlowski pisze:
pod warunkiem że się nie zapali



Właśnie m.in się zapalały te z pierwszych lat produkcji
  
 
wiec tak dzis wiem juz cos wiecej...

307 sw silnik 1,6 rocznik 2003 kolur srebrny lekko ubite drzwi kierowcy i drzwi tylne lewe słupek cały , auto krajowe 1 właściciel
164 tyś km przebiegu
16 tyś zł

  
 
Cytat:
2008-09-03 07:31:33, DeeJay pisze:
Właśnie m.in się zapalały te z pierwszych lat produkcji




nie tylko
Te z pierwszych lat płoneły bo jakiś kabel od wspomagania robił zwarcie.
Natomiast te późniejsze (2006r), paliły się gdyż zwarcie powodował moduł ABS i ESP
Dwóch znajomych miało 307, obecnie jeden ma A3, drugi kupił nowego Passata (choć też na niego klnie), na hasło peżoo 307 reagują dość agresywnie

Pierwszy 1.6 był z poczatków produkcji, samochód na gwarancji był naprawiany ponad 100razy - i uczestniczył w kilku akcjach serwisowych. W tym jednej związanej z paleniem.
Do przebiegu 70tys km miał 2 razy robioną uszczelke pod głowicą, i jak go sprzedawał to ta trzecia (licząc z fabryczną) już puszczała
Robione oczywiście w ASO peżo.
Oprócz tego miał wymienianą na gwarancji klape bagażnika, gdyż 2 krotne malowanie nie usunęło problemu rudej wychodzącej wokół zamka i na zgrzewie pod kitem.
Pomijam już drobiazgi w stylu szyba nie chce się zamykać, tylko po wciśnieciu guzika jeździ non stop góra dół, czy akumulator który raz na jakiś czas po nocy stania był rozładowany do zera

Drugi natomiast to wersja wypas, czarny metalik, fabryczne felgi, diesel pod maską, nakładki na pedały, komputer, pół skóra i inne bajery. Rok 2006 jeden z pierwszych po lifcie.
Właściciela znam od dawna i dość dobrze, odradzałem mu zakup, to twierdził że może i pierwsze były złe, ale te po lifcie są już OK....
Szybko zmienił zdanie gdy po miesiącu peżoo zaprosił go do serwisu na wymiane modułu ABS ESP ...gdyz jego nowe autko może się zapalić
Oprócz tego, podczas eksploatacji ujawniały się usterki podobne jak wyżej choć troche inne. Często rozprogramowywał się moduł komfortu, przestawał działać centralny i cośtam jeszcze. Serwis walczył z usterką 3-4 razy, wreszcie pomogła wymiana wiązki. Wcześniej bezmyślnie zmieniali jakiś komputer.
W zime bez wyraźniej przyczyny przestały chodzić wycieraczki - wymiana silnika i jakiegoś modułu.
Po tej wymianie, po kilku tygodniach pękła przednia szyba - przypuszczam że uszkodzona mechanicznie przy wymianie.
Raz spadł przewód z turbiny robiąc spore zamieszanie, huk, dym ze spalanego oleju itp. Laweta, serwis, wymiana przewodu + jakieś mocowanie i zrobione.
W trasie wakacyjnej - do włoch - (samochód miał może wtedy z 10-15 tys km) spalił się alternator. Przymusowy postój w niemieckim ASO i naprawa po kilku dniach bo coś musieli zamawiać.
Generalnie znajomy sprzedał samochód w grudniu 2007r gdy był jeszcze na gwarancji, bo miał już dość przygody z lwem.
Aha ruda na klapie bagażnika wychodziła już dokładnie w tym samym miejscu co w starszej 307.

Moim zdaniem 307 nawet po lifcie to najbardziej niedopracowany i awaryjny kompakt na rynku.

aha i tak mi się jeszcze przypomniało, obaj mieli w bagażniku po 2-3 komplety żarówek.
307 raz na jakiś czas strzela przepięciami w instalacji i pali żarówki. Nikt nie wie dlaczego, tak już jest. Zobacz na ulicy ile 307 jedzie bez jednego światła
  
 
Cytat:
2008-09-04 03:03:20, Tomek-Mydlowski pisze:
Zobacz na ulicy ile 307 jedzie bez jednego światła



To fakt
Ale tyle samo Fiatów i Alf ma poprzepalane żarówki
  
 
Niestety 307 peżotowi za bardzo nie wyszedł. Kolega ma 1,5 rocznego i parę rzeczy w ASO już robić musiał (szczegółów nie znam).
  
 
Cytat:
2008-09-04 06:49:29, DeeJay pisze:
To fakt Ale tyle samo Fiatów i Alf ma poprzepalane żarówki




i po pługu


nic nie mówię ale moja mama która już notabene opchnęła megankę po przeczytaniu tego co wyżej i kilku innych art rezygnuje z pługa
dziś jadę z nią po zwrot zaliczki do komisu

i staram się ją namówić na daewoo evandę z Niemiec
ewka
w sobotę jedziemy go oglądać
  
 
Zależy ile kasy macie przeznaczone na samochód ,ale ja bym się zastanowił nad takim volvo
  
 
Cytat:
2008-09-04 09:23:02, slawekk pisze:
Zależy ile kasy macie przeznaczone na samochód ,ale ja bym się zastanowił nad takim volvo



drogoooo
chciała coś do 25 tyś wiec cudem dała sie namówić na obejrzenie evandy poza tym znalazłem jeszcze 4 w niższych cenach jedna jest na oto moto facio chce 13 kafli z 2003 2.0
  
 
No ja po 4 latach dalej pomykam szczęśliwie 405 którą zakupiłem (pierwszy post w tym temacie)
I co mogę powiedzieć? Super wózek Miałem w tym roku sprzedać, ale jeszcze nieźle się trzyma (nie boję się pojechać i 180km/h) więc do następnej zimy jest u mnie
W między czasie zjeździłem całą Polskę
A tak tu na mnie najeżdżali
Dodam że brat oraz dziewczyna kupili sobie również 405 i są zajebiście zadowoleni
Brat 2.0 w automacie, dziewczyna 2.0 z szyberkiem... Oczywiście full elektryka itp. sprawy, welurek kubełki
We wszystkich trzech ZERO rdzy

Esperak też u mnie jeszcze stoi tyle że już praktycznie szrot
Jedynie silnik daje radę reszta albo na wykończeniu, albo ruda zjadła...

A jak wasze wózki?


[ wiadomość edytowana przez: saqul dnia 2011-04-06 20:41:16 ]
  
 
Cytat:
2011-04-06 20:39:00, saqul pisze:
A jak wasze wózki?



A dziękuję! Jeżdżą i się popsuć nie chcą.
  
 
Mój jezdzi... pare rzeczy zdrobiłem.. W ub. czwartek na mojego Saaba wtargneła pewna pani i skasowała mi drzwi... na szczesci była na tyle delikatna , ze mi nawet synka nie obudziła.
  
 
NIe narzekam