Mariusznia, krotko odpowiedzialem ci w innym temacie. A teraz dluzej.
Przed kupnem Nivy jezdzilem Suzuki Samuraiem i Vitara i przez pewien czas chcialem kupic Vitare, juz sobie ja wybralem, jezdzilem, podobala mi sie, cena byla do przyjecia, ale...
1) Suzuki ma najwyzsze ceny czesci zamiennych i najdrozszy serwis. gdzies w necie znalazlem porownanie cen zestawu czesci, ktore najczasciej ulegaja uszkodzeniu w samochodach terenowych. Do Nivy taki zestaw kosztowal 1.500 zl, do Opla Frontery 7.000 zl, a do Suzuki - 12.000. To mnie troche schlodzilo.
2) Te samochody nie sa znow tak bardzo bezawaryjne. Poczytaj sobie na prywatnych stronach w necie (niestety malo jest tak naprawde obiektywnych, ale sa), o czesciach, patentach i zamiennikach...
3) Wsiadlem do Nivy i spodobala mi sie

. Stwierdzilem, ze jezeli mam sie uczyc (a mam jeszcze duzo do nauki), to Nivka jest optymalnym samochodem, bo i moge pojechac nia na wakacje i w teren. Swoja Niva przejecalem juz 10.000 km, wlozylem w nia ze 3.000 zl (w tym zakonserwowanie, zmiana zawieszenia, amory, biezace naprawy) i nadal jestem z niej zadowolony.
A moze kiedys sobie kupie Patrola GR z okolic 90 roku.
Pamietaj, ze uzywanie zachodnich czesci do Nivek (a jest ich duzo), znacznie poprawia awaryjnosc tego samochodu.
[ wiadomość edytowana przez: boreg dnia 2003-06-18 12:48:52 ]