Rozrusznik może się spalić??

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
Przejechałem dzis z 20km. Gasze samochód wracam po chwili a tu rozrusznik kręci kręci i nic samochodem telepie jakyb sie czymś krztusił i po pewnej chwili patrze na maskę a tu spod niej dymek. Wyjmuje kluczyk paranoja że pożar powoli otwieram maskę i nic nie widać aby się spalił. O dziwo rozrusznik kręci dalej tylko już tylko kręci nie ma telepania autem. Pompa paliwa działa słyszę ją jak wcześniej układ paliwowy odpowietrzony. HELP!!! Palić go z pychu czy na lawete bo boję się czy cóś do końca nie zepsuję
  
 
Kurde odpalił. Tylko chodzi jak diesel słychać jak coś klekocze z prawej strony silnika i przy wyjściu odmy z silnika świst powietrza. Rurki odpowietrzeni skrzyni korbowej mam sprawne cacuśnie. Uwaliły mi się popychacze czy coś innego??
  
 
Właśnie myślałem gdzie jechać do mechanika czy do elektryka. Dzieki bo już zgłupiałem że znowu przeglądanie kabli i czujników. Hmm widzę że jesteś z Wawy gdzie polecasz udać się do elektryka??
P.S Cholera tylko skąd był ten dym

[ wiadomość edytowana przez: Hugolino dnia 2007-12-28 19:28:18 ]