Martwe pole!

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
Ano kupiłem sobie takie mini lustereczka(tzw martwe pole) ...i powiem ze swietna sprawa była... była bo nie wytrzymały nawet jednego dnia... jakis duren mi je zerwał-pewnie strasznie sie wzbogacił 2.29.zł sztuka.Ciekawe czy zobaczył w nich martwe pole swojej mózgownicy -o ile taką posiada .Zaraz ide po drugi komplet- bo naprawde pomagaja na wielopasmowych ulicach.Pozdrufffka.
  
 
Ja też mam takie na jednym lusterku i szczerze mówiąc g...o dają w moim przypadku. Sam bym tego nie kupił, ponieważ w moim przypadku wogóle nie zdały egzaminu, ale dostałem je w prezencie. Co gorsza nie mogę tego teraz oderwać tak mocno siedzi.
  
 
Moze przykleiłes w złym miejscu...u mnie działały bez zarzutu
  
 
Ja wole nakladke na lusterko wsteczne tam widac wszytko

pozdr
  
 
te lustereczka sa nie po to, aby widziec co jedzie za nami, tylko po to, aby w ogole widziec, ze cokolwiek jedzie. mialem kiedys takie i bardzo mi pomagaly.
pagan
  
 
hmm no nie wiem kombinujecie ;p w polonezie lusterka boczne sa zajeb tak jak i to srodkowe. Martwe pole przy ok 90kmh to jakies 0,5 sekundy jak cie koles wyprzedza. W polonezie widocznosc do tylu jest zaskakujaco dobra moim zdaniem. Ktos chyba robil te lusterka z glowa nie tak jak w Golfie 4,CC tipo czy w innej zachodniej osobowce co gowno tak naprawde widac i orientacja jest jest tragiczna jak chcesz sie gdzies wymiescic na styk. Pochwale sie ze raz uratowaly mi dupe te wielkie zwykle lusterka nie zniekrztalcajace tego co jest za mna wymiescilem sie na cm miedzy tirem a 2 polonezem. Wydaje mi sie ze w poldku to akurat rzecz zbedna te male gowna. Wystarczy sie przyjzec ile trwa ten moment jak znika w bocznym lusterku a pojawia sie w bocznej szybie auto i sie dostosowac tym bardziej ze w tym malym gownie trzeba sie przygladac i jestem niemal pewny ze cala operacja patrzenia w nie trwa nawet wiecej niz mijanie samochodu z boku albo obejzenie sie bo niestety trzeba sie PRZYGLADAC zeby cos naprawde w nim dostrzec a to cenny czas

Duzy plus dla FSO za najlepsze lusterka jakie dotej pory widzialem
  
 
Ja cos takiego miałem, ale po paru latach lusterko było strasznie porysowane, bo jakość tego "wynalazku" była baaardzo tandetna. Ile ja nawyzywałem, żeby doczyścić moje lusterko
  
 
Cytat:
2003-07-10 15:03:19, MaciekW pisze:
(...)W polonezie widocznosc do tylu jest zaskakujaco dobra moim zdaniem. Ktos chyba robil te lusterka z glowa nie tak jak w Golfie 4,CC tipo czy w innej zachodniej osobowce co gowno tak naprawde widac i orientacja jest jest tragiczna jak chcesz sie gdzies wymiescic na styk. Pochwale sie ze raz uratowaly mi dupe te wielkie zwykle lusterka nie zniekrztalcajace tego co jest za mna wymiescilem sie na cm miedzy tirem a 2 polonezem. Wydaje mi sie ze w poldku to akurat rzecz zbedna te male gowna. (...)



Gówno prawda.

Ja jeżdżę równolegle dwoma Polonezami. Jeden ma (od 8 lat!) lusterko "martwe pole" a drugi takowego nie ma. I tym bez lustereczka jeżdzi mi się gorzej i kilka razy miałem sytuację ...mhm nie dość jasną.

Za to wozem z lustereczkiem "martwe pole", gdzie do kompletu mam jeszcze lusterko panoramiczne środkowe, spokojnie mogę lawirować po jezdni bez obawy o zajechanie komuś drogi.
  
 
Cytat:
2003-07-10 15:03:19, MaciekW pisze:
(...) Martwe pole przy ok 90kmh to jakies 0,5 sekundy jak cie koles wyprzedza. (...)



Dla mnie jest to JAK NAJBARDZIEJ argument za montażem takiego lusterka.
  
 
Ale patrz janio przez powiedzmy sekunde sprawdzasz sytuacje za soba zmieniajac pas i to samo w sobie mija ten 0,5 martwego pola czas kiedy cie cos wyprzedzi. a nie mow mi ze w tym malym badziewiu widac cos na pierwszy rzut oka jak w krystalicznie czystym lusterku i chcac nie chcac musisz sie w pewien sposob przyjzec zeby naprawde cos tam dostrzec. Wydaje mi sie ze lusterka to tylko kwestia nawykow i dostosowania sie do auta dlatego mysle ze to w niczym nie pomaga jak sie WIE CO WIDAC we wlasnych lusterkach to nie ma co cudowac
  
 
w moim przypadku bylo tak ze mialem orginalne fiatowskie lusterka i powiem szczerze... gówno widać. Kupilem takie male lustereczko ale jak je przykleiłem to mogłem albo widziec w zwyklym lusterku albo w martwym polu, z chiny nie dało rady widziec w obu lusterkach... sie wkurzyłem, kupilem dwa szkła od poloneza i wkleiłem je do lusterek fiatowskich... przyznaje racje, polonezowskie są zajebiste...
  
 
A ja bez przechwałek powiem że podczas jazdy bardzo często kontroluję sytuację we WSZYSTKICH 3 lusterkach. Tak więc nie zdarzyło mi się jeszcze zajechać komus drogę. Może to dlatego że nigdy nie zmieniam pasa na wariata, ale po malu, jednak jak dla mnie te male cudeńka może i coś dają, ale mnie denerwują. Jak dla mnie to jakby ptak narobił mi na naroznik lusterka. Kwestia przyzwyczajenia i umiejętności korzystania z niego, ja nie umiem.
  
 
miałem takie ale komuś sie przydały
  
 
Jak miałem w DFie stare plastikowe lusterka to kilka razy spowodowałbym niezłego dzwona dzięki ich gigantycznemu martwemu polu .Potem założyłem chromowane lustereczka-są wprawdzie dość małe,ale martwe pole znikome.Natomiast w kombiku mam przyklejone te "małe gówna" i z dotychczasowych obserwacji bardzo je sobie chwalę.Jednak docelowo pójdzie to w diabły,bo bedę zakładał chromowoane lusterka od...Dacii .