Poldek nie trzyma obrotów

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
Witam. Jestem tutaj nowy więc jeśli gdzieś już pojawił się taki problem to na początek obrzućcie mnie tylko takimi małymi kamyczkami A tak na poważnie to próbowałem znaleźć coś na temat mojego problemu, jednak mega przepaściste to forum i nie udało mi się.
Ale do rzeczy. Chodzi o to, że kiedy temperatura otoczenia spada do ok 5 stopni, odpalenie samochodu staje się problemem. Wszystko fajnie, zaskakuje na benzynie za pierwszym (no czasem drugim) razem i git. Niestety kiedy przygazuję i przełączy się na LPG momentalnie spada z obrotów i gaśnie. Potem uruchomienie auta nawet na benzynie jest trudne i trzeba chwilę odczekać. Jak na razie radzę sobie z tym tak, że po przełączeniu na gaz przytrzymuję go tak na 1500-2000 obrotów aż złapie temp ok 50 stopni i wtedy już git. Na benie jest w porządku i nie trzeba go trzymać na obrotach.
Autko to Poldek 2000r 1,6 GLI, instalacja LPG.
Z góry wielkie dzięki za wszelkie sugestie.
  
 
U mnie to normalne ze jak jest zimny to na LPG nie bedzie chodzil i mysle ze w wiekszosci samochodow z LPG tez tak jest. Poprostu plyn chlodniczy jest za zimny i parownik jest nieogrzany jeszcze. Ktos kto sie zna na tym bardziej odemnie napewno ci to wytlumaczy. Pozdro
  
 
Dokladnie , przelaczyc sie na benzyne i przejechac kawalek. Czasem wystarczy wyjechac na glowna ulice , tak zeby zlapal jakies 20-30 stopni i bedzie w porzadku.

P.S. dla wygody mozna tez sobie podniesc prog przelaczania na 4000rpm i ni trzeba bedzie recznie przelaczac, tylko wystarczy na poczatku przez chwilke nie przekraczac tych obrotow.

[ wiadomość edytowana przez: marcij dnia 2008-12-01 20:37:44 ]
  
 
Nie do końca. Warto odpalać na benzynie i przejechać na niej z kilometr jak jest mróz, ale nie 5 stopni czy nawet 0 stopni. Ja zawsze odpalam na benzynie i jadę ok 300-500m na benzynie i przełączam na gaz i silnik trzyma obroty bardzo dobrze. Kiedyś miałem CC 900 na LPG i tam musialem przejechać z 5 km zeby mi nie gasnął na gazie. Trzeba było regenerować parownik. Zestaw do regeneracji kupisz za ok. 30 zł i spokojnie jestes w stanie zrobić to sam w garażu w godzinkę.
  
 
Hmmm no może to i normalne, bo w sumie to się przyzwyczaiłem już., chociaż tak ze dwa lata temu problem nie występował. Myślę że sypie się parownik i byłoby dobrze wymienić bądź zregenerować. Przejechałem już na nim ok 100 tysięcy I teraz co radzicie?? Kupić nowy (ok 170-200zł allegro), używany czy może regenerować. A jeśli regenerować to czy poradzę sobie z tym sam?? Czytałem gdzieś na forum że to trochę kłopotliwe i sporo dłubaniny...
Mam instalację BRC.
  
 
jest jeszcze jedna mozliwasć- w zalezności od typu i wykonania instalacji LPG- u mnie winnny był wsadzony tam silniczek krokowy ( jak było to wszystko nowe było ok) z czasem okazało się że efekt jest podobny jak w silniczku do Abimexa- siloniczek krokowy się wieszał- efekt - jak powiesiłe się w pozycji odpowiadającej normalnej jeździe były problemy z przeszkoczeniem na rozruchu, a jak się powiesił na rozruchu to podawał za dużo gazu-silnik wył. rzecz trudna do zdobycia ( taki sam jak abimexa ale kształt części roboczej inny). częściowo rozwiązało problem przeczyszczenie
  
 
Chmm czyszczenie silniczka mam już za sobą. Fakt było na nim sporo takiego jakby nagaru. Wyczyściłem wszystko ale niestety nie pomogło... no chyba że faktycznie się zawiesza. A swoją drogą to czy ten trzpień który chodzi na sprężynie powinien dać się nacisnąć?? Bo w moim silniczku nie da rady...