[Viking79] Następca mojego Essa :) - Strona 2

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
Ale dopiero wtedy jak zacznie stukać, co na pewno nie dzieje się co 80 tys.
  
 
wczoraj jeden z pacjentów namawiał mnie na zakup takiego samego z takim wyposażeniem bez skóry za 6 tysięcy.
Mocno mi się podoba.
  
 
Cytat:
2009-01-10 18:58:40, Kleszczak pisze:
Mocno mi się podoba.



Mi też... Niby dla większości bardzo brzydkie auto ale ma w sobie to coś


-----------------
Marzenia są po to żeby je realizować, nie po to żeby je mieć !!

Kiedyś wrócę do Forda ;)

[ wiadomość edytowana przez: TomekBury dnia 2009-01-10 19:05:43 ]
  
 
zawsze to nie passat które widzę po 15 razy dziennie.
Nic nie mam do passatów tyle że ich duzo.
  
 
Cytat:
2009-01-10 19:08:10, Kleszczak pisze:
zawsze to nie passat które widzę po 15 razy dziennie. Nic nie mam do passatów tyle że ich duzo.



A komfort i cena zakupu bez porownania
W mojej miescinie z dwoch scorkow (razem z moim bylym) w ciagu 2 lat zrobilo sie chyba z 6 czy 7

-----------------
Escort MVII GT 1,8
E90, E46, D40, FMX 650
  
 
Piękne auto oby się spisywało i nigdy nie zawiodło. Szerokości i przyczepności zyczę.
  
 
Cytat:
wczoraj jeden z pacjentów namawiał mnie na zakup takiego samego z takim wyposażeniem bez skóry za 6 tysięcy.
Mocno mi się podoba.



Myślę, że jesli wszystko jest w nim OK, to warto. Ja za swojego 3 miechy temu dałem 9000 PLN, ale nie uwazam tej kasy za straconą. Warty był tej ceny.
Teraz od 3 dni jezdze zastepczym Citroenem C1 i juz strasznie tesknie za komfortem Wieloryba...
  
 
podejrzewam że warto bo koleś chce sprzedać bo za duży, córka mu kupiła a on sam ma reno 19. Mówi że ma książke serwisową, fotele podgrzewane, beżowa, welurowa tapicerka itp ale to jest tak że jak nie szukasz to okazje są.
Jak chcesz coś kupić to sama kaszana.
Kupił bym ale opla którego mam mimo że stary to nic mu nie jest i się nie psuje. Będzie rodzina, będzie scorpio.
  
 
każdy samochód ma swoją cenę, czasami wrato dać więcej żeby później nie dopłacać. Wrócę do pracy w środę to się nim pobujam, koleś chce mi dać nim pojeździć.
  
 
6500 za naprawe?
Cytat:
2009-01-10 10:49:31, Viking79 pisze: PZU wyceniło auto na 7700 PLN, koszt naprawy bezgotówkowej u blacharza 6500 PLN Wszystkie części będą nowe, już sprowadzili je z Niemiec, teraz są malowane, w środę autko będzie tip top.

  
 
Cytat:
każdy samochód ma swoją cenę, czasami wrato dać więcej żeby później nie dopłacać. Wrócę do pracy w środę to się nim pobujam, koleś chce mi dać nim pojeździć.



Jeśli nie chcesz kupować, nie wsiadaj, bo możesz być w kropce Ja tez nie chciałem kupować, bo Ess był wciąż w idealnym stanie. Ale przyjechał kumpel z Niemiec i przywiózł to coś. Mówię, że fajne itp, ale nie mam kasy i nie myśle o aucie. Powiedział OK, nie musisz kupować, ale przejechać się możesz. Wsiadłem, przejechałem 5 km i wiedziałem, że MUSZĘ go mieć. I dwa dni później pomykałem wielorybkiem Było to moje młodzieńcze marzenie i się spełniło
  
 
A za naprawę tak, 6500 PLN. Wg PZU ma być wszystko wymienione na nowe. Czyli nowa klapa 1600 PLN, zderzak 1450 PLN, blenda 830 PLN, czujniki cofania + malowanie i robocizna.
  
 
Oj scorpio jest dobre jesli chodzi o ubezpieczenia - lekka stluczka i szkoda calkowita juz moze byc Bardzo drogie nowe czesci blacharskie ,zderzaczki,lampy itd. Tzn drogie w pewnym sensie,bo nie sadze,ze do E klasy,czy A6 bylyby tansze a klasa auta ta sama

-----------------
Escort MVII GT 1,8
E90, E46, D40, FMX 650
  
 
Cytat:
Oj scorpio jest dobre jesli chodzi o ubezpieczenia - lekka stluczka i szkoda calkowita juz moze byc Bardzo drogie nowe czesci blacharskie ,zderzaczki,lampy itd. Tzn drogie w pewnym sensie,bo nie sadze,ze do E klasy,czy A6 bylyby tansze a klasa auta ta sama



No u mnie była szkoda całkowita, pomimo, że uszkodzeń praktycznie nie było widać, ale PZU zgodziło się na naprawę tylko pod warunkami naprawy auta nowymi częściami, bo w innym razie samochód wg PZU stanowił zagrożenie na drodze.
  
 
Ładny! Zawsze bardzo mi sie podobał "wieloryb"
  
 
no własnie zastanawialem sie o co tu biega,ze naprawa tyle wyniosla a auto wycenione ciut wiecej...dobrze ze tak udalo sie tobie zalatwic,bo szkoda wielorybka
Cytat:
2009-01-11 00:26:27, Viking79 pisze:
No u mnie była szkoda całkowita, pomimo, że uszkodzeń praktycznie nie było widać, ale PZU zgodziło się na naprawę tylko pod warunkami naprawy auta nowymi częściami, bo w innym razie samochód wg PZU stanowił zagrożenie na drodze.

  
 
Cytat:
2009-01-10 21:46:58, Viking79 pisze:
Jeśli nie chcesz kupować, nie wsiadaj, bo możesz być w kropce Ja tez nie chciałem kupować, bo Ess był wciąż w idealnym stanie. Ale przyjechał kumpel z Niemiec i przywiózł to coś. Mówię, że fajne itp, ale nie mam kasy i nie myśle o aucie. Powiedział OK, nie musisz kupować, ale przejechać się możesz. Wsiadłem, przejechałem 5 km i wiedziałem, że MUSZĘ go mieć. I dwa dni później pomykałem wielorybkiem Było to moje młodzieńcze marzenie i się spełniło

Właśnie masz racje ale to czytała przed chwilą dziewczyna i jej brat(bankowiec), ona powiedziała -nie ma szans, on--nie udziele ci kolejnego kredytu więc napale się ale nie kupie bo dużo mam okazji a nie mam pieniędzy.
  
 
Cytat:
no własnie zastanawialem sie o co tu biega,ze naprawa tyle wyniosla a auto wycenione ciut wiecej...dobrze ze tak udalo sie tobie zalatwic,bo szkoda wielorybka



Samochód można naprawiać do wartości samochodu, więc jeśli mechanik naprawiłby to za 7700 to wciąż byłoby OK, ale za 7710 już nie. W grę wchodziłaby szkoda całkowita, czyli wypłacenie wartości auta pomniejszona o cenę wraku.

Cytat:
Właśnie masz racje ale to czytała przed chwilą dziewczyna i jej brat(bankowiec), ona powiedziała -nie ma szans, on--nie udziele ci kolejnego kredytu więc napale się ale nie kupie bo dużo mam okazji a nie mam pieniędzy.



Szkoda, bo cena naprawdę dobra jeśli wszystko by w nim grało. Ale może następnym razem się uda
  
 
Jakby ktoś chciał wynająć do ślubu lub na inne okazje to zapraszam
  
 
Fajna "krowa"