[OGÓLNE] Centralny zamek. Sam sie zamyka i otwiera....

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
witam mam nastepujacy problem z centralnym zamkiem:

podczas jazdy zaczoł sam zamykac i otwierac dzwi i tak w kolko zatrzymalem sie wyciagnołem bezpiecznik nr 30 i funkcja centralnego tymczasowo wyłaczona.

dodam ze mam centralke na pilota sterujaca zamkiem, pomyslalem ze to ona jakies zwarcie robi odpiołem kable i po włożeniu bezp dalej to samo? gdzie szukac przyczyny?

[ wiadomość edytowana przez: Kalor dnia 2010-01-11 19:07:33 ]
[ powód edycji: dostosowanie tematu do nowego regulaminu ]
  
 
Witam.Ja miałem podobny problem w moim Orionie.Działał cały czas albo jak mu coś się pomyliło to nie miałem zamka w ogóle i nie mogłem zamknąć samochodu.Ale po kilku przemyśleniach i rozmowach ze znajomymi elektromechanikami doszliśmy do wniosku żeby po prostu zresetować go poprzez odpięcie akumulatora.Po 10 minutach jak go załączyłem ponownie to już tak nie było i działał idealnie.Jeśli jeszcze nie próbowałeś odłączyć akumulatora to spróbuj bo może Ci to jakoś pomoże.Pozdro
  
 
po odłaczeniu lewej wizki dzwiowej wariowało dalej, po odłaczeniu prawej działalo ok.

po ponownym przyłaczeniu prawej sie naprawiło... co sprawdzic zeby nie zostac z nispodzianka otwieram-zamykam w srodku nocy ;> puki co dziala ale dla pewnosci bezpiecznik odłaczony
  
 
Fizz - uczymy się: zaczął, wyciągnąłem, odpiąłem, póki

Do sprawdzenia switch w siłowniku zamka i stan styków w złączu prawych drzwi i stan przewodów w przelotce gumowej. Może tylko złącze było poluzowane? Było zatrzaśnięte do końca?
  
 
Przerabiałem temat tydzień temu. Dokładnie taki sam objaw. Zamyka i zaraz otwiera. U mnie było tak: jak odłączyłem jedną stronę to druga działała prawidłowo. Siedząc za kierownicą od wewnątrz zamykam szybko oboje drzwi i zamek pozostawał zamknięty. Zacząłem prześwietlać wiązkę i znalazłem przerwę na żółtym przewodzie pomiędzy słupkami (wew. samochodu !) Co się z nim stało, nie wiem i nie mam zamiaru targać tapicerki żeby to sprawdzić. Odciąłem, wrzuciłem nowy przewód i śmiga.
  
 
Blazey, sorki po 4 piwku bylem jak pisalem posta :> wiec nie przygladalem sie pisowni ;> o dziwo dobrze ze w klawisze trafiałem ;>>>>
  
 
witam. podpisze sie potem wątek

mam taka sytuacje.
na mrozach po calej nocy zdazyło mi się tak juz dwa razy
ze otwieram centralny zamek z pilota a drzwi się otwierają i od razu zamykają. z kluczyka jest to samo. w koncu otworzyłem tak że kluczykiem przekreciłem i wyczułem kiedy jest niby otwarte i szarpnąłem. od srodka tez nie idzie za bardzo otworzyc (próbowałem już wchodząc do samochodu przez bagażnik ) no i co teraz?
meczoce to jest a rozwiazania nie widze. chyba ze wypiac bezpiecznik od centralnego jezeli tak owy jest.
  
 
Cytat:
2010-01-11 13:48:24, pdasiek pisze:
witam. podpisze sie potem wątek mam taka sytuacje. na mrozach po calej nocy zdazyło mi się tak juz dwa razy ze otwieram centralny zamek z pilota a drzwi się otwierają i od razu zamykają. z kluczyka jest to samo. w koncu otworzyłem tak że kluczykiem przekreciłem i wyczułem kiedy jest niby otwarte i szarpnąłem. od srodka tez nie idzie za bardzo otworzyc (próbowałem już wchodząc do samochodu przez bagażnik ) no i co teraz? meczoce to jest a rozwiazania nie widze. chyba ze wypiac bezpiecznik od centralnego jezeli tak owy jest.



Ja mam nieraz podobnie ale w drugą stronę. Zamykam, alarm się uzbraja a zamek zamyka drzwi i otwiera zaraz. Jeśli drzwi są zamrożone, odmrażasz, otwierasz, zamykasz i gra. U mnie pomaga
  
 
jak je rozmrozic? jak auto stoi na dworzu caly czas?
  
 
pisałem już kilka razy, że to zamarzająca linka w pancerzu. Wysuszyć, nasmarować i po herbacie.
  
 
Nie wiem czy to pomoże... mój tak ześwirował przy 30st mrozie (aku mi zaraz potem też padł ..) Po naładowaniu akumulatora i resecie komputera (po przejechaniu w miejsce zamierzone i z powrotem) wszystko wróciło do normy.
  
 
Cytat:
2010-01-11 13:58:02, Chouna pisze:
Nie wiem czy to pomoże... mój tak ześwirował przy 30st mrozie (aku mi zaraz potem też padł ..) Po naładowaniu akumulatora i resecie komputera (po przejechaniu w miejsce zamierzone i z powrotem) wszystko wróciło do normy.


nic koledzy nie wspominali, że jest słabe aku, i nie można odpalić auta (no bo co to za aku, że padł przy otwieraniu centrala)...ale jak stryjenka uważa...
  
 
dział PORADY
  
 
Cytat:
nic koledzy nie wspominali, że jest słabe aku, i nie można odpalić auta (no bo co to za aku, że padł przy otwieraniu centrala)...ale jak stryjenka uważa..



Aku padł przy 30st mrozu, kiedy 3 dni stał
Problem z zamkiem nie wiem czy był od aku, czy od mrozu.
Po restarcie komputera problem się utrzymał przez parę kilometrów (czyli pewnie tyle ile potrzeba żeby się wszystko na nowo ustawiło)
  
 
Cytat:
2010-01-11 14:25:39, Chouna pisze:
(czyli pewnie tyle ile potrzeba żeby się wszystko na nowo ustawiło)


Albo raczej odmarzło

-----------------
#1677


Escort już zezłomowany...:/ Foka też, teraz Foka MK3 1.6TDCi 115KM
  
 
tez mialem tak ze albo nie chce sie zamknac albo otworzyc. jak masz 5d to mozesz wyczuc i otworzyc tylne drzwi i sprobowac otworzyc pozostale drzwi od srodka a jesli nie mozesz zamknac to lekko wcisnij klamki wewnetrzne i zamkna sie napewno ja sobie z tym tak radze
  
 
Cytat:
2010-01-11 15:38:00, falcon0 pisze:
Albo raczej odmarzło


Też obstawiam, ale zaraz chłopaki polecą ładować aku...
  
 
jak juz otworzyłem to nie moglem zamknac od strony kierowcy. nie domykały się zatrzask jakis był bo łapało ale nie do końca. ruszyłem kluczem troche ten zatrzask w drzwiach z boki i sie domkneły. jakos trza radzic. dzieki za rady skorzystam napewno
  
 
zauważ, że w czasie awarii, blokuje się zapewne wewnętrzna klamka. Jak ja poruszasz (czyli rozruszasz linkę), to problem ustaje. Jeśli tak jest, to linka na bank. Ja dodatkowo zrobiłem sobie rynienkę pod klamką zewn, po której spływa woda i nie cieknie na zamek i linkę...
  
 
dzis rano znowu to samo. jednak wszedlem przez drzwi pasazera (wyczułem moment otwartych drzwi i otworzyłem), i odpalilłem i przejechałem 2 km do szkoły z nawiewem bocznym skierowanym mniej wiecej na drzwi na zamek he. i juz pod szkołą wysiadłem normalnie. po 1.5 h zajeć, znowu musiałęm wchodzic od pasazera he.

w sumie nie probowałem zbytnio rozlatac tej klamki wewnetrznej. pociagnałem 2 razy zauwazyłem ze nic sie nie dzieje i to wszystko. to mowisz zebym sobie ją tak rozruszał? ale to i tak rozruszam i otworze a za pare godzin to samo. chyba się przemęcze to zime juz na wiosne jest dłuuuuga lista do malutkich poprawek