Wartość Poloneza

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
Otóż chcąc sprzedać swego poldolota rocznik 88 , doczekałem się kupca , który po obejrzeniu autka ( które swoją drogą jest w dobrym stanie) stwierdził : ' No wie pan teraz to na gieldzie mozna i za 600 kupic a pan tu dwa razy tyle...' . Teraz zagadka , co usłyszał potencjalny kupiec w odpowiedzi ????

P.S. A tak a propo , to nikomu nie życzę sprzedawać swojego autka , smutno tak jakoś jak pomyslę , że , .... brrrr
  
 
to niech na giełdzie kupi za 600
  
 
  
 
oj chyba Jojo mial racje...
  
 
Ale to fakt za 600 zł Polonez z 1988 to musi byc w bardzo dobrym stanie.
  
 
Blacha dzwon
  
 
Podejrzewam , że za 600 to facet kupi rdzę na kołach z nieżywym sinikiem. Zresztą i tak zdecydowałem nie sprzedawać
  
 
Kiler , kiedyś też miałem przyjemnośc jeżdzić 125p ... ech , co to były za czasy. Skończył smutno : maluch , słup , 360 stopni , znak drogowy i finał pieśni ... ostał się jeno dach i bagażnik ... gość z malucha do dziś wpiera mi , że to on wjechał na zielonym a nie ja ...
  
 
... wniosek jeden : 125p autem bezpiecznym
  
 
jojo ma racje. ja bym jeszcze dorzucil - i spierdalaj.
  
 
chętnie bym to zrobił Pagan , ale wiesz , Lubań duża wieś (28tys) i zaraz by mnie na stosie spalili ... pszenno-buraczani
  
 
Cytat:
2003-11-20 09:06:08, LowRider pisze:
... wniosek jeden : 125p autem bezpiecznym



Zdaje sobie z tego doskonale sprawe. Dlatego po czesci chce Fiata robic do rajdowania.....
  
 
fajna sprawa, do dziś pamiętam wycieczki na stadion w śnieżne dni ... w polonezie to juz nie to samo ...