[126] 700 BIS "88 - Strona 3

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
Czy Ty masz tam wszystkie tulejki centrujące między silnikiem a skrzynią? Niestety od dawna nie wyciągałem rozrusznika z Malucha więc nie pamiętam czy między skrzynia a rozrusznikiem też są. Moim skromnym zdaniem problem leży w położeniu rozrusznika względem zamachu. Zaczął bym więc od obadania czy na złożeniu skrzynia silnik wszędzie są tulejki i jak powinny być to przy rozruszniku też.
  
 
nie wiem jak w bisie, ale w maluchu normalnym są dwie tulejki. W tym jedn a właśnie przy rozruchu...
  
 
No to jednak nie jest ze mną aż tak źle bo tak mi się właśnie wydawało
  
 
jak się kiedyś dwa razy dziennie zrucało silnik i wkładało to jednak coś zostaje
  
 
Chyba Bis stał się modny.
Znajomy chce tym startować i nabył jakąś sztukę.
Bedziem dłubać.
Generalnie proponuję kupić na szrocie z CC 700 kilka silników, dla bloku i ró.znych innych gratów.
Tylko tych co były na Weberze, czyli z pierwszych kilku lat produkcji.
Wychodzi po 100-150 zł , a zdażają się naprawdę fajne.
Bo nowy blok to 800 zł.
  
 
U nas nowe bloki są po 280zł ostatnio widziałem chyba 5 szt.
  
 
Niestety, mam wszystkie tulejki centrujące. To raczej nie będzie przyczyną.
Podrównąłem pilnikiem ząbki na kole bo są strasznie brzydkie i z profilu przypominają już co raz bardziej trójkąt. Po założeniu rozrusznika skończyło się tym że myślałem, że to żeczywiście wał bo silnik się zablokował. Zrobił tak jak zwykle kawałek obrotu ładnie i stanął. Jak się okazało bendix wciął się w koło zamachowe. Muszę spróbować założyć jakieś inne koło zamachowe. Przypuszczam, że tary rozrusznik dawał rade bo wirnik miał straszne luzy i jakoś tym kołem kręcił chociaż też strasznie rzęził. Po wymianie tulejek już nie mógł "oszukać" koła zamachowego i skończyło się oberwaną głowiczką.
Opiłków w silniku nie ma, luz na wale jest tylko osiowy ale ledwo co wyczuwalny.
Cytat:
Chyba Bis stał się modny.
Znajomy chce tym startować i nabył jakąś sztukę.
Bedziem dłubać.
Generalnie proponuję kupić na szrocie z CC 700 kilka silników, dla bloku i ró.znych innych gratów.
Tylko tych co były na Weberze, czyli z pierwszych kilku lat produkcji.
Wychodzi po 100-150 zł , a zdażają się naprawdę fajne.
Bo nowy blok to 800 zł.



Nie dziwie się, że BISiaki stają się coraz bardziej modne. Ludzie zapomnieli o czymś takim i jest tego strasznie mało. W Krakowie znajde prędzej po ulicach malce na cytrynkach niż BISa. Ostatnio widziałem BISa w Krk jakieś trzy lata temu. A taki BIS robi szał na prakinku a zwłaszcza jak się otworzy bagażnik.
Ludzie pytają czy to sam przerabiałem, czy silnik jest z przodu a nawet jaka to marka he he.
A z tym kupnem silnika z CC 700 na części to dobry motyw. Muszę coś poszukać, zawsze coś się podpasuje do bisa.
  
 
Otóż okazało się, że winowajcą cierpień rozruszników jest koło zamachowe. Po wymianie silnik kręci cicho i płynnie.
Niestety nie nacieszyłem się zbyt długo autem. Po trzech dniach poszła prawdopodobnie uszczelka pod głowicą. Objawy są następujące:
-zagotowało wode(borygo różowe),
-notoryczne zapowietrzanie się układu chłodzenia,
-"falowanie" temperatury silnika między 100 a 130 stopni,
-elektrowentylator chłodnicy nie załącza się,
-termostat wg termometru otwiera się z opóźnieniem,
-ogromne ilości masła na korku oleju,
-ledwo wyczuwalne ogrzewanie,
-po otwarciu zbiorniczka wyrównawczego unosi się dymek,
-no i chmury pary z wydechu.
Eh... W ogóle nie mam kiedy zająć się autem od strony estetycznej typu polerka, odkurzanie czy coś pomodzić przy wyglądzie. Co znajdę trochę wolnego czasu to się go naprawia zamiast pieścić. Więcej stoi zepsuty koło domu lub rozebrany w garażu. Najgorsze jest to, że nie mam czasu kiedy się nim zajmować. Tylko weekendy. Miałem doczynienia ze zwykłą 650tką od ELa z przebiegiem 146tys km bez kapitalnego remontu, która w ogóle się nie psuła i zapalała przy -15°C.
  
 
Nie załamuj się - to jest auto o które trzeba dbać - zrobisz wszystko co zapuszczone i będzie jeździł.
  
 
A ja proponuję zamiast zajmować sie duperelami, czyli polerką,
szarpnij motor, rozbież, włóż konkretny wałek. Zrobić głowicę i dolot.
Nie ruszaj koła zamachowego, niech zostanie seria.
I Potem dopiero reszta.
  
 
Cytat:
2012-01-12 01:19:07, grzesiol pisze:
Otóż okazało się, że winowajcą cierpień rozruszników jest koło zamachowe. Po wymianie silnik kręci cicho i płynnie. Niestety nie nacieszyłem się zbyt długo autem. Po trzech dniach poszła prawdopodobnie uszczelka pod głowicą. Objawy są następujące: -zagotowało wode(borygo różowe), -notoryczne zapowietrzanie się układu chłodzenia, -"falowanie" temperatury silnika między 100 a 130 stopni, -elektrowentylator chłodnicy nie załącza się, -termostat wg termometru otwiera się z opóźnieniem, -ogromne ilości masła na korku oleju, -ledwo wyczuwalne ogrzewanie, -po otwarciu zbiorniczka wyrównawczego unosi się dymek, -no i chmury pary z wydechu. Eh... W ogóle nie mam kiedy zająć się autem od strony estetycznej typu polerka, odkurzanie czy coś pomodzić przy wyglądzie. Co znajdę trochę wolnego czasu to się go naprawia zamiast pieścić. Więcej stoi zepsuty koło domu lub rozebrany w garażu. Najgorsze jest to, że nie mam czasu kiedy się nim zajmować. Tylko weekendy. Miałem doczynienia ze zwykłą 650tką od ELa z przebiegiem 146tys km bez kapitalnego remontu, która w ogóle się nie psuła i zapalała przy -15°C.


niestety nie bez kozery bisy uchodziły za najbardziej awaryjne maluchy
CC 700 to też jest masakra, tyle że mniej awaryjna, jak można tak to oceniać....
  
 
Uchodziły za najbardziej awaryjne bo jako "nowoczesniejszy" samochod chłodzony wodą wymagał pewnych czynności których nie wymagał zwykły maluch - przez co jest mniej odporny na zaniedbanie co zdarzało się w 90% samochodów w Polsce.
  
 
Nie pozostaje Ci nic jak tylko robić uszczelkę. Najlepiej i najdokładniej jak potrafisz bo ten silnik nie wybacza błędów przy tej czynności. Najlepiej robić to dokładnie jak książka każe i nie zaniedbywać uszczelniania przy śrubach. Co do opisu to coś mi się widzi że najpierw nie włączył wentylatora albo nie otworzył termostatu a uszczelkę szlak trafił w skutek powyższych. Poza tym przy okazji sprawdź chłodnice z zewnątrz i pośrednio wewnątrz czy ma swobodny przepływ.
  
 
Dobra, komplet uszczelek zamówiony. Dziś jeszcze postaram się wytargać silnik a jutro rozbiórka. Dokupi się odpowiednie pierścionki, możliwe że panewki chodź były robione na bank.
Poprostu remont, dla świętego spokoju.
Cytat:
A ja proponuję zamiast zajmować sie duperelami, czyli polerką,
szarpnij motor, rozbież, włóż konkretny wałek. Zrobić głowicę i dolot.
Nie ruszaj koła zamachowego, niech zostanie seria.
I Potem dopiero reszta.


gregor125 nie kuś, nie kus.
Gdyby to jescze było tak ,że pójde na shrot wezmę silnik od BISa to OK. Ale patrząc po dostępności części to tak średnio chce. Wole mieć utrzymaną serie z odpowiednim lekkim tuningiem optycznym który już postąpił w okresie jak pojeździł trz dni.
Może coś pofoce dziś w garażu i wrzucę.
  
 
"tuningiem optycznym" No to rób te zdjęcia bo użyłeś określenia wzmagającego czujność i wprowadzającego w fazę gotowi do ataku
  
 
Cytat:
Ale patrząc po dostępności części to tak średnio chce. Wole mieć utrzymaną serie z odpowiednim lekkim tuningiem optycznym który już postąpił w okresie jak pojeździł trz dni.
Może coś pofoce dziś w garażu i wrzucę.


I wyjdzie kupa..z tym tuningiem...
zrobić tuning Bisa, to jak pomalować słonia na różowo, a potem go nadmuchać, i martiwć sięże nie lata
ale dobra zawsze można się pośmiać.
  
 
Oj tam oj tam, nie widzieliście i już narzekacie.
Silnik wytargany i rozebrany. Kmpl uszczelniaczy, rozrząd i pierścienie obecne. Panewki są OK, ktoś je musiał niedawno grzebać. Wał jest w stanie bardzo dobrym, nagar nie jest obecny w zbyt dużych ilościach. Wałek rozrządu jest ok, ale na krzywce napędzającą pompe paliwa jest wytarty dość głęboki rowek.
Idę zrobie zdjęcia BISowi dla świętego spokoju. Pochwale się TUNINGIEM.
  
 
Wałek rozrządu jest ok, ale na krzywce napędzającą pompe paliwa jest wytarty dość głęboki rowek.

Pewnie się ktoś zbytnio nie przejmował grubością wsadzanych uszczelek i zeżarło.
  
 



Mam dwa korki oleju.
Jak widać zagościły emblematy. W sumie nie kupowałem żadnego, miałem wszystkie. Jak coś wpadało na shrot to się brało co się dało. Dlaczego wpadało? Bo zobaczyć teraz malca na shrocie na który wbijam to rzadkość, a w BISa już tam nie uwierze. Ludzie z Krakowa mogą znać ten shrot przy ul Saskiej przy parkingu policyjnym.
Teraz sprostowanie na temat TUNINGU OPTYCZNEGO. Założyłem alusy 12', żółte żaówki i przedni emblemat od FSM Niki.
Po paru postach domyślam się, że spodziewaliście się ławki na dachu, pługów zamiast zderzaków, wlotów w przednim bagażniku, oczojebnych aludekli "dżej-teka" z TESCO, alu dywaników, misiowatej tapicerki, białej ala skóry w środku, rynny nałożonej na końcówke wydechu, fioletowych postojówek, "but Luke i'm your father", białych lamp tylnich które świecą na biało i innych agrododatków przykręconych wkrętami do drewna. Ja nawet nie przepadam za hasłem "TUNING OPTYCZNY", bo kojarzy mi się z tym co wymieniłem w poprzednim zdaniu. Wole określenie: "dodatki z epoki". Napisałem tak jak napisałem, gdyż czytając to forum od dłuższego czasu wiem, że jest ostoją ładnych rajdowo-klasycznych Fiatów i rozpocznie się zamieszanie.


I prawdopodobnie wiem co było przyczyną szarpania przy ruszaniu. Dwie śruby imbusowe które trzymają łape silnika przy bloku były na tyle odkręcone, że dziwne, że nie wypadły.

[ wiadomość edytowana przez: grzesiol dnia 2012-01-13 19:07:33 ]
  
 
Wyjmij chłodnicę, i wymyj , wypłucz itp.
Jak bedziesz mia łzdjętą czapkę, planuj około 2.5 mm.
Gaźnik - są luzy? na ośce?
Wymyć karburator, wyregulować, zrobić dobre podciśnienie, podciągnąć drugi przelot, od 2/3 pierwszego.
Poszukaj hydrauliki zaworowej, od ostatnich wersji 700 CC.
Bardzo upraszcza sprawę.
I zastanów się nad wałkiem.
350 zł to nie pieniądze, a wysyłasz swój do Świątka i masz cały zregenerowany i lekko dłubnięty - tak na 278 stopnia, max 285.
Mocniejszego nie rób, bo stracisz dół.
Jak wszystko ładnie poskładasz, dostroisz, to będzie
No i zawias. Koniecznie, sprężynki i resor.