Escort mk7 1.3 Chip tuning czy na prawdę coś daje? - Strona 1.5

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
te pseudo chipy to nic innego jak rezystor wpinany pomiędzy czujnik powietrza zasysanego a kompa, co powoduje zwiększenie ilości paliwa co może podnieść moc może o 1 km i zwiększając spalanie pewnie o 1L
  
 
Za te pieniądze lepiej już zatankować więcej paliwa. Ktoś powinien coś zrobić z tymi sprzedawcami, którzy opisują że moc wzrośnie np. o 20%. Powinno się takie coś sprawdzać i niech choćby się zwiększała o 10% wtedy byłoby wiadomo że jednak działa. Ale to jest jak pisze niżej kolega, ściema. Tak samo te turbinki które niby zwiększają moment obrotowy, a w praktyce są przeszkodą w dolocie.


[ wiadomość edytowana przez: Maylo dnia 2012-06-05 22:56:13 ]
  
 
Kocham takie wątki

Moc nie bierze się z kosmosu, chyba że jesteś Jedi, ale wtedy escort byłby ci zbędny.
Moc uzyskuje się z paliwa. Im więcej mieszanki w jednym cyklu spalisz tym większą moc osiągniesz. Odwrotnie się nie da. Wiadomo też, że znaczną częśc energii uzyskanej ze spalania traci się na ciepło. Wszystko powyższe daje jasno do zrozumienia, że aby uzyskać więcej kunióf z 1.3 musisz albo dawać mu więcej mieszanki albo poprawić sprawność. Żaden chip ci tego nie da. Nie ma na to prostych i tanich sposobów.
W dieslach chip się sprawdza ale tylko i wyłącznie dlatego, że producent tak ustawia sterowanie silnikiem, aby żywotność i różne normy mieściły się w wyznaczonej skali. zmieniając mapy na 'mniej bezpieczne' uzyskujesz to, co producent ograniczył. Nie dodajesz magicznie nieistniejących koni itp.
  
 
Miałem przed Escortem skuter Yamaha Aerox 70ccm zarej. na motorower jak jeszcze prawka nie miałem, no i się przy nim sporo narobiłem aby lepiej śmigał (skuter to nie auto, ale jakieś podstawy nt. pracy silnika można już pojąć). Wiadomo skuterkiem nie poszaleje się i apetyt rośnie w miarę jedzenia, finalnie vmax był 120km/h już więcej się nie bawiłem bo szybciej = niebezpieczniej (zwłaszcza skuterkiem na małych kółkach), potem sprzedałem i prawko zrobiłem. Każda modyfikacja pociąga za sobą koszty w postaci tego, że np. inne elementy należy również usprawnić. Nie będę dywagował tutaj na temat tuningu mechanicznego, ale jeśli autor wątku chce zacząć zabawę z tuningiem to niech sobie kupi jakieś drugie autko którego nie będzie mu szkoda, np. fiesta z silnikiem rqb pod maską - tu jest spore pole do popisu, bo można całkiem sensownie zrobić za nie wygórowane pieniądze. Inaczej po prostu spie!#$&sz silnik w essie jak będziesz nie umiejętnie dłubał i będziesz żałować. Venom u mnie również pojawia się uśmiech na twarzy gdy pojawiają się takie pytania ale wystarczy czasami sięgnąć w historię własnych postów sprzed jakiegoś czasu, i też się coś czasami zdarzy znaleźć. Także moim zdaniem do takich pytań należy podchodzić sceptycznie i z lekką dozą humoru i uświadomić w miarę możliwości sprzedającemu jak najlżej tą ciężką prawdę
Jeśli autor upiera się na tuningowanie małego silnika o poj. 1.3 to polecam civica vgen. Seryjnie ma 75km a z jakimiś tam modami ma 95 kucy nie całe. Ale honda a ford inna historia.
Sorry że trochę przydługie nudzi mi się w nocy.