Peugeot 307SW - Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie...

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
Witam!

Potrzebuję jakiś obiektywnych informacji na temat Peugeota 307SW.
Może ktoś z Waszej rodziny ma takiego, albo jeździ na służbówce.

Interesuje mnie jak to znosi LPG i jakie odczucia z użytkowania.

S może ktoś ma jakieś testy z gazet i może puściś skan pocztą, to bardzo proszę.

Z góry dziękuję za wszystkie opinie.
  
 
Cytat:
2011-06-21 09:05:19, kisztan pisze:
Witam! Potrzebuję jakiś obiektywnych informacji na temat Peugeota 307SW...


Znam 2 przypadki:

1. z myjni ręcznej na której myłem auto - przyjeżdzał tam znajomy z widzenia, służbowym 307 właśnie w kombi.Zawsze się skarżył, że pod względem awaryjności, to najgorsze g...o jakim musiał do tej pory w firmie jeździć i nie może się doczekać końca leasingu !

2. w Katowicach jeździł takowy SW i miał na szybie tylnej klapy DUPNĄ (anty)REKLAMĘ o mniej więcej takiej treści:
NIGDY MNIE NIE KUPUJ -KUREWSKO SIĘ PSUJĘ !!

(ja jak najbardziej serio! - nawet miałem fotę ale w śmietniku informacji nie potrafię jej odszukać )

Jedyne czego nie mogę skojarzyć dokładnie...to chyba nie był to wyraz "kurewsko" ale równie mocny i dosadny w takim dokładnie stylu

[ wiadomość edytowana przez: bogdan1 dnia 2011-06-21 10:56:57 ]
  
 
To mam rozumieć, że mi odradzasz?




Dobra, zacznijmy od początku.
Tak się złożyło, że nadal rozglądam się za jakimś wygodnym rodzinnym samochodzikiem. Najlepiej taki, który dobrze znosi LPG.
Realnie chcę przeznaczyć na zakup ok. 16.000PLN
Niesamowicie trudno coś znaleźć sensownego w tej kwocie...

Skłaniam się ku A4, 307SW, corolli lub Avensis.
  
 
Cytat:
2011-06-21 16:04:29, kisztan pisze:
To mam rozumieć, że mi odradzasz?


tak, odradzam !

To już ..z dwojga "złego" ..kupił bym ...lagunę 2

Wprawdzie zdecydowanie najlepiej by było z rocznika po lifcie (czyli min.2005) ale trudno będzie za 16 koła .. pozostało by więc szukać pewnego egzempla w benzynie z pierwszej ręki

Ludzie panicznie boją się laguny ..stąd cenowo w swoim roczniku może być BEZKONKURENCYJNA! .. natomiast porównując koszty serwisowania z 307 ... to renault (wbrew bajkom tych co nie mają o tym pojęcia , tylko sieją ploty!) będzie naprawialne za ok. 50% peżotokosztów

kij w mrowisko...i kij w oko bajkopisarzom !
  
 
To prawda, dość fajną alternatywą do LPG może być Lagunka II w silniku 1,6 1,8 oraz 2,0 bez oznaczenia IDE. Ale już 2.0 IDE nie nadają się do LPG. Sam szukałem takiego auta dla siebie, jednak wybrałem Astrę G w kombi, po przekalkulowaniu wyszło mi, że to najtańszy samochód w eksploatacji
  
 
Cytat:
2011-06-21 16:59:31, bogdan1 pisze:
tak, odradzam ! To już ..z dwojga "złego" ..kupił bym ...lagunę 2 Wprawdzie zdecydowanie najlepiej by było z rocznika po lifcie (czyli min.2005) ale trudno będzie za 16 koła .. pozostało by więc szukać pewnego egzempla w benzynie z pierwszej ręki


Teraz podobno warto taką kupić - bo już wszystko co się miało zepsuć to się zepsuło
  
 
Ponownie zapytam... Czemu nie Evanda w tej cenie ???
Ostatnio jeździłem wersją CDX ( czyli najbogatszą ) przez dwa dni i mogę tylko potwierdzić - super auto!
  
 
Cytat:
2011-06-21 18:58:03, DeeJay pisze:
Ponownie zapytam...


Ponownie ?

eee..Michoł ...widziałeś sie z Mańkiem czy jak ??
  
 
Cytat:
2011-06-21 18:58:03, DeeJay pisze:
Ponownie zapytam... Czemu nie Evanda w tej cenie ??? Ostatnio jeździłem wersją CDX ( czyli najbogatszą ) przez dwa dni i mogę tylko potwierdzić - super auto!


bo tu raczej chyba chodzi o kombi...
  
 
Bogdan1 - cenię Twoją wiedzę ale proszę nie doradzaj koledze Laguny II.....

Wiem o czym piszę - szwagier miał taką z silnikiem 2.2 dCi. Kupił za 45 tys. władował w nią 20 tys. i teraz sprzedał za 10 tys.
Wrogowi nie życzę tego auta. Wymienił prawie wszystko: wtryski, kompletne zawieszenie, turbinę, zawor egr, silniczek wycieraczki tylnej, mechanizm podnoszenia szyby, wiele różnych czujników.
Co chwile coś się psuło i strach tym było dalej gdzieś jechać.

Moze z benzyną jest inaczej jednak nie namawiam aby próbować.
  
 
Cytat:
2011-06-21 18:58:03, DeeJay pisze:
Ponownie zapytam... Czemu nie Evanda w tej cenie ???



Jakoś nie może trafić w mój gust
A poza tym to z takim autkiem trzeba będzie wziąć ślub na jakiś 10 lat...
  
 
Cytat:
2011-06-21 20:17:15, Ravpraca pisze:
Bogdan1 - cenię Twoją wiedzę ale proszę nie doradzaj koledze Laguny II..... Wiem o czym piszę - szwagier miał taką z silnikiem 2.2 dCi. Kupił za 45 tys. władował w nią 20 tys. i teraz sprzedał za 10 tys. Wrogowi nie życzę tego auta. Wymienił prawie wszystko: wtryski, kompletne zawieszenie, turbinę, zawor egr, silniczek wycieraczki tylnej, mechanizm podnoszenia szyby, wiele różnych czujników. Co chwile coś się psuło i strach tym było dalej gdzieś jechać. Moze z benzyną jest inaczej jednak nie namawiam aby próbować.


Jak długo ją miał, jaki przebieg, opony też pewnie musiał wymienić

-----------------
czasem tu zaglądam
  
 
Cytat:
2011-06-21 20:17:15, Ravpraca pisze:
Bogdan1 - cenię Twoją wiedzę ale proszę nie doradzaj koledze Laguny II...


Dziękuję za miłe słowo ..ale tu nawet nie o wiedzę chodzi

Z laguną 2 mam do czynienia /wciąż i nieustająco od czasów jej fabrycznych narodzin do teraz/ ...i to z tej strony "najgorszej" czyli jeśli już ją widuję bezpśrednio, to najczęściej w tych paskudnych , awaryjnej sytuacjach

...tyle , ze ... wynika z mojego zawodu, a nie "parszywości" tego auta!

O ile pierwsze pół roku życia laguny (ale i megany 2) ..wspominam przebogato , to potem , było już tylko lepiej

Wiele aut ma swoją specyfikę ..laguna, w niektórych elementach, wymaga konkretnej wiedzy , konkretnego mechanika ..który zna ten model! .... dobrze serwisowana, czy dobrze naprawiona nie sprawia praktycznie problemów .

Coś w tym jest ...że wielu pracowników ASO Renault jeździ właśnie lagunami i na pewno nie wynika to z dostępu do części zamiennych ( kolejna mrzonka , bo w ASO drogo jak cholera!) , raczej ze świadomości i przekonania ,że za stosunkowo rozsądną kasę jeżdżą dużym , bezpiecznym , wygodnym samochodem , którego koszty eksploatacji (i serwisowania) są wyjątkowo przyswajalne ! - ogrom tych aut na rynku powoduje dostępność do części ( w tym dobrych zamienników) na poziomie mega popularnego w PL np. opla
  
 
Mój znajomy miał jakiś czas temu nową lagunę II po roku użytkowania nie miał już na nią siły. Postanowił ją sprzedać. Teraz jeździ Kia ceed i bardzo sobie chwali, choć jest tam bardzo słaby silnik 1,4. Moim zdaniem w tych plotkach o ich awaryjności jednak coś musi być...
  
 
Cytat:
2011-06-21 21:26:26, virus25 pisze:
.. Moim zdaniem w tych plotkach o ich awaryjności jednak coś musi być..."


oczywiście, że nie jest to auto idealne !

Ale podam 2-3 częste przyczyny narzekania na lagunę

1.jazda na byle czym ( w sensie szukam stacji gdzie najtaniej , a najchętniej od Zenka z traktora kupię "ropę") mści się okrutnie !
2. Żaden klient bez odpowiedniego "przeszkolenia" nie powinien siadać za kółko nowoczesnego turbo-diesla ! - zarzynanie turbinek stało się specjalnością dawnych kierowców Jelcza , którzy małpiego rozumu dostają z radości jak to ciągnie!
3. Karta (ta do rozruchu) , to nie kluczyk z trabanta! ..nie cierpi rzucania, siadania na nią czy innych tortur, które jej serwują klienci - a potem pretensje do całego świata , bo laguna ..nie pali!

i tak sobie możemy wymieniać...

Laguna ma swoje kaprysy .. ale bez przesady ! każde auto je ma Wszędzie trafiają się miny ..trafiają się super egzemple.. nigdy nie da się wybrać złotego środku

Ciągle się odnoszę do tego , ze w swojej klasie,wypasie i roczniku..laguna raczej nie znajdzie porównywalnego konkurenta, który będzie równie atrakcyjny cenowo


A Kisztan ...zawsze coś tam kupi , czego mu oczywiście życzę

  
 
Cytat:
2011-06-21 21:26:26, virus25 pisze:
Moim zdaniem w tych plotkach o ich awaryjności jednak coś musi być...


Moim zdaniem to nie chodzi o awaryjność tylko jakość obsługi serwisowej. Mój ojciec jeździ Partnerem, 2.0 hdi z początku produkcji. Do momentu znalezienia porządnego warsztatu(notabene ASO) po prostu masakra. Co chwile coś, wymiana czujnika za czujnikiem, itp. Teraz po prostu bajka, tylko eksploatacyjne rzeczy. Drugi przykład, firmowy Partner, rok młodszy z tym samym silnikiem ale naprawiany u kowali. Oba mają porównywalny przebieg, mojego ojca w eleganckim stanie, firmowy na szrot. Nie ze względu na katowanie przez kierowców, ale ze względu na fachowość napraw,bo u kowala taniej. Są oczywiście przypadki mocno awaryjnych samochodów, ale według mnie większość jest po prostu źle serwisowana.
  
 
Cytat:
2011-06-21 19:03:10, bogdan1 pisze:
Ponownie ? eee..Michoł ...widziałeś sie z Mańkiem czy jak ??

Michał a mówiłem ci ze to Bogdan jechał a ty "nie nie" i teraz widzisz a ty Bogdan tak ci się spieszyło żeś nie staną
  
 
Co do Laguny II.
Kumpel taką zanabył nówkę funkę salonówkę. Jako, że prowadził firmę i sporo się przemieszczał szukał auta bezawaryjnego, w miarę prestiżowego i pojemnego. Przyznaję, że nie wiem jaki był silnik.

Romans skończył się w sądzie. Przez rok od zakupu przeszło 6 miesięcy stała u mechaników. Nie był to pierdoły typu szyba się nie opuszcza albo wycieraczka nie działa. Auto nie odpalało albo gasło samo z siebie.

Powyliczał koszty jakie poniósł nie mogąc dojechać do klienta itd. i się wózkuje z tego co wiem nadal w sądzie. W sumie muszę napisać do niego jakie są rokowania.

Możliwe, że faktycznie trafił wredny egzemplarz albo gównianych mechaników. Ale po czymś takim to ja raczej Laguny bym nie polecał. Sprawa się działa/dzieje w Poznaniu jakby co.
  
 
@Adam4321
Jak sprzedawał auto miało ok 110kkm z tego sam najeździł ok. 30kkm. Auto z roku 2004-2005. Co do kosztów to możesz wierzyć lub nie ale np. wymiana rozrządu w tym aucie to koszt 3tys. zł., głupie podpięcie pod komputer (a ile tego było) to 70 zł.
Opony też kupił nowe i z tymi oponami sprzedał
Świadomie sprzedał tak tanio dla handlarza - nie chciał aby ktoś miał później do niego pretensje. Szkoda tylko że zrobił w tej Lagunie wszystko co możliwe i się tym autem zupełnie nie nacieszył.

Może po tych wszystkich wymianach i naprawach auto pojeździ kolejne 100tys bez wiekszej awarii - ale tak jak pisałem lepiej tego nie sprawdzać.

  
 
307 1,4 16V 2004r. w rodzinie od nowości (polski salon) - najpierw u teściów, teraz jeździ moja żona.

Przebieg 100000km i absolutnie nie potwierdzam obiegowej opinii.
Samochód wygodny, obszerny, bardzo praktyczny i względnie bezawaryjny.

Do tej pory (z tego co pamiętam) sypnął się łącznik (siatka) w wydechu, coś tam było robione w zawieszeniu (końcówki drążków chyba), tarcze, klocki, sprzęgło, miska olejowa (perforacja) i to tyle. Silnik suchy, opony, akumulator, wydech, fabryczne.

Jedyna wada - 1,4 16V mułowaty, ale dość oszczędny - w ciężkim ruchu miejskim, na bardzo krótkich dojazdach pali ok. 9 litrów.