SWAP silnika 1.8 z Passata B4 do Escorta V z motorem 1.6

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
Witam. Czy warto w ogóle się za to zabierać, jak uważacie? Może ktoś poradzić coś w kwestiach zamocowania motoru, skrzyni biegów?
  
 
bez sensu przecież prościej jest wsadzić fordowski RQB ma 130km a passat mniej.Chyba że myślisz o 1,8 turbo to inna sprawa
  
 
w b4 były tylko wolnossaki poza 1.8 g60
  
 
Nie chodzi tutaj o moc. Po prostu silnik w Fordzie jest już u kresu, a trafił się zdrowy motor z Passata i taki pomysł zakwitł w głowie. Jest może ktoś zorientowany w tych tematach?
  
 
Cytat:
2014-07-11 14:48:38, maly10001 pisze:
w b4 były tylko wolnossaki poza 1.8 g60


a faktycznie nie doczytałem więc tym bardziej się nie opłaca.Kolega kupił całego essa za 600zł z 1,6 dla gazu przełożył gaz a resztę sprzedał na złom gdzie dostał 800zł plus sprzedał parę gratów.Więc pomyśl czy takie rozwiązanie nie jest lepsze niż kombinowanie z szmelcwagenem.
  
 
Sensu brak ,ja wkładałem vr6 do siebie ale to juz inna bajka.
  
 
Inne pół osie. Inne mocowania. Inna skrzynia. Sprzęgło pewnie hydrauliczne. Już nie mówię o elektryce. Lepiej sprzedać ten zdrowy silnik i kupić silnik forda. Bo taki swap to nie pójście w oszczędności tylko wywalenie kasy niepotrzebne.
  
 
Cytat:
2014-07-12 10:18:31, Kakiel pisze:
Inne pół osie. Inne mocowania. Inna skrzynia. Sprzęgło pewnie hydrauliczne. Już nie mówię o elektryce. Lepiej sprzedać ten zdrowy silnik i kupić silnik forda. Bo taki swap to nie pójście w oszczędności tylko wywalenie kasy niepotrzebne.



Od razu obrzucac kamieniami ,co ma inna skrzynia ja zostawiasz ,zmieniasz połos - co akurat w tym przypadku jest rzecza najłatwiejsza,sprzegło moze byc na lince a nawet jak jest hydrauliczne to 4 h pracy i działa,problem to elektryka i załozyc nowe mocowania ,ale to tez jest tylko pare godzin , jak by sie uparł w tygodniu zmienisz silnik.
  
 
Cytat:
2014-07-11 15:11:25, di80 pisze:
Nie chodzi tutaj o moc. Po prostu silnik w Fordzie jest już u kresu, a trafił się zdrowy motor z Passata i taki pomysł zakwitł w głowie. Jest może ktoś zorientowany w tych tematach?



jaki budżet na to przeznaczasz?
  
 
Cytat:
2014-07-12 18:47:07, iglaxr3i pisze:
Od razu obrzucac kamieniami ,co ma inna skrzynia ja zostawiasz ,zmieniasz połos - co akurat w tym przypadku jest rzecza najłatwiejsza,sprzegło moze byc na lince a nawet jak jest hydrauliczne to 4 h pracy i działa,problem to elektryka i załozyc nowe mocowania ,ale to tez jest tylko pare godzin , jak by sie uparł w tygodniu zmienisz silnik.


przyjacielu nawet nie rób koledze nadziei bo sprowadziłeś to do zasady jak w dowcipie ile trzeba wykonać ruchów, żeby włożyć słonia do lodówki (3 otworzyć lodówkę , włożyć słonia, zamknąć lodówkę)

Powiem ci że ostatnio robiłem swapa 2.5 z e39 do e36 gdzie siedział 2.0 - oba to silniki m52 wręcz identyczne a roboty było z tym co nie miara, bo okazuje sie że miska inna, mocowania inne, inne także mocowania osprzętu, inne łapy (choć otworów pod dostatkiem i można bez rzeźby wykorzystać istniejące)

A teraz powiedz koledze jak będzie się gibał z elektryką, wpięciem tego do wiązki forda i zabawa z imo o ile tam było takowe, dorabaianie przewodów do wspomagania, serwa , alternatora zmajstrowanie odpowiedniego mocowania wybieraka zmiany biegów , dopasowanie wszystkiego tak by nic nie haczyło , dopasowanie przewodów paliwowych, kombinowaniem licznika etc i tak moge wymieniać i wymianiać.... i wierz mi że nawet jak masz wszystkie graty i siedzisz przy tym od rana do wieczora to nie będzie tylko kilka dodatkowych godzin, i wy tym przypadku nie ma to żadnego słownie żadnego sensu (tym bardziej że to zwykły silnik z b4, bo jeśli to vr6 lub 1.8T to jest jeszcze jakoś uzasadnione

A jak zacznie jeździć po części lub zamawiać dodatkowe pierdoły z allegro to okaże sie że w tej cenie kupi drugie auto.

A teraz zasadnicze pytanie po co taka operacja? bo ma znany silnik w dobrej cenie? Po dodaniu kosztu umieszczenia go pod maską odpalenia i problemów z tym związanych ten kosz będzie niewspółmierny do zakupu i remontu drugiego silnika z escorta.

PS w pewnych miejscach tego kraju już samo dorobienie półosi będzie dużym problemem, bo co poniektórzy majstrowie słysząc o konieczności zrobienia czegoś niestandardowego dostają czkawki....
  
 
Cytat:
2014-07-12 20:12:19, Remarq pisze:
przyjacielu nawet nie rób koledze nadziei bo sprowadziłeś to do zasady jak w dowcipie ile trzeba wykonać ruchów, żeby włożyć słonia do lodówki (3 otworzyć lodówkę , włożyć słonia, zamknąć lodówkę) Powiem ci że ostatnio robiłem swapa 2.5 z e39 do e36 gdzie siedział 2.0 - oba to silniki m52 wręcz identyczne a roboty było z tym co nie miara, bo okazuje sie że miska inna, mocowania inne, inne także mocowania osprzętu, inne łapy (choć otworów pod dostatkiem i można bez rzeźby wykorzystać istniejące) A teraz powiedz koledze jak będzie się gibał z elektryką, wpięciem tego do wiązki forda i zabawa z imo o ile tam było takowe, dorabaianie przewodów do wspomagania, serwa , alternatora zmajstrowanie odpowiedniego mocowania wybieraka zmiany biegów , dopasowanie wszystkiego tak by nic nie haczyło , dopasowanie przewodów paliwowych, kombinowaniem licznika etc i tak moge wymieniać i wymianiać.... i wierz mi że nawet jak masz wszystkie graty i siedzisz przy tym od rana do wieczora to nie będzie tylko kilka dodatkowych godzin, i wy tym przypadku nie ma to żadnego słownie żadnego sensu (tym bardziej że to zwykły silnik z b4, bo jeśli to vr6 lub 1.8T to jest jeszcze jakoś uzasadnione A jak zacznie jeździć po części lub zamawiać dodatkowe pierdoły z allegro to okaże sie że w tej cenie kupi drugie auto. A teraz zasadnicze pytanie po co taka operacja? bo ma znany silnik w dobrej cenie? Po dodaniu kosztu umieszczenia go pod maską odpalenia i problemów z tym związanych ten kosz będzie niewspółmierny do zakupu i remontu drugiego silnika z escorta. PS w pewnych miejscach tego kraju już samo dorobienie półosi będzie dużym problemem, bo co poniektórzy majstrowie słysząc o konieczności zrobienia czegoś niestandardowego dostają czkawki....




O jo jo ale sie rozpisałes ,tylko widzisz ja mam u siebie silnik z vw ,duzo gorszy do włozenia i jakos to działa ,podpiecie do skrzynki esa nie jest trudne , ale trzeba wiedziec co i jak i nie pitol mi o Bmw ,bo nie ten silnik został tu opisany , autor zrobi jak uwaza ,nie jest to łatwe ani proste , tak samo jak trafienie dobrego silnika do forda nie bedzie łatwe ,chce sie meczyc to niech to robi ,ja Mu nie bronie ale nie wypisuje ,ze cos jest nie adekwatne do poniesionych kosztów, odpisuje tylko na Twój post co to niby duzo rzeczy trzeba zmieniac.Wkładłes kiedys vw do forda lub na odwrót -pewnie nie, robisz w bmw ,to rób ale jesli czegos nie wiesz ,a piszesz z duzo tzreba zmieniac bo cos gdzies ci wujek Jerzy powiedział , to daruj sobie ,


Trend jest taki ze nic sie nie da , a jak sie da , to był przy tym Harry Potter i potem jest zdziwko , wow to działa.
  
 
Cytat:
2014-07-12 20:56:36, iglaxr3i pisze:
O jo jo ale sie rozpisałes ,tylko widzisz ja mam u siebie silnik z vw ,duzo gorszy do włozenia i jakos to działa ,podpiecie do skrzynki esa nie jest trudne , ale trzeba wiedziec co i jak i nie pitol mi o Bmw ,bo nie ten silnik został tu opisany , autor zrobi jak uwaza ,nie jest to łatwe ani proste , tak samo jak trafienie dobrego silnika do forda nie bedzie łatwe ,chce sie meczyc to niech to robi ,ja Mu nie bronie ale nie wypisuje ,ze cos jest nie adekwatne do poniesionych kosztów, odpisuje tylko na Twój post co to niby duzo rzeczy trzeba zmieniac.Wkładłes kiedys vw do forda lub na odwrót -pewnie nie, robisz w bmw ,to rób ale jesli czegos nie wiesz ,a piszesz z duzo tzreba zmieniac bo cos gdzies ci wujek Jerzy powiedział , to daruj sobie , Trend jest taki ze nic sie nie da , a jak sie da , to był przy tym Harry Potter i potem jest zdziwko , wow to działa.



sawap w escorcie robiłem kiedy nie było to jeszcze takie modne potem robiłem to w bmw bo akurat takimi jeżdze.Silnik w VW też akurat przekładałem i był to 2.0E. Ale jak przeczytałem twój wcześniejszy post to aż skowronki z niego wyleciały i swap był w nich słodszy od samej czekolady.... a zapytałeś sie autora tematu czy ogarnia chociaż mechanikę lub elektrykę w stopniu średnim i czy ma chociaż migomat?

Wierz mi gdybyś mnie zmusił do takiego swapa jak ten z tematu zrobiłbym go , ale rzucałbym mięsem i wk... się nie miłosiernie. I przed tym właśnie kolegę próbuje ostrzec.

Zresztą co jest nie tak z jego silnikiem? Skoro to MKV to ośmiozaworowe 1.6 105 koni, tam remont całej głowicy i pierścienie i uszczelka zmieści sie w rozsądnej kasie i będzie chodzić dłużej niż wytrzyma to buda.


PS Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem pisałem dokładnie co na dzień dobry trzeba ruszyć w swapie vw-escort akurat bo w swoim poprzednim poście sprowadziłeś to do kilku godzinek, a nie wiem co sie tak przyczepiłeś tego bmw... dałem tylko punkt odniesienia.

[ wiadomość edytowana przez: Remarq dnia 2014-07-12 22:10:28 ]