1,6 DOHC

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
Mam mozliwosc posiasc 1,6 DOHC
Bede go wsadzal do DF
i teraz takie pytanko
czy ktos ma taki silnik ? jakie wrazenia z jazdy ?
jakie Vmax moze osiagnac taki silnik ? ile od sety ?
duza roznica jest od 1,6 poldkowego ?
oplaca sie glowe :] zawracac czy moze szukac 1,8 lub 2.0 ?
Pozdrawiam
  
 
Zobacz ten post zostało chyba wszystko o nim napisane
napewno warto i ja taki będę wsadzał na wiosne jak finanse i chęci Mrozka pozwolą
  
 
Ja też mam taki zamiar. Mój 1,6 by FSO kiepsko ostatnio zipie.
  
 
To Grzechu robimy "nalot" na garaż Mrozka na wiosnę

znalazłem jeszcze jeden post dotyczący tego tematu - opcja SZUKAJ wpisałem "1,6" oto on:

czy warto wkładać 1,6???
  
 
dzieki
czyli jednym slowem :> warto jeszce do DF ktory jest lzejszy

tak jeszcze zapytam :>
jaka moc ma 1,6 GLE i GLI ?
  
 
nie bede tworzyl nowego postu wiec zapytam tu :.
czy 1,6 DOHC mozna przerobic na 1,8 lub 2,0
oczywiscie ten z tlokami 84 mm
co trzeba przelozyc a co moze zostac z 1,6 ?
bo ten z 80 pewnie trzeba rozwiercac
ale reki sobie usiac nie dam wiec pytam :]] zorientowanych
  
 
Średnica cylindrów jest taka sama, różny jest skok tłoków.
Moim zdaniem warto przekładać. Nic nie kombinować, bo różnicy kolosalnej pomiędzy 1,6/2,0 nie ma... choć ja osobiście zdecydowałem się na 2,0
  
 
Nasz "Ekspert od DOHC" kiedyś na zlocie wsponiał, że 1,6 DOHC łatwo przerobić na 1,8
  
 
Barry... ehhhh – w DF-ie 1.6 DOHC to będzie rzeźnia. Nie poznasz samochodu. Silnik spokojnie sięgnie kreską oznaczającą liczbę 170 – więcej, ze względu na małe pochylenie przedniej szyby (duży opór powietrza) może być ciężko (taką prędkość no problemo osiąga Poldolot wyposażony w ten silnik, pomimo, że jest cięższy), ale chyba nie o to chodzi. Natomiast przyspieszenia będą zapierały dech w piersiach – wynik 12 sek. w sprincie to pestka. Czego chcieć więcej. O różnicę do 1.6 polonezowskiego nawet się nie pytaj – nie ma co porównywać.
Jeśli chodzi o większe silniki, to do DF-a, moim zdaniem, do poruszania się po normalnych drogach 1.8 to maksymalnie na co bym się zdecydował. Dwa litry robi z tego samochodu niebezpieczną zabawkę, którą trzeba uczyć się od nowa jeździć.
Na korzyść silnika 1.6 – tego z tłokami 84 mm, z niższym, wysokością, blokiem – przemawia też jeszcze jedna rzecz – jest od swoich większych braci dużo lżejszy, około 25-30 kg, co przy dość lekkim nadwoziu 125p ma dużo większe znaczenie w charakterystyce prowadzenia tej maszyny. Ciężki silnik 1.8/2.0 znacznie zwiększy i tak mocną tendencję do nadsterowności tego auta. Konkludując – 1.6 dohc to świetny wybór w przypadku DF-a. I nie ma się co pchać w 1.8 – nie będziesz żałował, także jak przyjdzie termin zapłaty za OC.

Co do możliwości zwiększenia jego pojemności skokowej – to jak to zrobić opis jest T U T A J. Ten opis dotyczy „przeróbki” 1.6 (tłoki fi=84 mm) na 1.8. Z „materiałów” potrzebny jest „tylko” wał korbowy od 1.8. „Tylko” z przekory, bo to nie jedyny wydatek jaki przyjdzie ponieść i nie jest to, wbrew temu co napisał Grzech, prosta sprawa (nigdy tak nie mówiłem). Na 2.0 nie da się, choćbyś nie wiem jak kombinował – zbyt niski jest kadłub silnika (niższy o około 2,5 cm od kadłuba 1.8/2.0). Uprzedzam to inwestycja wymagająca trochę kasy (konieczny jest praktycznie remont silnika) i dość dużej wiedzy na temat budowy tych silników, także doskonała znajomość danych technicznych (średnice pokryw panwi, wału korbowego, panewek itp.) oraz czasem wiedza na temat technik wykonania tej przeróbki – szlifierz (a będzie potrzebny) może się bezradnie podrapać w głowę. Jak z opisu wynika, konieczne będzie wytoczenie większych otworów pokryw panewek głównych i otworów w korbowodach (czopy wału korbowego mają większą średnicę) ma oraz skrócenia płaszcza tłoka (od górnej strony – denka tłoka, a podejrzewam, że płetwy też trzeba będzie skrócić). „Przeróbka” jest „ryzykowna” – nawet ja nie daję sobie 100% gwarancji, że mi się to uda – wszystko idzie o wytrzymałość wytoczonych (odchudzonych) pokryw panewek głównych oraz krótkich korbowodów pochodzących wszak od 1.6 – ze względu na ich większe wychylenie kątowe przy dłuższym ruchu posuwisto-zwrotnym tłoka, wynikającym ze zwiększenia skoku tłoka. Seryjna, jeśli można to tak nazwać, wersja takiego silnika 1.8 (tzn. o takiej konstrukcji z tak krótkimi korbowodami i tak niskim kadłubem) nigdy nie istniała. Konsekwencje błędu lub bylejakości wykonania będą takie: extremalne zniszczenie silnika będące skutkiem urwania korbowodu, tłoka, pęknięcia wału lub nawet samego kadłuba. Jeśli jednak się zdecydujesz – to tylko na własne ryzyko. Osobiście – ponieważ widać, że jeszcze na tych silnikach się raczej nie znasz – odradzam.
Przy silniku 1.6 z tłokami 80 mm (mają kadłub takiej samej wysokości co 1.8/2.0, ale takich już raczej nie idzie kupić – są bardzo stare, z lat 73-77 – ja szukałem pół roku i nie znalazłem, tzn. zdawało mi się, że znalazłem, ale okazało się, że to niższy blok nowszego typu) – można zarówno łatwo uzyskać 1.8 (rozwiercając cylindry i na nowo tulejując pod tłoki 84 mm – bo 1.8 to praktycznie „rozwiercony” silnik 1.6 o tłokach 80 mm) lub nawet 2.0 (podobnie jak w przypadku – rozwiercając do 84 mm oraz wymianę wału korbowego i korbowodów na te od silnika 2.0). W równie prosty sposób wygląda zwiększenie pojemności silnika 1.8 do 2.0 (tylko czy jest tego sens) – przez wymianę wału i korbowodów (tłoki mają taką samą średnicę). Takie przeróbki są dużo bezpieczniejsze i ich wykonanie jest dużo prostsze.
Aha jeszcze jedno – takie operacje można wykonać tylko podczas naprawy głównej silnika, czyli remontu polegającego na szlifowaniu cylindrów i montażu nowych tłoków, bo wykonanie tego na starych tłokach i wyrobionych (nawet nie dużo) gładziach cylindrowych oznacza momentalną śmierć silnika – „kołnierze” na tulejach wyniszczą go dokumentnie.
Cytat:
To Grzechu robimy "nalot" na garaż Mrozka na wiosnę


No to muszę widać, solidnie przygotować „obronę przeciwlotniczą”.
Oczywiście żartowałem – mam nadzieję, że chęci mi nie zbraknie, żeby tylko jeszcze możliwości starczyły.
  
 
WIElkie DZIEKI Mrozek jak i innym za za przekroczenie progu
bo powiem szczerze wahalem sie jaka decyzje podjac
ale zawsze bede mnie kusil 1,8-2,0 ale moze kiedys
pierw trzeba sprobowac 1,6
jeszcze raz dzieki
i Wesolych Swiat zycze calemu klubowi
  
 
Przepraszam Mrozek, ale kiedy to opisywałeś wszystko wydawało się proste...
  
 
Grzesiu – wiesz.... to co dla mnie jest proste, dla większości przeciętnych mechaników amatorów to czarna magia...
  
 
Cytat:
2002-12-26 15:32:45, Mrozek pisze:
Grzesiu – wiesz.... to co dla mnie jest proste, dla większości przeciętnych mechaników amatorów to czarna magia...



Obrosłes w piórka

Skromny jesteś
  
 
Dla mnie to nie jest czarna magia, tylko brak doświadczenia, ale za parę lat...