Wstęp:
-fiat 125p '89
-silnik pn z gotowymi otworami pod pompę wspomagania.
-kmpl. wspomaganie ZF
Po kolei:
-wycinanie otworu w przegrodzie (na to byłem przygotowany)
-usunięcie ogranicznika skrętu z przekładni ZF (tego na przedłużeniu ramienia - i tak nie działał a tylko zachaczał o przewód hamulcowy, więc kij z nim...)
- długość przewodu przekładnia-pompa (na styk po 1,5 godziny dał się w końcu przykręcić)
- łącznik przekładnia-kolumna kierownicy (o ok 2 cm za krótki - po maźymalnym przesunięciu kolumny udało się go tak ustawić by choć częściowo wchodził na oba wielokliny)
-podkładki pod śruby od węży (dobrze że miałem zapas... bo kilka gdzieś wcięło podczas kolejnych walk z montażem)
No i na koniec jak już wszysko było "niby" złożone okazało się że pompa wspomagania blokuje się o pompę paliwa uniemożliwiając ostateczne skręcenie wszystkiego i regulację naciągu paska...
Rozwiązanie demontaż obu pomp, odłączenie przewodów od wspomagania, odkręcenie mocowania pompy wsp. i rozwiercenie w nim otworów na tyle żeby pompa minimalnie się obniżyła i dało się to wszystko skręcić...
W normalnych warunkach by mi zwisały te problemy... ale jutro jest rajd pomorski, a ja auto odbiorę najwcześniej w poniedziałek późnym popołudniem

