Cytat:
|
A jak by to wygladalo, gdyby poldek z nieseryjnymi hamulcami wyladowal na innym samochodzie, czy to by nas obwinialo z tego powodu ze mamy nieseryjne hebelki? |
|
Niestety – bardzo źle to by wyglądało. W myśl przepisów przeróbki układów hamulcowych są nie dozwolone – dopuszczalne są tylko elementy stosowane fabrycznie. Dlatego w przypadku gdy ktoś odkryje że mamy hamulce po „przeróbkach” to są duże szanse, że zostaniemy uznani (choćby częściowo) winnymi spowodowanego wypadku.
Dlatego uczciwie odradzam każdemu tak zaawansowane kombinacje – możliwości są, i takowe podaję ostatnim desperatom, jednak robicie to tylko na własne ryzyko i odpowiedzialność. Sam tak drastycznie nie będę kombinował z hamulcami, bo nie chcę mieć przez nie kłopotów.
Jak kiedyś pisałem – mam lucasy i osobiście wymienię tylko tarcze hamulcowe fi=260 mm od Trucka Plusa oraz oczywiście jarzmo potrzebne do większej tarczy lub płyta mocowania jarzma (muszę dokładnie to oblookać, bo zaczynam mieć wątpliwości, który z tych elementów się różni) - zacisk zostaje, bo jest identyczny, klocki także. Jest to układ fabryczny i seryjny (bo z Poldka, Trucka co prawda, ale Poldka, więc nikt się nie powinien czepiać) , wiec nie będę jeździł z duszą na ramieniu. Dodatkowo mam kaprys, żeby wymienić tylne bębny (oczywiście ze wszystkim co jest w środku bębna) na większe – od F132, mają średnicę 228 mm (lucas: 203 mm) – odróżnić z zewnątrz same bębny na pierwszy rzut oka nie powinno się komuś udać (bęben w każdym aucie wygląda prawie tak samo

) , więc myślę, że jakoś mi się upiecze. Na pewno nie założę do lucasów tarcze z tyłu – to zbyt widoczna przeróbka.
Aha – muszę dodać małe sprostowanie
Cytat:
|
O ile nie jestem w stanie powiedzieć, czy tylny układ podejdzie, ale przedni na raczej tak – wymaga to tylko wspornika (jarzma) zacisku od PN Trucka Plus, oczywiście na lucasie (w trucku średnice tarcz lucasowskich wynoszą 260 mm) , oraz oczywiście zacisku od tego tipo (są szersze, ze względu na dużo grubsze wentylowane tarcze). |
|
Jarzmo PN Trucka może wymagać (ale nie powinno – nie sprawdzałem tego dokładnie) niewielkiego poszerzenia miejsca , w którym obraca się tarcza hamulcowa - tarcze wentylowane są szersze (tarcza ma 20 mm grubości) , pomimo, że miejsca w jarzmie jest dość, to nie mogę zagwarantować, że nie obejdzie się bez takiej konieczności. Można też oczywiście spróbować założyć jarzmo od tego tipo, jednak nie wiem czy będzie pasował rozstaw śrub do płyty mocującej jarzmo. Jednak jeśli to co napisał Jojo [quote Tarcze od fietów nie podejdą do hamulcy lukasa w Pn [/quote] jest faktycznie prawdą (w co mi się nie chce wierzyć, bo jak np. kupowałem tarcze do starego PN to na opakowaniu było też, że nadaje się ona do ritmo, uno, 132 stary model, 131 i jeszcze jakieś tam starsze modele, nie pamiętam jakie, więc „odsadzenie talerza od tarczy” na pewno jest identyczne jak w PN) , to widać można sobie to wszystko darować.
Cytat:
|
Sądze że wymiana tarcz o tej samej średnicy ale wentylowanych dużo nie da jeżdżąc po mieście, Ile musiąl bym hamować żeby je zagrzać. |
|
Eeeeeee... nie kumam. Przecież tu nie chodzi wcale o to, żeby rozgrzać tarcze!!! Wręcz przeciwnie, żeby były cały czas jak najchłodniejsze – im bardziej rozgrzana tarcza tym skuteczność hamowania spada!!! Poczytajcie sobie testy hamulców – po rozgrzaniu droga hamowania się wydłuża!! Jedynie, niektóre klocki po rozgrzaniu mają tą właściwość, że wtedy dopiero zaczynają lepiej hamować. Jednak zaręczam, że na wentylowanych będą hamować jak brzytwa. Coś Ci się poplątało Jojo.
Cytat:
|
I dlatego pytam się tylko czy warto te nacinanie kupić za ok 180 gdy zwykłe kosztują 80zl . |
|
Spróbuj – do odważnych świat należy i ten kto nie ryzykuje ten nie ma.

.
Cytat:
|
Mrozek - nie da sie zaadoptowac do tylnego mostu lucasowskiego jakichs tarcz i zaciskow??? |
|
No cóż jeśli się upierasz, to uwzględniając budowę lucasa, oraz stosunek nakładów do efektów (czyli ekonomiczną korzyść skali

) mogę Ci zasugerować tylny układ hamulcowy od Uno 1.4 Turbo („zwykłe” uno ma z tyłu bębny) . Większej tarczy na tył zakładać nie ma sensu bo zasadniczą rolę w hamowaniu mają heble z przodu (75% masy hamowanej przypada na hamulce przednie) . Gdybyś chciał założyć np. 240 mm (np. od tipo) to zwiększyłbyś tendencję tylnego układu hamulcowego do blokowania się. Średnica tarczy hamulcowej uno turbo wynosi 227 mm i jest to tarcza identyczna z tarczą seryjną starego typu, więc koszt zakupu takiej tarczy będzie śmiesznie niski. Teraz to co równie istotne – zacisk; jest Girlinga z tłoczkiem o średnicy 34 mm (z mechanizmem hamulca ręcznego oczywiście) , więc ta sama marka co z przodu w lucasie polonezowskim – jest też z żeliwa, wiec nie będzie się tak co chwila zapiekał jak stary seryjny wykonany z aluminium. Ile może kosztować z odzysku – nie wiem, myślę, że w granicach 50-100 zyli za szt. powinieneś coś znaleźć. Na pewno będzie lepszy niż zacisk starego typu, do którego nigdy bym nie wrócił. Do tego musiałoby być też konieczne oryginalne jarzmo zacisku Girlinga, czyli kolejna stówka chyba też popłynie (jest inne niż przednie polonezowskie) . Klocki - oczywiście te będą musiały być nowe – myślę że zamienniki kupisz taniej niż w ASO Fiata, jednak na wydatek z rzędu kolejnych 70-100 zł trzeba się nastawić. No i na koniec ostania sprawa – płyta mocowania jarzma, element przykręcany do kołnierza pochwy tylnego mostu. Od uniaka nie podejdzie (chyba, bo ma inną konstrukcję zawieszenia) , więc można spróbować z płytą od starego seryjnego układu hamulcowego na tarczach. Do Lucasowskiego mostu będzie pasował, tylko problemem jest czy będą pasowały otwory do mocowania jarzma. Wiec to musiałbyś sprawdzić sam. Jeśli tak to jesteś w domu, jeśli nie, to jak napisałeś, masz możliwość dorobienia takiej bzdurki we własnym zakresie – to kawałek grubej blachy, praktycznie płaskiej, odpowiednio skrojonej, z wytoczonym otworem na półoś oraz czterema otworkami do mocowania do pochwy mostu, oraz oczywiście dwoma do mocowania jarzma. Dla takiego fachmana jak Ty na pewno do zrobienia

. Jedyną jeszcze „drobnostką” mogą być różnice w gwintach przewodów hamulcowych (nie nam ich rozmiaru w uno, ale podejrzewam, że będzie taki jak w lucasie, bo zaciski są tej samej marki) – ale to też do przejścia.
Sama linka hamulca ręcznego to myślę, że albo podejdzie od albo lucasa, albo od starego, w ostateczności oryginalna od tego Uno, wiec problemu nie widzę, bo nie są to drogie rzeczy.
Na początek proponuję taki plan – idziesz na szrot i kupujesz za parę groszy płyty mocowania jarzma od starego układu hamulcowego Poldka. Potem szukasz kompletnych zacisków z jarzmem od uno turbo i przed kupnem sprawdzasz, czy jarzmo będzie dawało się zamontować na ową płytę. Jeśli będzie, to chyba zostaje tylko kwestia dogadania się co do ceny. Jak nie, to się zastanawiasz, czy to wszystko będzie miało sens. Jak tak – to kupujesz i zabierasz się do roboty. Potem pozostaje zakupić zwykłe tarcze do Poldka oraz klocuszki do uniaka i wszystko poskładać do kupy i można podziwiać efekt tej „karkołomnej” roboty. Małą uwaga co do montażu – oryginalnie w uno zacisk jest zamontowany z tyłu tarczy, więc żeby je zamontować z przodu tarczy (tak jak jest to seryjnie w PN) to trzeba je zamienić miejscami – lewy będzie prawym i odwrotnie (kwestia umiejscowienia odpowietrzników).
Mimo, że nie polecam Ci zakładać do lucasa tarcz z tyłu, to jednak życzę Ci powodzenia. Przepis masz podany

.
Cytat:
|
no to co mam założyć?
Zacznijmy od pompy.
mam seryją ( stary typ) i niestety padła i chyba wymienie ją na lukasa.....( bo innej możliwości niestety nei ma...... |
|
Jak to co masz zrobić – wymienić pompę na sprawną. lub tę którą masz rozebrać, kupić komplet naprawczy pompy hamulcowej (nie pamiętam ile kosztuje, ale są to grosze) , i odpowiednie rzeczy powymieniać (głównie chodzi o o-ringi) i złożyć do kupy. Jeśli tego nie umiesz zrobić (lub się boisz) to daj do zrobienia mechanikowi. Wymiana pompy na lucasa jest możliwa tylko w komplecie z serwem lucasowskim, ale wymaga to też przy okazji wymiany wspornika pedałów (jest inny, bo inaczej jest rozwiązany mechanizm przeniesienia siły nacisku z pedału hamulca na popychacz serwa), dodatkowo konieczny jest nowy wspornik serwa a w nadowziu (w przegrzodzie czołowej) trzeba nawiercić parę dziurek. Do kompletu problemów dochodzą inne gwiny w pompie do mocowania przewodów hamulcowych. Więc żebyś się nie zniechęcił

.
Osobiście uważam, że jeśli już tak robić, to należy wymienić cały kompletny układ hamulcowy na lucasa. Ale to Twoja decyzja.
Zresztą jeśli pompa jest sprawna, to najwięcej do skuteczności hamowania mają elementy przy kołach (sprawność zacisku, średnica tarczy oraz powierzchnia klocków) , więc starą pompę po prostu napraw, lub kup nową. Po sprawie – nie widzę sensu szukać dziury w całym
Proste, łatwe i skuteczne rozwiązania Twojego problemu, które na pewno poprawią skuteczność hamowania (ale najważniejszą rzeczą do zrobienia jest i tak zawsze to samo – czyli dokładne wyczyszczenie zacisku, w celu zapewnienia łatwości przesuwania się tłoczka) , podałem Ci na priva – wentylowane tarcze będą wymagać więcej zabawy.
.
Cytat:
|
reszta tak jak wyżej w wywodzie Mrozka, jarzmo(od PN trucka) i zacisk. ale żeby założyć ten system to musze wymienić piaste( to co się przykręca do wachaczy za pomocą przbubów kulistych - jak sie myle to mnie poprawcie) na te co są od lukasa( akórat nie mam z tym kłopotów bo odziedziczyłem całe przednie zawieszenie od plusa |
|
Pamietaj, że gwinty przewodów hamulcowych się mogą różnić pomiędzy układem z tipo a starym polonezowskim, wiec trzeba będzie dorabiać jakąś redukcję.