nie wygladal zachwycajaco... matowy lakier, przod i tyl od MR, dobita mechanika...
ale od nowosci w rodzinie, nie bity, sentyment do wozu
zaczelo sie zbieranie czesci klasycznych, ponad rok poszukiwania blach, detali :/
potem poszukiwanie blacharza, sprawa nielatwa... no i nie znalazłem wiec... :twisted:
nabylem za kosmiczna jak dla ucznia sumę 1800zł migomat
i zaczelo sie:
wymiana tylnego pasa:
potem czas na przod, tutaj bylo wiecej roboty bo sie buda lekko rozlazila, calosc wyczyszczona do blachy, obspawana, dwa nowe blotniki, pas...
tak wyszlo, maska nawet ladnie pasuje
na foto juz z nowiutkim calym przednim zawieszeniem
teraz czas na wydrapanie calej podlogi, obspawanie reszty nadwozia, wymiane jednak podlogi w bagazniku :/
male wzmocnienie w miejscu rynienki podnosnika (nowej
)
dalszy postep prac na bierzaco
PS
zeby byla jasnosc
sam go robie, a mam calutkie 18 lat 
[ wiadomość edytowana przez: nikusss dnia 2006-10-10 21:04:22 ]


wszak ja mam 20 wiec tez zaliczam sie do tego pokolenia

