[Polonez] [zamek] - bagażnik

  
Sortuj wg daty:
rosnąco malejąco
Niestety, po raz kolejny trzeba stwiedzić, że materiały do produkcji Poldka nie są najlepszej jakości. Urwało się ucho od bagażnika. Czy ktoś wie jak można to naprawić. Czy jest możliwość dokupienia nowego, czy pozostaje spawanie starego? (jeśli ta ostatnia opcja, to prosiłbym o danej jakiegoś przyzwoitego warsztatu spawalniczego w Warszawie lub okolicy). Będę wdzięczny za pomoc, bo na razie pozostaje mi trzymać samochód na strzeżonym.

[ wiadomość edytowana przez: Koot dnia 2007-02-01 20:20:05 ]
[ powód edycji: Tytuł zmieniałem ]
  
 
Jest mi bardzo przykro ale ten element nalezy spawać.
  
 
No i polecam dobrego spawacza...To jest straszne cholerstwo to ucho w PNie,bo po spawaniu lubi się znowu urwać Całe szczęście,że w kancie jest przykręcane...
Pozdrawiam!
  
 
Nie do końca to wina materiałów, tylko źle wyregulowanego zamka. A jesli jeszcze miał małe bum od tyłu to już nie ma o czym mówić.
Polecam spawarkę elektryczną, ale z prądem na max, nie jakaś tam z Praktikera, bo inaczej zaraz odpadnie. Najlepszy sposób ( ja tak mam ) to spawanie acetylenem, ale trzeba umieć, i chłodzić blachę bo lakier się odparzy. Tak więc polecam dobrego fachowca, raz a porządnie bo będziesz się bujał z ta klapą dłuuuugie lata
  
 
W moim Polonezie również odłamało się to ucho zamka tylnej klapy. Twierdzę, że stal użyta do tego elementu jest przesadnie twarda. Znam wielu włścicieli Polonezów, którym to ucho pękło. Ja osobiście to przyspawałem, choć miejsce to jest prawie niedostępne. Musiałem najpierw zdjąć plastiki a następnie rozpiłować zgrzewy blachy osłaniającej spawy tego ucha. Przy spawaniu trochę rozhartowałem tą klamrę i po kłopocie. Sporo zabawy ale wykonalne.
  
 
Kiedyś w DF po małym bum z tyłu strzeliło mit o ucho. Jako dobry materiał zastępczy okazał się gwóźdź krokwiak. Kumpel odpowiednio go wykrępował i przyspawał w miejsce starego.
  
 
Jakiś czas temu przytrafiło mi się coś takiego. Pojechałem do blacharza, którego polecił mi znajomy. Po spawaniu trzyma się ze 4 miesiące, skasowali mnie na 20 złotych. Teren Legii przy Powązkowskiej. Przed hotelem Legia skręcasz w lewo, około 100 metrów i po lewej warsztat-dość dziwny budynek z wieżyczką.
  
 
Potwierdzam to co pisał Teraderra ucho jest za mocno hartowane.
U mnie po spawaniu (sam to robiłem, a spawacz to ze mnie niespecjalny), trochę się rozhartowało i jeżdzę już pół roku i splunąć przez lewe ramię na razie nic.
  
 
zamek mi się rozregulował , a ja myśląc że ucho krzywe urwałem je kombinerkami. pospawali i znowu się urwało, aż pojechałem do solidnego fachowca i on to już na dobre pospaweł miechy i git. co z tego wynika że byle kto to nie zespawa tego elementu
  
 
Witam
Urwał mi się zaczep od klapy bagażnyka? Co mam zrobić? Myślałem nad elektromagnesem ale niewiem jaki i gdzie kupic. Pomocy jestem z okolic łodzi!!
  
 
Znam ten ból. Nic rozsądnego nie wymyślisz, musisz jechać do pierwszego z brzegu spawacza /blacharza/ i "migomatem", czy jak to się tam nazywa, przyspawa tę duperelkę. Koszt powinien być symboliczny, a usługa wykonana od ręki.
  
 
a jakbym zrobił na elektromagnes klape?? Tylko nie wiem gdzie to kupic??!!
  
 
Duuuużo lepiej zamiast migomatem potrzaktować to starym dobrym acetylenem. Jak tak mam, trochę "nasmarkane" ale zrobione solidnie, a migomat kilka razy puszczał to jakimś czasie
  
 
Ja jestem akurat świeżo po własnoręcznym spawaniu uchwytu migomatem. Pękło oczywiście na zgięciu u góry i długo bym jeszcze tego nie zauważył gdyby nie temat zawiasów na forum. Przy okazji jak otwierałem bagażnik spojrzałem na uchwyt i zobaczyłem małą ryskę,która okazała się pęknięciem. Podszlifowałem drut ile sie dało i oblałem wszystko spawem. Z wrażenia zapomniałęm nawet odpiąć komputera (Bosch monomotronic) ale na całe szczeście nie padł. Podregułowałem zamek żeby sie lżej zamykał i na razie będę tak jeździł i obserwował co sie dzieje.
  
 
Mi też się dziś urwał. Zna ktoś dobrego i taniego blacharza w Gliwicach, najlepiej takiego, który by mi to zespawał po godzinie 18.00??
  
 
Gorąca prośba do osób którym nie jest obcy temat urwanego ucha zamka w tylnej klapie - czy komus udało się nabyć ten element blacharski oddzielnie od całej klapy. Drut z ktorego jest zrobione to ucho jest bardzo twardy i hartuje się podczas spawania. Jest przez to podatny na pękanie co u mnie właśnie się stało. Drut ten jest przyspawany elektrycznie do grubszej blachy i dopiero taki zespół jest zgrzewany do blach klapy. Poszukuję właśnie takiego elementu tj drutu z blachą. Może ktoś to produkuje jako element naprawczy, bo w FSO sprzedają mi tylko całą klapę za 500 zeta, a na złomie chcą 200.
Będę wdzięczny za wszelkie porady, proszę tylko nie piszcie żeby to przyspawać bo już próbowałem i odpadło po miesiącu - pękło właśnie obok spawu.
Prędki
  
 
miałem to samo i facet obspawał to migomatem na około (obie strony ucha) i się trzyma (2 miesiące). Może jakąś inną metodą spawalniczą?
 
 
Ja mam przyspawane, i odpukać w niemalowane trzyma się nadal. Może ktos nieumiejetnie spawa. Nie powiem ci jak to spawać, ale jak patrze na klape od spodu, to nie wyglada to ładnie ale sie trzyma. Wiem naperwno że już 2 lata, bo nie wiem kiedy urwało się poprzedniemu właścicielowi.
  
 
Ja spawałem sam jakieś 1,5 roku temu zwykłą spawarką elektrodową (zresztą pierwszy raz w życiu coś poważniejszego) wygląda koszmarnie ale się trzyma. A co do hartowania to korzystając z mojej wiedzy (dziadek był kowalem ), metal hartuje się poprzez rozgrzanie a potem gwałtowne ochłodzenie. Jeśli pospawasz a potem zostawisz do samoistnego wystygnięcia to już nie będzie hartowane. Według mnie ten element jest skopany fabrycznie, ponieważ powinna być hartowana tylko dolna część ucha ta która współpracuje z zamkiem, żeby się nie wyrabiała a nie całe ucho, które przez to jest kruche. Co do spawania to miałem dobrych nauczycieli, którzy mówili: najpierw oczyść dobrze z farby, a podczas spawania usuwaj tzw. szlakę małym młoteczkiem. Jeśli te warunki zostaną spełnione to spaw powinien tzrymać.
  
 
Jako element naprawczy to raczej nie występuje. Co do spawania to migomat powinien trzymać choć kolega który robił blacharkę mówił ze to spawanie to nie zawsze trzyma i moze się szybko urwać. Umnie odpukać trzyma juz rok po spawaniu i nie pękło. Jezeli pospawasz zwykłą elektryczną spawarką to jest wieksza szansa ze pęknie, bo spawy z elektrycznych spawarek są wytrzymałe ale kruche, podobnie jest z migomatem ale juz jest duzo lepiej. Ewentualnie mozesz jeszcze spróbować gazem, ale to trzeba fachowca zeby nie opalił Ci pół klapy przy spawaniu. Spaw gazowy jest troche słabszy ale może pracować bez pekania na łączeniu. Poza tym często przyczyną pękania ucha w klapie jest złe ustawienie zamka albo gumnowych odbojów, ewentualnie mocno wygnieciona uszczelka. Jeżeli będzie to żle wyregulowane, to ucho zatrzaskujac się w zamku będzie wchodzić za głęboko i będzie walić o zamek, zwłaszcza jak są nie do końca sprawne amorki przy klapie. Pospawaj to jeszcze raz i sprawdż dokładnie jak ucho wchodzi w zamek czy idealnie i nie za głęboko, czy nie jest skrzywione w stosunku do zatrzasku zamka, no i ewentualne rozbieżności należy skorygować regulując zamkiem i odbojami. I nie trzaskać za bardzo klapą, zwłaszcza ze spawanym uchem.