WItam mam takie pytanko... ostatnio wstawiłem samochodzik do warsztatu bo miałem przypływ gotówki więc postanowiłem zrobić parę rzeczy.... Po odbiorze samochodu w wewnątrz auta znów było cichutko i milutko (łącznik elastyczny pierdział niemiłosiernie) i nawet silniczek lepiej pracował... bardziej równo... i sprzęgło znów leciutko (wymiana kpl. sprzęgła bo łożysko wyciskowe padło). Jednakże po przejechaniu kilku km przez miasto na wylocie stanąłem na orlenie dolać paliwka... i zauważyłem że przednie koła są ciepłe... ale tylko lekko.... wróciłem do rodzinnej miejscowości (ok 70km trasa) nie odczułem aby hamował albo coś lecz po tyknięciu palcem felgi była ciepła prawa i lewa strona równomiernie co ciekawiej... przejechałem tak kolejny dzień i coś mi jechać nie chce... szybciutko na podobcze a tak na feldze to jajka można smażyć..... szybki telefonik w poniedziałem (13.07.2009 czyli wczoraj) do warsztatu co mi robili że taka sprawa z hamulcami... W sumie przednich hamulców oni nie zaczepiali ale koleś do mnie "to niech przyjeżdża pan do nas tylko powoli i ostrożnie tylko aby pan dojechał to zrobimy gwarancyjnie.... no bo widocznie było lekkie niedogadanie co do sprawdzenia hamulców (bo mieli zobaczyć prawy przód a zobaczyli prawy tył). Przebyłem w sumie najdłuższe 70 Km w moim życiu (2h) i wyczyścili mi tłoczki i dali nowe reparaturki (oczywiście gwarancyjnie za free... szczęśliwy wracam do domu co 20km przystanek w celu sprawdzenia kół... oba zimne... rundka po mieście i parkuje przed domem i prawe koło lekko ciepłe... hmm... chwila zadumy... dziś jazda do pracy i znów się k@#$% grzeje i znów prawa strona bardziej od lewej całe szczęście odskoczyły hamulce i dojechałem...
Pytanko co to może być że po wymianie reparaturek nadal się przyblokowuje... tłoczki mają niewielkie wżery (czy tam wrzery) ale chodziłły wcześniej bez problemu... czy to może być serwo a może napuchnięte przewody (choć raczej nie powinny bo już dawno by mi sie tak stało bo był dolewany płyn przy okazji jak robiłem z tyłu bębny) czy może ABS nie odpuszcza (choć obecnie elektronika ABS-u nie działa bo czujnik jest walnięty albo przewód). Nie wiem za co się złapać.... podpowiedzcie coś...
Z góry dzięki...
PS. Ale się rozpisałem..
Dodam że czasami serwo mi się odzywa jak np. przekręce kluczyk... zapalają mi się kontrolki... chwile czekam na pompke paliwa i wtedy słychać takie (nie wiem jak określić) tak jakby komuś w żołądku burczało tylko że z większą częstotliwością i trwa to z sekunde lub dwie i albo się powtórzy drugi raz albo też nie.... jak zapierdzi serwo to podczas delikatnego hamowania odskakuje mi pedał hamulca (jakby drgał) i słychać pracę jakiegoś urządzenia jakby serwa albo od ABS-u.... nie wiem mechanikiem nie jestem i na odgłosach się nie znam....
[ wiadomość edytowana przez: tomoplw dnia 2009-07-14 09:09:13 ]

klient zadowolony bo samochód chodzi jak nowy