Cytat:
|
... czy z punktu widzenia zużycia paliwa, w klimatyzacji "ręcznej" lepiej dawać duży nawiew i małe chłodzenie czy może odwrotnie ... |
|
Na początku należy zaznaczyć, że rozważania takie mają sens tylko "dla sportu", bo w praktyce cały czas trzeba mieć przecież na uwadze to do czego służy klimatyzacja (przecież nie do oszczędzania paliwa). Znacznie lepiej byłoby zastanowić się jakie ustawienie jest optymalne pod względem efektu uzyskiwnego przy danym zużyciu, choć i tutaj ocena byłaby dość subiektywna, bo każdy lubi inaczej. Ale wracając do pytania:
IMHO w praktyce ani to ani to nie da wyraźnego efektu, a tylko sporo straci się na końcu czyli własnej skórze. Dlaczego?
Jeśli włączasz "duże chłodzenie" to klimatyzacja zwiększa obciążenie (sprężarka ma więcej roboty, o ile (?) -trudno powiedzieć, ale ma). Jeśli włączasz nawiew, to dmuchawa zwiększa obciążenie, a pomijając rozrusznik jest to bodaj jeden z największych, jeśli nie największy odbiornik prądu.
Owszem, klimatyzacja obciąża cały silnik bardziej (to przecież czuć), ale jeśli nie popada się w skrajności (tzn jedno albo drugie cały czas na max), to IMHO różnica jest trudna do wyłapania, chyba, że na dokładnym sprzęcie pomiarowym.
Dodatkowo mając mały nawiew nasze "dobrze schłodzone" powietrze nie będzie miało optymalnej cyrkulacji w kabinie, a dając małe chłodzenie możemy nie poczuć efektu pomimo, że policzki już nam się rozjeżdżają od podmuchu, że o uszach nie wspomnę.
Reasumując, tak jak w życiu - najlepiej gdzieś pośrodku i nie martwić się o resztę, bo można oszaleć.
Wiler: Jeśli wyłączysz dmuchawę, to nici z klimatyzowania
[ wiadomość edytowana przez: Aveuser dnia 2004-06-28 10:26:15 ]