Witam wszystkich
Jestem świeży i mam dręczący problem z Toyotą Cariną II 1.6 16V z 1991 r . Otóż dzieje się coś takiego. Zapalam zimny silnik, zapali chwilkę popracuje (5,10,20 minut) i zgaśnie. Potem jest problem z odpalniem. Jak troszkę odczekam znów zapali i zgaśnie po chwili. Dodam, że w momencie kiedy nie chce zapalić nie ma w ogóle iskry z cewki do kopułki i dalej na świece. Jak zapali to wiadomo, jest.
Mam pytanie co może być tego przyczyną. Dodam, że wymienione zostały ostatnio: kopułka, palec, kable wysokiego napięcia, kabel z cewki.
Czy przyczyną może być uszkodzona cewka, czy może moduł zapłonowy w aparacie zapłonowym, czy może czujnik położenia wału. PROSZę KOGOś KTO SPOTKAł SIę Z PODOBNYM PROBLEMEM O PORADę LU WSKAZóWKI ZA KTóR Z GóRY JESTEM WDZIęCZNY.
