Kupiles toyote i zadasz satysfakcji???
Kolego chyba rozmawiales z jakims dziaduniem, ktory pamietal jeszcze jakosc toyot z czasow Powstania Warszawskiego.
Legendarna jakosc Toyot, to juz mit. Skonczyla sie na Corolli e 10. Odkad zaczeli je tluc poza Japonia wszystko spadlo na leb na szyje. Jakosc serwisow autoryzowanych tez jest zenujaca. za kazde pierdniecie krzycza Bog wie ile kasy. W zeszlym roku z ulga pozbylem sie 6 letniej e11. Jakosc tego auta byla mniej wiecej na poziomie Trabanta 1.1. Trabant to bardzo dobre auto ale w swojej klasie cenowej. Od Toyoty mozna bylo oczekiwac troche wiecej. Serwis we Wlochach tez nie popisywal sie jakosciowo odwrotnie proporcjonalnie do cen. Z tym szalal na potege. Nie potrafili sobie poradzic z tlukacymi ramionami wycieraczek. wymieniali dwa razy piorka za kwote 150 PLN/usluga. Kiedys w deszczu zatrzymaly sie na amen, moj kolega mechanik poradzil sobie z tym w pol godziny za 30 PLN. przyczyna byly kasowalne luzy na ramionach od silnika. Na twoim miejscu olalbym bucow w ASO i samemu zaltwil ta sprawe. Niestety proces technologiczny montazu szyb wklejanym jest taki, ze przy ich demontowaniu zawsze zdziera sie lakier, poniewaz szybe wycina sie struna niczym pilowanie drzewa

Przerabialem juz to. pojechalem do zakladu, ktory zajmuje sie szybami, kazalem im ja wyciac - licz sie z tym, ze szyba moze strzelic!!!
Zaprawki robilem w rynience sam, szlifujac ja szczotka druciana na diaxie, potem podklad i na to lakier w spreju, badz z pedzelka. Tanio i szybko. Potem wizyta w zakladzie aby szybe zamontowali i hula
Jezeli masz dwie lewe rece udaj sie do lakiernika, ale przypilnuj go aby dobrze oczyscil korozje. Szykuj tez pare setek
Pozdro i powo.
P.S. Powyzsze refleksje dotycza w zasadzie wiekszosci marek aut i ich serwisow. Niestety w dzisiejszych czasach wszystko staje sie jednorazowe. a klient i tak za to zaplaci.