Witam serdecznie! niedawno nabyłem VW passata w wersji variant z 1994r. silniczek 1.9TDI... i tu zaczynają się schody. na dziendobry okazalo się ze termostat nie dziala... zrobione kolejnym problemem jest to że nie bardzo jestem zorientowany w VW ale kontrolka od świec gaśnie po jakichs 3 sekundach... do dzisiaj.. wlasnie wrocilem do domu.. przekrecilem kluczyk a to sie grzeeeeje i grzejjje ktośma jakies pomysly??? pozniej padł jakiś kawałęk gumy ktory chyba łączy dolot powietrza z turbiną czego efektem bylo dziwne skakanie obrotomierza ..... oczywiscie nidzie go nie dostalem ale zrobilem atrape i co najwazniejsze działa... pluł olejem prawie po calym silniku. kolejna sprawa stojąc na skrzyrzowaniu strasznie mi nim telepie... szczególnie przod tyl.. zdaża się też że czasami odtrzymuje ofekt "powrotu do przyszlosci" kręce go na 3.500 i on nagle sobie przypomina ze ma turbine.. a mnie wciska w fotel.. nie ma na to reguły ani okreslonych warunkow... kolejną sprwą jest to ze czasem na niskich obrotach auto szarpie i to dosc znacznie;;;; no bo 120 na 5 to nie duzo.... ja mu gaz a on jak jakis paść ... ostatnia sprawa tyczy sie komputera pokladowego... dziwne warosci mi pokazuje ten licznik. ktos to sprawdzal??? do czego sluzy ten przelacznik w drazku od kierunkowskazow pozdrawiam grzegorz

auto po prostu bajeczka coprawda jak dla mnie poprzedni wlasciciel troche sie rozpedzil z tuningiem ale na razie niech jest jak jest. Pozdrowienia